Okno…

Posted: 27/03/2013 in Uncategorized

W maleńkim pokoiku szpitalnym leżało pewnego razu dwóch ciężko chorych mężczyzn. Jeden leżał przy oknie a łóżko drugiego było ustawione przy drzwiach.

– Co tam widać przez okno? – zagadnął leżący przy drzwiach.

– O! – ożywił się człowiek przy oknie. – Widzę niebo, obłoki, dzieci rzucające okruchy chleba łabędziom pływającym po jeziorze i las w oddali.

Każdego dnia leżący przy oknie opowiadał swojemu towarzyszowi z pokoju o tym, co działo się za oknem. Widział łódkę, rybaków wracających z połowu, dzieci bawiących się na brzegu, młodych ludzi trzymających się za ręce i nieodrywających od siebie wzroku. W tym czasie wysłuchiwania wszystkich niesamowitych wydarzeń z za okna sąsiada dręczyła go silna zazdrość « To nie jest sprawiedliwe – pomyślał on. – Za jakie zasługi położyli jego przy oknie, a nie mnie, ja mogę tylko kontemplować drzwi z łuszczącą się farbą w czasie, kiedy on cieszy się widokiem z okna? »

Pewnego razu, leżący przy oknie silnie zakasłał i zaczął się dusić, rozpaczliwie szukając przycisku, którym mógłby przywołać pielęgniarkę. Sąsiad nie pomógł mu, obserwował go tylko. Oddech tamtego wkrótce zamarł.

Rano, kiedy zabrano jego ciało, sąsiad poprosił pielęgniarkę, żeby przeniesiono go na łóżko przy oknie. Siostra spełniła prośbę chorego, zmieniła pościel, pomogła choremu przemieścić się na łóżko przy oknie i, przekonawszy się, że choremu wygodnie, skierowała się ku drzwi. Lecz zatrzymał ją zdziwiony okrzyk chorego:

– Jak to! To okno wychodzi na pustą szarą ścianę! Ale ten, który umarł, opowiadał mi, że widział las, jezioro, chmury, ludzi … Jak on mógł zobaczyć to wszystko z tego okna?!

Pielęgniarka uśmiechnęła się smutno:

– Ogólnie rzecz biorąc, pana sąsiad spod okna nie mógł niczego zobaczyć, ponieważ był ślepy.

Poniższe nagranie nieznacznie różni się od powyższego tekstu. -red.PP

Komentarze
  1. czytelnik pisze:

    Heh. W poniedziałek na lektoracie z angielskiego miałem jeszcze inną, nieco zmodyfikowaną wersje obu powyższych. Co kraj to obyczaj 😉

    • Ale sens pozostaje ten sam. 😉

      • czytelnik pisze:

        Mniej więcej, ponieważ chory przy oknie wpłynął w pewien sposób swoimi opowiadaniami na wyzdrowienie drugiego chorego. Ów niewidomy wg. tej historyjki pewnego dnia umarł spokojnie we śnie. Praktycznie jedno opowiadanie, a porusza różne aspekty. Niemniej jednak wszystkie pełnią funkcję pouczającą i dają wiele do zrozumienia.
        Jeżeli znasz więcej takich opowiastek to umieść je tutaj. Na pewno przyniosą korzyść naszym duszom. Pozdrawiam!

      • Wychodzi, że aby dotarło do świadomości, to u Rosjan musi być bardziej dramatycznie aniżeli jest u spokojnych Anglików 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s