Ekumeniczny terroryzm

Posted: 19/04/2013 in Uncategorized

Ekumeniści nie przepuszczą żadnej okazji, aby zapropagować swoją religijną i wyznaniową jedność. Poniżej nagranie z ekumenicznej modlitwy w związku z zamachem (wg niektórych zrealizowany dla celów rządu USA) w Bostonie.

W 8:45 minucie wystąpił nowostylny metropolita Metody z Patriarchatu Konstantynopolitańskiego. No cóż, prawosławni ekumeniści bardziej wolą służbę globalnej polityce, aniżeli Bogu…
.

.

Reklamy
Komentarze
  1. Oleg pisze:

    Bomby rozrywają ludzi na strzępy w biały dzień, a my prawosławni miejmy nos zadarty do góry i pilnujmy swojego ogródka? Nie mylmy ekumenizmu politycznego ze wspólną walką przeciwko Szatanowi… Czy zamach był prowokcją, czy nie – to będą tylko nasze spekulacje, a ofiary są faktem. W wypowiedzi Metropolity nie zauważam niczego zdrożnego.

    • Tam nie była tylko zwykła wypowiedź, ale i wspólna modlitwa pod przewodnictwem nieprawosławnych kapłanów.
      Jeśli uważamy, że herezja jest dzieckiem szatana, to jak wraz takim tworem można z nim walczyć?
      Ten metropolita mógł zwyczajnie pomodlić się w cerkwi i np odsłużyć molebień, a nie na wzór protestantów jakieś modlitwy tyłem do ołtarza.
      Jak można wspólnie świadczyć prawdę (sic!) z pastorzycami (dwie stoją wokół metropolity).
      Czy Bogu są potrzebne takie obłudne polityczno-ekumeniczne modlitwy?!
      Są pewne granice, których nie można przekraczać.

      • no pisze:

        Jak można wspólnie świadczyć prawdę (sic!) z pastorzycami (dwie stoją wokół metropolity).
        —————-
        Idea takich zebrań opiera się na przekonaniu, że każdy z przedstawicieli jest świadkiem swojej konfesji. Prawosławny, Katolik, Baptysta, Anglikanin, Metodysta itp., łączą się razem w idei modlitwy za ofiary w Bostonie, co nie jest tożsame z jednością w wierze. Inaczej mówiąc modlitwa do Boga w imię dobra.

      • Rzecz w tym, że Baptysta, Anglikanin i Katolik służą, wyznają i wierzą w innego boga, niż Prawosławny, a idea takich zebrań opiera się TYLKO na religijnym synkretyzmie.

  2. Oleg pisze:

    Metropolita na pewno odprawił molebien w swojej katedrze. W OCA wydano oficjalną prośbę o modlitwę za ofiary w Bostonie. Greckie parafie PK zapewnie też poszły tym przykładem.

    Gdzie jest ta wspólna modlitwa? Przestawiciele różnych wyznań występują jeden, po drugim. Nie odprawiają wspólnie molebnia. Właściwie to nie nazwałbym nawet wystąpienia metrolipoty Metodego modlitwą.

    Stanie obok niewiernego uważasz za herezję? W takim razie za heretyków uznasz wszystkich misjonarzy.

    Nie wiem czy Bogu potrzebne są modliwy o dusze zmarłych i pokój na świecie. Możesz sam odpowiedzieć sobie na to pytanie…

    • Amerykańscy nowostylni Grecy już odprawili „molebnie” w swoich cerkwiach, a raczej panihidy. Widać kontakty z protestantami wpłynęły na zmianę u nich rytu modlitwy (tyłem do ołtarza, brak litijnika (u greków kutii), diakon bez szat liturgicznych itp.).

      http://byztex.blogspot.ru/2013/04/boston-community-gathers-at-hchc-for.html

      Nie widzisz wspólnej modlitwy? Czy oni zebrali się w kościele bo nie było do tego jakiejś hali? Oczywistym jest, że była tam wspólna modlitwa (obejrzyj raz jeszcze film). Zresztą co podaje ogłoszenie? -> „Interfaith Prayer Service”.

      Nie samo stanie obok innowierców jest grzechem, lecz świadczenie poprzez ten gest o uznaniu kapłaństwa kobiet itp., oraz o zrównaniu wiary prawosławnej do zachodnich zbłądzeń. Święci Apostołowie – pierwsi misjonarze – nigdy nie stanęli w świątyniach pogan wraz z ich pogańskimi kapłanami i nie modlili się wraz z nimi „o dobro dla ludzkości”.

  3. Paweł Jerzy pisze:

    Nie wiem, czy tam jest jakikolwiek ołtarz…Ale są faktycznie rzeczy, których robić nie można ani dawać złego przykładu

  4. no pisze:

    Rzecz w tym, że Baptysta, Anglikanin i Katolik służą, wyznają i wierzą w innego boga, niż Prawosławny, a idea takich zebrań opiera się TYLKO na religijnym synkretyzmie.
    ————-
    Udowodnij że katolicy wierzą w innego Boga. Bo w mojej ocenie kłamiesz, wprowadzając ludzi w błąd.

    • Papizm i filioque myślę, że wystarczy w tym temacie.

      Papizm – przyswojenie przez jednego z biskupów praw i zaszczytów (całowanie w pantofle, tytuł „namiestnik Chrystusa na Ziemi”, itp.) godnych jedynie Boga. W tej kwestii warto przyjrzeć się jakimi honorami i kultem był witany i otaczany JP2.
      Filioque – zmienia naukę o Bogu, a tym samym staje się bluźnierstwem przeciw Duchowi Świętemu, które jak wiemy „nie zostanie przebaczone na wieki” (patrz: Mt 12,31-32; Mk 3,28-29; Łk 12,10).

      Myślę, że nie przypadkowo Bogurodzica ostrzegając przed nadciągającymi posłannikami od papieża powiedziała do atoskiego mnicha, że oto „wrogowie Moi i Mego Syna nadchodzą” (patrz Atoski Paterik).

      Nie uważam katolików za jakiś wrogów, a jedynie mam obiekcje względem ich nieprawidłowej nauki i nadmiernego kultu papieża (niezgodnego ze starożytną Teologią Świętych Ojców).

    • anyvip pisze:

      Niestety „NO” Twoje dowody i cytaty potwierdzające prawowierność Rzymu odnoszą się tylko do przeszłości,co najwyżej pierwszego tysiąclecia, gdzie papież często dawał prawidłową wykładnię wiary,zażegnywał spory i swą postawą,wiarą i nauczaniem był wzorem dla wiernych,właśnie był!, bo według mnie już od dawna nie jest!.W czasach wielkich prześladowań chrześcijan,wierni wyznawcy Jezusa Chrystusa zmuszani byli na przeróżne sposoby do kłaniania się bożkom,wyznania wiary w bogów(nie ważne jakich byle nie w Jezusa Chrystusa,św.Trójcę)złożenia ofiary bądź tylko symbolicznie zapalenia przed idolem lampki oliwnej lub kadzidła.Tych,którzy tego nie zrobili my dziś czcimy jako świętych: wyznawców, wielkich męczenników, męczenników.Jak wobec tego odnieść fakt zapalenia ognia przed posągiem hinduistycznej bogini Kali, nota bene czasu i śmierci, przez papieża Jana Pawła II podczas jego pielgrzymki do Indii w 1999 r.?Czy to w dalszym ciągu wizerunek prawdziwego pasterza tak jak np.św.Grzegorz Wielki?

    • anyvip pisze:

      no pisze:”Udowodnij że katolicy wierzą w innego Boga. Bo w mojej ocenie kłamiesz, wprowadzając ludzi w błąd.”
      Jeśli katolicy wierzyliby w tego samego Boga co prawosławni, to po co były za wszelką cenę narzucane, nawet „ogniem i mieczem”, unie (np.Brzeska) i zaganianie ludzi siłą pod zwierzchnictwo papieża bo tylko „ojciec święty” może im dać zbawienie?Jeżeli to ten sam Bóg, ta sama wiara chrześcijańska,to wręcz absurdalne by nawracać prawosławnych.Czy Cerkiew Prawosławna np.grecka nawraca inną lokalną Cerkiew?Oczywiście,że nie,bo wierzymy w tego samego Boga,w ten sam sposób wyznajemy tę wiarę,w związku z tym nie ma kogo nawracać,bo to po prostu nie ma sensu.Prozelityzm ze strony Rzymu stosowany był nie tylko w przeszłości ale nadal jest uprawiany przede wszystkim w Rosji,Ukrainie i innych krajach post komunistycznych.Jeśli to ten sam Bóg,to czy łacinnicy nie powinni radować się z rozkwitu Prawosławia i pomagać Cerkwi ?Zamiast tego mamy odbieranie świątyń prawosławnym,sprawy w sądach za bezprawie nawet w czasach obecnych.Czy papież potępił wojnę w Serbii nie wspominając już o pomocy Cerkwi i prawosławnym serbom?Czy beatyfikacja przez JP2 chorwackiego ustasza,kardynała z czasów II wojny światowej – Alojzego Stepinaca,który zabijał prawosławnych własnymi rękoma to też przejaw miłości wobec „braci w wierze”?Który Bóg nakazuje tak postępować wobec swych braci? Czy to ten sam Bóg,w którego wierzą i wyznają prawosławni, czy jednak inny?

  5. no pisze:

    Papizm – przyswojenie przez jednego z biskupów praw i zaszczytów (całowanie w pantofle, tytuł “namiestnik Chrystusa na Ziemi”, itp.) godnych jedynie Boga.
    ————
    Namiestnik jest to osoba która sprawuje w imieniu Boga władzę na ziemi. To jest prawidłowa wykładnia tego terminu. Więc w tym momencie nie mówisz o papizmie jakim papizm jest tylko o wyobrażeniu o papizmie, który papizmem nie jest. Krytykujesz COŚ co nie dotyczy katolicyzmu.

    W tej kwestii warto przyjrzeć się jakimi honorami i kultem był witany i otaczany JP2.
    ————
    Z całym szacunkiem, ale jakbym słyszał protestantów. Prawdą jest, że Jan Paweł II przez wiernych jest szanowany i poważany ale nie zauważyłem aby wierni, wchodzili na drogę skrajności na której papieża Jana Pawła II bardziej czczą niż Boga. Ale kto wie, nie znam dusz ludzkich, ludzie są zdolni wykrzywić wszystko. Chociaż protestant mógłby powiedzieć, że prawosławni czczą wielkich starców jak Boga, nawet za życia (ja tego zdania nie podzielam, ponieważ rozumiem rolę Świętych Starców, oni nie)

    Filioque – zmienia naukę o Bogu, a tym samym staje się bluźnierstwem przeciw Duchowi Świętemu, które jak wiemy “nie zostanie przebaczone na wieki” (patrz: Mt 12,31-32; Mk 3,28-29; Łk 12,10).
    ————
    Ten temat jest dyskusyjny, przeczytaj: http://swiety.krzyz.org/filioque.htm

    Myślę, że nie przypadkowo Bogurodzica ostrzegając przed nadciągającymi posłannikami od papieża powiedziała do atoskiego mnicha, że oto “wrogowie Moi i Mego Syna nadchodzą” (patrz Atoski Paterik).
    ————
    Zdaję sobie sprawę, że to co napiszę, będzie odczytane jako indyferentyzm religijny ale u katolików są objawienia przeciwko poniżaniu godności Matki Boskiej przez wschód, na wschodzie przeciwko katolikom. Jak myślisz kto ma rację? Bo prawosławny wierny powie u nas jest prawda, u katolików powiedzą u nas jest prawda. Więc z dwojga ktoś racji nie ma, problem w tym, że ten temat zatacza kolejne tysiącletnie koło, na które odpowiedzi nie ma.

    Nie uważam katolików za jakiś wrogów, a jedynie mam obiekcje względem ich nieprawidłowej nauki i nadmiernego kultu papieża (niezgodnego ze starożytną Teologią Świętych Ojców).
    ————
    A jak powinien wyglądać prawidłowy kult papieża? (abyśmy mogli w tym temacie rozmawiać, muszę rozumieć „twoje stanowisko”)

  6. no pisze:

    Ps. Całowanie stóp, nie pantofli – na pantoflach są krzyże. Pocałunek jest wyrazem posłuszeństwa, pokory i szczególnego szacunku względem papieża. Podobny zwyczaj praktykują katolicy i prawosławni którzy całują pierścień z relikwiami biskupów itp. Więc jak sam widzisz, problem nie leży w tej praktyce tylko w tym co zrobi z tym poddaństwem i pokorą np: biskup.

    • Już prepodobny Nikodem Hagioryta w Pidalionie potępiał taki zwyczaj, gdyż poprzez umieszczanie krzyża na pantoflach uniża się sam Czcigodny Św. Krzyż. Powiedz mi, poco był dawniej wprowadzony taki zwyczaj? Przecież nie chodzi tutaj tylko o oddawanie czci dla krzyża.

      • no pisze:

        MOŻEMY TAKŻE PRZECZYTAĆ:

        Św. Ireneusz, biskup Lyonu, pisze ok. 180 roku:

        Z Kościołem rzymskim z powodu jego szczególniejszego pierwszeństwa (propter potentiorem principalitatem) muszą zgadzać się wszystkie inne Kościoły, albowiem w nim zachowywana jest zawsze apostolska nauka i tradycja.

        Hegezyp (110-85) „Gdym był w Rzymie ustaliłem sukcesję [Piotrową] aż do Aniceta [papież w latach 154-65]” („Historia Kościoła” cyt. w „Historii Kościoła” IV:22,3 Euzebiusza).

        Tertulian (ur.155) „Jeśli zaś jesteś w sąsiedztwie Italii, masz tam Rzym, którego powagę i my uznajemy. Jak szczęśliwy ten Kościół. Jemu to Apostołowie całą naukę razem z krwią swą przelali. Tu Piotr upodobnił się w męce do Pana, tu Paweł został ukoronowany śmiercią…” („Preskrypcja przeciw heretykom” 36 por. 32 „[Kościół] rzymski powołuje się na ustanowienie Klemensa przez Piotra”); „co nawet Rzymianie mówią podobnie. A przecież i Piotr i Paweł zostawili im Ewangelię opieczętowaną nawet krwią własną” („Przeciw Marcjonowi” IV:5,1); „Czytamy w ‚Żywotach Cezarów’ [Swetoniusza (ur.69)], że Neron był pierwszy, który powstającą w Rzymie wiarę zdusił we krwi. Wtedy Piotr rzeczywiście opasany przez innego został przybity do krzyża. Wtedy to Paweł (…) odradza się w szlachetnym męczeństwie” („Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 15:3)

    • anyvip pisze:

      no pisze:
      „Ps. Całowanie stóp, nie pantofli – na pantoflach są krzyże.”Czyli poddani papieża nie całują wizerunku krzyża tylko stopy,krzyż widać nie jest dla nich święty tylko papież,w końcu już za życia nie ważne jakiego nazywają go ojcem świętym.
      ” Podobny zwyczaj praktykują katolicy i prawosławni którzy całują pierścień z relikwiami biskupów itp” Albo w tym zdaniu chodzi o całowanie biskupów w pierścień z relikwiami albo katolicy noszą pierścienie z relikwiami biskupów!A tak na poważnie to czy nie warto „NO” przypomnieć(a może zapoznać się) z gramatyką j.polskiego-„Szyk wyrazów”!
      Prawosławni nie całują biskupów,kapłanów w pierścień bo oni ich nie noszą tylko w dłoń,którą błogosławią znakiem krzyża wiernych ze słowami „Niech Bóg błogosławi”,gdzie przyjmujący błogosławieństwo wierzy,że to ręka samego Chrystusa go błogosławi(jak na ikonach np.męczenników,św.mnichów itp.) W przypadku papieża chodzi o oddanie mu pokłonu jak Bogu a nie szacunek.
      „Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
      miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
      a mówiła jak Smok.
      I całą władzę pierwszej Bestii przed nią wykonuje,
      i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii,(…)Tu jest [potrzebna] mądrość.”Ap.13.11-12.

      • no pisze:

        “Ps. Całowanie stóp, nie pantofli – na pantoflach są krzyże.”Czyli poddani papieża nie całują wizerunku krzyża tylko stopy,krzyż widać nie jest dla nich święty tylko papież,w końcu już za życia nie ważne jakiego nazywają go ojcem świętym.
        —————–
        Abba Doroteusz, całował klamkę do celi Abby Barsanufiusza.

        !A tak na poważnie to czy nie warto “NO” przypomnieć(a może zapoznać się) z gramatyką j.polskiego-”Szyk wyrazów”!
        —————–
        Pisałem w pośpiechu.

        W przypadku papieża chodzi o oddanie mu pokłonu jak Bogu a nie szacunek.
        —————–
        Każdy widzi to co chce widzieć.

        “Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
        miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
        a mówiła jak Smok.
        I całą władzę pierwszej Bestii przed nią wykonuje,
        i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii,(…)Tu jest [potrzebna] mądrość.”Ap.13.11-12.
        —————–
        Protestanckie fanaberie.

  7. no pisze:

    …., a idea takich zebrań opiera się TYLKO na religijnym synkretyzmie.
    —————-
    To prawda, takie spotkania, utwierdzają wiernych w przeświadczeniu, że prawda jest czymś względnym. Co uderza w dogmaty, które wyrażają Sobory Powszechne.

    W polemice z protestantami można zauważyć, ukryty pogląd, że jedynie czego możemy być pewni to Boga. I to jest istota synkretyzmu, rozsadzenie wszelkich świętości od środka, która kończy się ateizmem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s