„NARÓD WYBRANY”

Posted: 20/07/2013 in Uncategorized

Dziś porozmawiajmy o narodzie szczególnym, w pewnym okresie  dziejów uważanym za „naród wybrany” i to wybrany nie przez inne narody czy mocarstwa lecz przez samego Boga.  Na świecie istniało wiele narodów,   których  materialne osiągnięcia pokryły piaski pustyni,    a wieść o nich odeszła w niepamięć. Tak się jednak  nie stało z narodem  znanym od wieków jako Izrael.

Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że korzenie tego narodu sięgają odległych czasów. Mianowicie przed tysiącami lat do Mezopotamii (dzisiejszy Irak) przybył z nieznanych dotąd terenów naród semicki zwany Sumerem. Był to naród reprezentujący, jak na owe czasy,  wysoki poziom   cywilizacji.   Posiadał pismo, budował miasta i systemy  irygacyjne,    a jego dorobek legł u podstaw kultury innych narodów starożytnych. Pomimo iż był to naród pogański Opatrzność Boża upatrzyła w nim człowieka  godnego by stać się praojcem   „narodu wybranego”.  Był nim Abraham.  I tu w Sumerze w mieście Ur zaczyna się opowieść o dziejach tego Bożego wybrańca i jego potomkach.  Zadziwiające szczegóły znajdujemy o nim  w księgach Starego Testamentu.

Abraham  z wielką pokorą  spełniał  polecenia Boże.  Zabrał z Mezopotamii swoje liczna stada owiec i kóz i udał się daleko na północ do miejscowości Haram (dziś południowe rubieże Turcji).   Zgodnie z wolą Bożą wędrował dalej i  dotarł na tereny dzisiejszej Palestyny. I oto pod dębem w Mamre  objawia mu się Przenajświętsza Trójca. (Po wiekach przedstawi to na ikonie  A. Rublow). Bezdzietny starzec  otrzymuje od Boga obietnicę, że żona jego Sara urodzi mu syna Izaaka.    Obietnica  spełnia się.  Po kilkunastu latach Bóg wypróbuje jego wiarę i każe złożyć  w ofierze   jego  syna.   Dramatowi   zapobiegł  jednak anioł.

Syn Izaaka,  Jakub oprócz   zapowiedzi, że plemię jego będzie tak liczne jak piasek morski, miał dwa niezwykłe  widzenia.  Gdy zmęczony podróżą zasnął,  śniła mu się  drabina sięgająca nieba, po której wchodzili i schodzili aniołowie. Było to jedno z pierwszych objawień symbolizujących Przenajświętszą Marię Pannę. Drugim wydarzeniem była walka Jakuba z nieznaną potężną postacią, po której Jakub został nazwany Izraelem (walczącym z Bogiem). Nie wykluczone, że w miejscu tym Jakub wykopał, istniejącą do dziś, studnię, przy której Chrystus  rozmawiał z  samarytanką,   zwiastując po raz pierwszy,  że jest Mesjaszem.     

Kolejny etap dziejów to 12 synów Jakuba. Najmłodszy syn Józef zostaje przez braci sprzedany jako niewolnik do Egiptu. Tam Opatrzność Boża wynosi go na szczyty władzy, a po latach przywędrują tu za chlebem jego bracia i całe ich rodziny. I  pozostaną na  430 lat  tworząc  wielotysięczny naród.  Pracowali  jako niewolnicy. Z czasem zatracą wiarę w prawdziwego Boga tak pieczołowicie przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez patriarchów.

Ale  oto nadchodzi czas wybawienia narodu z niewoli egipskiej. Bóg powołuje do tego dzieła Mojżesza.  Staje się on narzędziem w ręku Boga. Dokonuje wiele cudów by zmusić faraona do wypuszczenia z niewoli naród izraelski. Ostatni cud –  śmierć pierworodnych synów egipskich,  otwiera wrota wolności niewolnikom. Ale i teraz, gdy tysięczne tłumy Izraelczyków docierają do Morza Czerwonego, faraon zmienia swoje zdanie i decyduje się zatrzymać  niewolników. Staje się niewyobrażalny cud – Mojżesz na polecenie Boga otwiera przejście przez morze. Po przejściu Izraelitów morze zamyka się i w jego  otchłani ginie armia egipska.

Izraelczycy są wolni,  są na Synaju. Jednakże przynieśli ze sobą wszystkie wierzenia Egipcjan.  I pomimo objawienia się Boga  Mojżeszowi w krzewie gorejącym i  wręczeniu na górze  kamiennych tablic z dziesięciorgiem przykazań  nie jest on w stanie  opanować sytuację.   Nawet jego rodzony brat Aaron nie zapobiegł sporządzeniu złotego cielca (boga Egiptu) i  bałwochwalnych orgii. Widząc to wszystko Mojżesz  rozbija  o skałę kamienne tablice. Za grzech ginie wielu Izraelczyków. Skutek tego jest taki, że zakorzenione pogaństwo, nie  można było wyeliminować w jednym pokoleniu. Wędrówka do Ziemi Obiecanej trwa więc aż 40 lat.  Po drodze w Petrze umiera brat Mojżesza Aaron, a na górze Nebo w pobliżu Palestyny umiera Mojżesz. Nikt zatem z egipskich niewolników nie wstąpił do Ziemi Obiecanej. Weszły do niej dopiero ich dzieci. Powróciły do Palestyny nawet prochy patriarchy Józefa.  A zatem naród Izraelski wrócił do ojczyzny Abrahama, Izaaka, Jakuba.

I tu zaczyna się historia „narodu wybranego”. Tysiąc lat przed naszą erą pierwszym królem Izraela staje się prorok Dawid. Jego spuścizna to między innymi ponadczasowa księga Psałterz. Jego syn Salomon uchodzi do dziś za symbol mądrości. Następuje rozkwit państwa. Wznosi on  pierwszą  świątynię jerozolimską, która przetrwała wieki. Padła jednak pod ciosami barbarzyńców. Naród trafia do niewoli babilońskiej. Analogicznie rozprawia się z narodem Izraelskim Asyria. Palestyna staje się  terenem, przez który przewalają się wielkie wojny ówczesnych mocarstw,  nie wyłączając Egiptu.

Pomimo wielu zawirowań politycznych  Izrael  jako państwo  istniało.  Były okresy wzlotów i upadków. Gdy chwiała się    wiara  w prawdziwego Boga cierpiał cały naród. Dla nawracania  Izraelitów  Bóg posyła  wielu proroków. Wszyscy oni,  z wyjątkiem proroka Eliasza, poniosą śmierć męczeńską z rąk własnego narodu.  Jeden z nich  – Izajasz, żyjący 700 lat przed naszą erą,   w zadziwiających szczegółach przepowiedział przyjście na świat Mesjasza.

Mijają wieki i proroctwa spełniają się. Na ziemię zstępuje Syn Boży – Mesjasz dla ratowania od wiecznej śmierci dusze ludzkie.  Jednakże zniewolony przez Rzymian naród palestyński oczekiwał  innego Mesjasza, Mesjasza-zwycięzcę, który nie tylko wyzwoliłby  od Rzymian ale  i zapewnił  panowanie  „narodu wybranego” nad światem. Takie wyobrażenia o Mesjaszu kształtowane były od pokoleń. Autorami ich byli nauczyciele narodu, biegli w Piśmie Świętym, faryzeusze.  Torę, czyli pięcioksiąg Mojżesza, zastąpili oni Talmudem – księgą  tradycji – zakazów   i nakazów.  Chrystus wielokrotnie obalał te przepisy czyniąc cuda  w soboty, udowadniając tym samym,  że  nie człowiek jest dla soboty, lecz sobota dla człowieka.  Pomimo niezwykłych nauk i bardzo wielu cudów dokonanych przez  Zbawiciela uczeni w Piśmie nie uznali Go za Mesjasza, postawili przed sądem pogańskim  i skazali na haniebną,  okrutną śmierć.  Następnie wymordowali jego Apostołów i uczniów. Niemal trzy wieki trwały prześladowania chrześcijan. Utopili we krwi tysiące wyznawców Chrystusa. Sami zaś stali się tułaczami po świecie. W 70 r.  wywołali powstanie przeciwko Rzymianom.  W odwecie legiony rzymskie, zrównały Jerozolimę z ziemią, zburzyły świątynię, wymordowali  wielu  mieszkańców  Palestyny,  a ci co ocaleli rozproszyli się po świecie. Taka sytuacja trwała aż do XX w. kiedy to ponownie utworzone zostało w Palestynie państwo Izrael. Zanim jednak to nastąpiło dokonali strasznego ludobójstwa na rosyjskim narodzie prawosławnym.   Stworzyli  szatańską doktrynę i wprowadzili ją w życie,  nasączając   ziemię ruską krwią milionów istnień ludzkich.

Dziś ich liderzy przejęli ster władzy na świecie. Do nich należą niemal wszystkie bogactwa świata.  Ich polityka zmierza nie tylko do panowania nad światem, ale przede wszystkim ostatecznego wyeliminowania chrześcijaństwa i wprowadzenia na tron swojego mesjasza, nazywanego przez Apokalipsę antychrystem. Potomkowie niegdyś „narodu wybranego” torują więc drogę do absolutnej władzy wcielonemu biesowi, który pociągnie do czeluści piekieł niezliczone ilości istnień ludzkich. Spełnia się więc proroctwo   zawarte w samej nazwie tego narodu „Izrael” – co oznacza walczący z Bogiem.

Zastanawiając się  nad przedstawionym w zarysie  opisie dziejów „narodu wybranego” nasuwa się pytanie: dlaczego Opatrzność Boża dopuściła aby naród, z którego pochodziła cała rzesza patriarchów,  Jezus Chrystus, Przenajświętsza Maria Panna, Apostołowie i ich uczniowie oraz  niezliczona ilość  świętych,  stał się wykonawcą woli odwiecznego wroga rodzaju ludzkiego – szatana? Wydaje się, że na pytanie to nie znajdziemy odpowiedzi.     Niezbadane są bowiem wyroki Boże.  Tak  jak   niepojęte jest wcielenie Syna Bożego  tak też i  losy świata. Trwajmy zatem w wierze w Boga i nie ustawajmy w zanoszeniu do Niego naszych modlitw. Ratujmy nasze dusze póki jeszcze czas.

Jan Pielgrzym

Komentarze
  1. ratusz pisze:

    najmłodszym synem jakuba był Beniamin, a nie Józef radze dokładnie czytać Biblie a nie po łepkach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. التلمود pisze:

    Tak to jest jak gorliwość i zapał nie idą wespół z wiedzą…
    1. Abram (Abraham) nie był „Sumeryjczykiem”, lecz Aramejczykiem (Ks. Powtórzonego Prawa, rozdz. 26,5n).
    2. Nie było żadnego „Haramu”, lecz Haran (lub „Charan”).
    3. W Starym Testamencie nie ma mowy o „Izraelczykach”, lecz o Izraelitach. „Izraelczycy” to neologizm ukuty po powstaniu współczesnego państwa Izrael (1948 r.).
    4. „Nikt zatem z egipskich niewolników nie wstąpił do Ziemi Obiecanej” – kłamstwo: a np. Jozue?
    5. „zniewolony przez Rzymian naród palestyński oczekiwał innego Mesjasza” – to o kim w końcu Autor pisze? O Izraelitach, czy o Palestyńczykach (= Filistynach)?
    6. Talmud nie został napisany przed, lub w czasach Jezusa Chrystusa, lecz później.
    Ogólnie rzecz biorąc, mój przedmówca trafnie się wyraził.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s