Warszawa: pod pl. Piłsudskiego widać resztki cerkwi św. Aleksandra Newskiego

Posted: 22/08/2013 in inne

Remont pl. Piłsudskiego wydobył z ziemi resztki soboru św. Aleksandra Newskiego i fragmenty starych kanałów. – Należy wstrzymać prace i przeprowadzić badania – alarmuje archeolog obserwujący inwestycję. – Nie ma takiej potrzeby – odpowiada miasto. Plac ma być gotowy na 11 listopada.

Roboty zaczęły się w połowie lipca. Najważniejszy plac stolicy otrzyma nową kamienną posadzkę i oświetlenie. Po usunięciu starej nawierzchni i zdjęciu górnej warstwy ziemi ukazały się tkwiące w gruncie konstrukcje. Widać je na środku placu i blisko południowo-wschodniego narożnika, gdzie z ziemi wystaje biegnący ukośnie ceglany kanał.

Stołeczny konserwator zabytków powinien wstrzymać prace i zarządzić przeprowadzenie badań archeologicznych. W miejscu, gdzie trwają roboty, stał rosyjski sobór i przypuszczam, że widoczne na środku placu fragmenty to jego podziemia. Od strony hotelu Victoria ukazał się kanał lindleyowski. Są też inne relikty, np. fosa wału zygmuntowskiego. Powinno się to wszystko odsłonić, oczyścić i udokumentować. W przeciwnym razie wszystko zostanie zniszczone i zakopane bez przebadania – mówi obserwująca remont archeolog Urszula Ziemska.

Paweł Barański, szef prowadzącego tę inwestycję Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, oświadcza, że nad remontem pl. Piłsudskiego czuwa zatrudniony przez wykonawcę robót stały nadzór archeologiczny i to w zupełności wystarcza.

Taki wymóg postawił stołeczny konserwator zabytków. Na placu budowy archeolog jest codziennie. Każdy odsłaniany relikt ma być przez niego dokumentowany. W tej chwili zajmuje się tym grupa archeologów. Zgodnie z decyzją konserwatora relikty, które nie kolidują z naszą inwestycją, a więc np. nie przeszkadzają w układaniu podziemnych instalacji, należy pozostawić „in situ” w gruncie – mówi dyrektor Paweł Barański.

Nie widzi powodu do wstrzymania prac i rozpoczynania wykopalisk.

Fundamenty soboru zostały przez naszych dziadów i pradziadów zalane betonem. Archeolodzy mają badać beton? – pyta retorycznie szef SZRM. Dobrze wiemy, co jest pod pl. Piłsudskiego i na jakiej głębokości. Jeśli nie uwzględniono tego w projekcie, lepiej nie ruszać. Odkopiemy fragmenty piwnic i co dalej? Odsłonięta cegła zaraz podlega erozji. Staramy się prowadzić remont jak najmniej inwazyjnie. Nie zagłębiamy się za bardzo w grunt. A podziemne „cymesy” zostawiamy na przyszłość, kiedy będzie decyzja o ich przebadaniu.

Z kolei Barbara Piotrowska, archeolog z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, zapewnia, że na pl. Piłsudskiego cały czas trwają badania archeologiczne (a nie wyłącznie nadzór). Prowadzone są na podstawie decyzji wydanej przez konserwatora przed rozpoczęciem inwestycji.

Pracuje przy tym duży zespół archeologów, złożony z sześciu-siedmiu osób. Dokumentują wszystko, co jest odkopywane. Opisują, rysują, fotografują. Przygotowane przez nich opracowanie trafi potem do nas – mówi Barbara Piotrowska.

Potwierdza, że widoczne konstrukcje to częściowy zarys soboru św. Aleksandra Newskiego – olbrzymiej prawosławnej świątyni katedralnej wzniesionej na środku placu w latach 1894-1912, a rozebranej już w połowie lat 20. Kanał zaś jest prawdopodobnie częścią sieci zbudowanej w końcu XIX w. przez Lindleyów. Wszystko to ma niebawem zniknąć pod nową posadzką placu.

Roboty wstrzymuje się tylko w przypadku znaleziska, a my wiemy, czego możemy się tu spodziewać i nie ma żadnych niespodzianek – mówi Barbara Piotrowska. –Poza tym jest harmonogram prac, którego trzeba się trzymać. Do 11 listopada remont musi się zakończyć.

Tutaj więcej zdjęć:

za: warszawa.gazeta.pl

Komentarze
  1. starik pisze:

    Niech i dziady i pradziady co zalały betonem czytają ku opamiętaniu: http://janpielgrzym.ucoz.com/publ/dwie_swiatynie_i_ten_sam_los/6-1-0-42

  2. krzysiek000 pisze:

    Komuś bardzo zależy, żeby jak najszybciej ukryć resztki cerkwi…
    Większość Polaków nawet nie wie, że w tym miejscu kiedyś stał ten budynek. Często w rozmowach z patriotami, nie uznającymi grzechów Polaków, odwołuję się właśnie do burzenia cerkwi prawosławnych, a tę podaję jako wzór. Niestety jak dotąd nikt mi nie uwierzył, a wszelkie stare fotografie nazywali „fotomontażem”.

    • Chrystofor pisze:

      I mi się zdaje że to ten właśnie znak prezentowali na obrazku ludzie z Antypaschy, a nie gest błogosławieństwa. Żal.

  3. niki pisze:

    Co na to metropolita sawa?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s