Wierzę w Jeden Katolicki Kościół. Świadectwo konwersji do Prawosławia

Posted: 20/10/2013 in polecane książki

Mamy szczególny zaszczyt polecić bardzo dobrą książkę napisaną i wydaną trudem jednego z naszych Czytelników. Wierzymy, że książka ta stanie się wspaniałym drogowskazem tym którzy w dobie dzisiejszej powszechnej apostazji Kościoła Watykańskiego, poszukują niezmiennej i wiecznej prawdy Bożej. Nam pozostaje tylko z całego serca podziękować jej autorowi  Eliaszowi (Leszkowi Szczepaniakowi) za ten znaczny wkład w dzieło prawosławnej misji w Polsce. Zbaw Boże sługę Twego Eliasza! (Спаси Господи!).

-red.PP

+    +    +

 Polecamy w księgarni wysyłkowej niezwykłe w dobie ekumenizmu świadectwo konwersji z kościoła Rzymsko-katolickiego do Prawosławnego:

Duchowość kościoła wschodniego znałem od bardzo dawna. Przez lata karmiłem się nauką ascetyczno-mistyczną ojców takich jak św. Serafin Sarowski, św. Sylwan Atoski, Filokalią i Opowieściami Pielgrzyma. Niestety, pomimo tych fascynacji nie wnosiły one żadnego upragnionego postępu w moim życiu duchowym. Teraz dopiero rozumiem dlaczego. Sytuację tę zmieniły dopiero rozstrzygnięcia dotyczące samych fundamentów wyznawanej wiary. One uzmysłowiły mi kluczową i praktyczną rolę jaką w życiu chrześcijanina odgrywa wyznawanie wiary prawdziwej. Z perspektywy rzymsko-katolickiej, wydawało mi się zawsze, iż to co dzieli kościół katolicki i prawosławny to tylko mało istotne szczegóły . . . 

Książka ta nie zawiera opisu osobistych przeżyć czy wydarzeń z życia. Zawiera głównie obszerne wypisy z orzeczeń doktrynalnych Kościoła, cytaty z dokumentów których ranga autorytarna jest bardzo wysoka.

Jednakże pomimo swojego „teologicznego” wyglądu, pozostaje świadectwem bardzo osobistym, gdyż przedstawia argumenty które doprowadziły do mojej konwersji z Kościoła rzymsko-katolickiego do Kościoła prawosławnego.

Świadectwo konwersji

Świadectwo to jest w pierwszym rzędzie skierowane do rzymskich katolików, gdyż punktem wyjściowym mojej konwersji były paradygmaty wypracowane przez Sobór Watykański II oraz ruch ekumeniczny który z niego wypływa, szerokie otwarcie na różnorodne bogactwo kościołów: protestanckiego z umiłowaniem Pisma Świętego i ruchem charyzmatycznym, prawosławnego z zachwytem mistyką, ale także buddyjską medytacją zen praktykowaną pod postacią modlitwy Jezusowej przez polskich benedyktynów.

Na bazie tego fundamentu, stało w moim umyśle niewzruszone przekonanie o nieomylności i władzy papieskiej nad całym Kościołem które z samego Chrystusowego ustanowienia stanowiło kluczowe kryterium przynależności do Chrystusowego Kościoła: kto zachowuje posłuszeństwo i łączność z biskupem Rzymu ten jest w samym sercu Kościoła. Taki był punkt wyjściowy moich poszukiwań, a jak się dalej potoczyły przedstawia niniejsza książka.

Ostatecznie jednak książka jest skierowana do samych Prawosławnych którzy w dobie fałszywego ekumenizmu, chcą pogłębić własną Cerkiewną tożsamość w relacji do rzymskiego-katolicyzmu.

 -> Fragmenty książki TUTAJ

-> Spis treści: TUTAJ

K U P  T E R A Z ! – Naciśnij TUTAJ

Wydawnictwo: Leszek Szczepaniak 2013
ISBN: 978-83-937753-0-9
Format: 170×240
Stron: 396
Oprawa: miękka
[WLS0001B37244]
Cena: 37,00 zł

Źródło: PrawosławniKatolicy.pl

Komentarze
  1. piecia pisze:

    Fragmenty niezwykle ciekawe. Książka zamówiona!

  2. Ieronymus pisze:

    Książka, ku mojemu zdumieniu, pojawiła się nawet w sklepiku Cerkiew.pl, ale szybko usunięto ją z asortymentu. Pewnie żeby nie urazić zadowolonych z siebie katolików i nie narazić na szwank „Dialogu”. Przeraża mnie dobre samopoczucie polskich prawosławnych, zarówno konserwatystów jak i postępowców, którzy w równym stopniu, choć ze skrajnie różnych przyczyn, lekceważą jedyny w zasadzie obowiązek jaki mają – głoszenie prawdziwej Ewangelii.

  3. Ieronymus pisze:

    Moim zdaniem z prawosławnego punktu widzenia Polska jest krajem „misyjnym” w nie mniejszym stopniu niż był nim Rzym Nerona. Mimo to PAKP przyjął serwilistyczną postawę wobec dominującego wyznania i boi się prowokować jakimikolwiek inicjatywami związanymi z prozelityzmem. Oficjalna polityka PAKP nie tylko nie zachęca katolików do powrotu na łono Prawosławia, a wręcz do tego zniechęca, mnożąc utrudnienia i obniżając za wszelka cenę range takiej decyzji (jak inaczej można bowiem ocenić rezygnację z prawidłowej praktyki przyjęcia katolików do Cerkwi przez chrzest?). Wszak, zadaniem PAKP, jesteśmy siostrzanymi kościołami i w zasadzie nie ma potrzeby, by katolicy stawali się prawosławnymi, ot, każdy powinien trzymać się tej „siostrzanej” tradycji, w której się urodził. W zasadzie obecna polityka wyznaniowa PAKP zdaje się zmierzać w tym kierunku sprowadzenia kwestii wyznania do poziomu kulturowo-etnicznego. Konserwatyści, choć w sposób zdecydowany i prawidłowy stawiają kwestię schizmatyckiego charakteru rzymskiego katolicyzmu, nie wykazują żadnych większych praktycznych działań w kierunku „promocji” prawosławia w centralnej i zachodniej Polsce, gdzie prawdziwa cerkiew jest praktycznie nieznana. Przynajmniej ja, choć bardzo interesuje sie tym zagadaniem, nie spotkałem polskiej strony internetowej bądź forum poświęconym wyłącznie pomocy osobom znajdującym się na drodze do prawosławia ( jak np. http://www.orthodoxchristianity.net/forum/index.php/board,6.0.html), zorganizowanej akcji w rodzaju ogólnie dostępnych wykładów o prawosławiu, skierowanych do nie-prawosławnych czy umożliwienia zainteresowanym konwersją udziału w liturgii. O dziwo jedyną okazją do praktycznego poznania prawosławia są potępiane przez konserwatystów akcje ekumeniczne. Za potępieniem nie idą jednak żadne praktyczne działania. Każdy potencjalny konwertyta zdany jest na siebie samego oraz amerykańskie strony internetowe, gdzie, mimo arcytrudnej kulturowej gleby, prawosławna ewangelizacja jest naprawdę żywa.I choćby na tym zamorskim tle dorobek ewangelizacyjny prawosławnych w kraju o tysiącletniej historii obecności prawosławia woła o pomstę do nieba.

    • Żeby Pan wiedział, jak ja się z Panem w tej kwestii zgadzam!
      Sam o tym rozmyślam od kilku lat.
      I chciałbym, aby przerodziło się to w jakieś konkretne czyny.
      Z drugiej strony ekumenizm krępuje nam ręce do działania na niwie prawosławnej misji.
      Przy tym brakuje nam ludzi… ludzi czynu i w pełni przekonanych do tego co robią.

  4. STARIK pisze:

    Ręce krępują służby i lojalność wobec nich… a więc bolszewizm wiecznie żywy…

  5. Eliasz pisze:

    będę wdzięczny za uaktualnienie linku do wypisów:

    Click to access WierzeW_Wypisy_2013-09-27.pdf

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s