PAPIESTWO – abbe Guettee: Wybitny rzymsko-katolicki kapłan-naukowiec zjednał się z Ortodoksyjnym Kościołem Katolickim

Posted: 01/11/2013 in polecane książki

Zapraszamy do lektury krótkiego życiorysu i  sztandarowego dzieła byłego rzymsko-katolckiego naukowca i historyka który przedstawia szczegółową polemikę z przesłankami papieskich dogmatów.

Jedną z niezwykłych postaci XIX-sto wiecznego francuskiego kościoła rzymsko-katolickiego był Abbe Rene-Francois Guettee. Z pochodzenia Francuz. Przyszły ks. Vladimir urodził się 1 grudnia 1816 r. w miejscowości Blois na rzece Loire w centralnej Francji. Otrzymał wykształcenie typowe dla chłopca z zamożnej i poważanej rodziny.  Po naukach z miejscowym proboszczem, wstąpił so seminarium duchownego i potem na wyższe studia.  Już wtenczas intuicyjnie odczuwał pewną niechęć do metody scholastycyzmu jako narzędzie do ustalania prawdy. (O wiele później przekonał się, iż metoda scholastyczna może doprowadzić do wywnioskowania nowych dogmatów kościelnych, nie mających poparcia w Świętej Tradycji.)

21 grudnia 1839 r., Guettee otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa diecezji Blois, Mgr. De Sausin, i zaczął pracę, jako asystent w małym miasteczku.  Nie długo po tym zmarł jego biskup, a nowy biskup, Mgr. Fabre de Essarts, kulturalny człowiek o otwartym umyśle i mocnych gallikańskich przekonaniach, odkrył bystry i badawczy umysł u swojego podopiecznego, księdza Guettee, i mianował go proboszczem parafii w małym miasteczku, 12 mil od Blois.  Miasteczko to posiadało obszernie zaopatrzoną w dzieła historyczne i teologiczne, bibliotekę.  Z poparciem swego pasterza, ks. Gauttee wziął się do pisania jednego ze swych najważniejszych dzieł, Histoire de l’Eglise de France, composee sur les documents originaux et autentiques, par l’abbe Guettee (Historia Kościoła we Francji).  Na przestrzeni lat 1847-1856, ks. Gauttee wydał to dzieło w 12 tomach, które zdobyło entuzjastyczne uznanie wśród szerokich kręgów episkopatu i kleru.

Gdy ks. Guettee przeniósł się do Paryża, niespodziewanie doznał ostrych ataków od Jezuitów ultramontanistów (są to zwolennicy papieskiego absolutyzmu na wiele lat przed ogłoszeniem nowego dogmatu papieskiej nieomylności w 1870). Tezy ks. Guettee, poparte bogatym naukowym warsztatem, wydawały się Jezuitom zbyt za gallikańskie.  Krytyka Jezuitów nie była oparta na prezentacji rzetelnych naukowych dowodów czy argumentów, ale ograniczała się do narzucenie swojej opinii. Poczęły się, więc osobiste ataki i naciski by ks. Guetee odwołał lub wycofał swoje dzieło z obiegu. W końcu dzieło to było wpisane na indeks książek zakazanych przez Rzym. Biskupi ulegli przemożnym naciskom Jezuitów i  Guettee stracił swoją skromną posadę kapelana szpitalnego w Paryżu, oraz zabroniono mu odprawiania mszy w samym mieście.

Gdy Pius IX ogłosił nowy dogmat Niepokalanego Poczęcia NMP w 1854, ks. Guettee doznał pewną konsternacje, odczuwaną również przez licznych innych członków kleru i laikatu gdyż dogmat ten był odrzucany przez katolickich świętych takich jak Tomasz z Akwinu, Bernard z Clairvaux oraz Katarzynę z Sienna.[1]   Ks. Guettee zaczął wydawać nowe czasopismo Przegląd Katolicki, w którym starał się odeprzeć błąd.

Właśnie to zagadnienie zmusiło go spojrzeć na nowo na rzymsko-katolicką naukę dotyczącą papiestwa.  Jak pisał ks. Guettee, „Zacząłem spoglądać na papiestwo z pierwszej ręki…i zdałem sobie sprawę, czym ono naprawdę jest…Na nowo przeczytałem słowa najbardziej uczonych obrońców papiestwa i przekonałem się, że nie jest oparte ani na Piśmie Świętym, ani na Tradycji Kościoła Powszechnego” Jego badania naukowe w zakresie papiestwa uwidoczniły mu cały system błędów, które „upadły jak mury Jerycha na trąby Jozuego.”

Bardzo zdezorientowany swoim rozczarowaniem Rzymem,ks. Guettee  być może, poniewierał by się przez dłuższy czas bez gdyby nie opatrznościowe spotkanie z ks. Józefem Vassiliev-em na ulicy w Paryżu.  Ks. Vasilliev był kapelanem przy ambasadzie rosyjskiej przy rue Grenelle.  Vassiliev dopomógł księdzu Guettee utożsamić sobie Cerkiew Prawosławną z niepodzielonym Ortodoksyjnym Kościołem Katolickim pierwszego millenium.  Na wskutek swoich przemyśleń i badań naukowych, Guettee przyjął ten punk widzenia i zaczął wydawać nowe pismo teologiczno-historyczne, które nazywało się „Związek Chrześcijan”.  Pismo to nawiązywało do wspólnej wiary niepodzielonego Kościoła pierwszego millenium.  W żurnalu tym pisywali wybitni teologowie, między innymi, słowianofil Aleksy Chomiakov.

Jeśli ks. Guettee miał jakiekolwiek wątpliwości czy wahania, co do swojej drogi to zostały one rozwiane przez Bpa Leontia Petersburskiego, który przybył do Paryża na uroczystość poświęcenia nowej rosyjskiej cerkwi.  Przez rozmowy z biskupem Leontiim, Guettee do końca zrozumiał że pełnia wiary katolickiej jest w Prawosławiu, a nie przy papiestwie.  Napisał wówczas: „Stałem się Prawosławnym bez przeczytania nawet jednej Prawosławnej książki, a tylko przez studia Ojców Kościoła, dekretów pierwszych soborów powszechnych, oraz bezspornych faktów z historii Kościoła.”

„Z moich rozmów z Jego Ekscelencją,” napisał Guetee, „stało się jasnym, że choć formalnie nie będąc Prawosławnym (Ortodoksem), byłem autentycznie Prawosławnym (Ortodoksyjnym) pisarzem….I szczerze pragnąłem stać się Prawosławnym w rzeczywistości , czyli przykładowo być członkiem Rosyjskiego Kościoła.”

Tak więc po wyznaniu wiary (Credo Nicejskie bez „filioque”), Abbe Guetee pojednał się z Ortodoksyjnym Kościołem Katolickim (czyli z Cerkwią Prawosławną).  Został przyjęty do Cerkwi przez Oikonomia [2] w stopniu kapłańskim.  Od tego dnia stał się Ojcem Vladimirem.

Po swoim powrocie do Kościoła Powszechnego (Ortodoksja była również wiarą zachodu, ale tysiąc lat wcześniej – we Francji w obrządku gallikańskim), ks. Vladimir zaangażował się w życie wspólnoty rosyjskiej cerkwi w Paryżu. Jednak zachował on zrozumienie, że Prawosławie jest wiarą powszechną i że nie trzeba stać się Rosjaninem, czy Serbem, czy Grekiem ażeby być w pełni Prawosławnym.  (Są to  jeszcze lata przed uznaniem i wskrzeszeniem zachodnich liturgii obrządku rzymskiego przez  Święty Synod Rosyjski w latach 1870 i 1904.  Wybitnym propagatorami zachodnich Liturgii byli Św. Patriarcha-Męczennik Tichon Moskiewski, oraz Św. Bp. Jan Maksymowicz Szanghaju i San Franciska  w obrządku gallikańskim.)

Chcąc poznać lepiej Prawosławie i zanurzyć się w takim środowisku, O. Vladimir wybrał się w podróż do Rosji. Jako Francuz, był zachwycony tym co spostrzegł:  „Cały sposób odprawiania nabożeństw okazał się majestatyczny, uroczysty, znakomity bez stawania się teatralnym.  Jakiż to jest kontrast do tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni na Zachodzie.  Co mnie najpierw uderzyło to głęboka prostota nabożeństw, która przenosi ducha wstecz, do czasów Kościoła pierwszych wieków kiedy biskup, prezbiterzy, diakoni i prosty lud tworzyli jedną całość, składający modły pochwalne Bogu i błagający o Jego miłosierdzie.”

Z rekomendacji profesorów Moskiewskiej Akademii Teologicznej, Patriarcha Św. Filaret Moskiewski nagrodził o. Vladimira tytułem doktora teologii za jego wieloletnią i rzetelną pracę naukową.

Gdy o. Vladimir wrócił do Francji kontynuował swoje publikacje naukowe i wydał pokaźną ilość dzieł.  Ale życie jego nie było łatwe, ponieważ doznawał ciągle ataków od  Jezuitów, oraz otrzymywał anonimowe obraźliwe listy i groźby. We Francji zaczął swoją monumentalną, 7-mio tomową Historię Kościoła, którą dokończył w Luxemburgu, do którego się później przeniósł.  Celem tej pracy było ukazanie, że Ortodoksyjny Kościół Katolicki, Cerkiew Prawosławna, jest dziedzicem wczesnego niepodzielonego Kościoła.  Że Cerkiew nigdy nic nie dodała, lub nigdy nic nie zmieniła, jeśli chodzi o doktryny.  Z tego też powodu należy Cerkiew uznać za Apostolski Kościół Chrystusowy.

Ks. Dr. Vladimir (Rene-Francois) Guettee zasnął w Panu 10/23 marca 1892.  Ciało jego zostało sprowadzone do jego rodzimej Francji i pochowane na cmentarzu Batignole.  Na setną rocznicę jego zgonu kler Rosyjskiej Zarubieżnej Cerkwi odprawił zaduszną panahidę przy jego grobie. Wiecznaja mu pamiat!

Na nieszczęście, dzieła Abbe Guettee były w większości  wydawane w zeszłym stuleciu tylko w edycji Francuskiej, bez innych tłumaczeń.  Wyjątek stanowi jego najwybitniejsze dzieło, The Papacy; Its Historic Origin and Primitive Relations with the Eastern Churches, które ukazało się w wersji angielskiej.  Jest to bez wątpienia jedno z najlepszych dzieł analizujących zagadnienie prymatu papieskiego w epoce pierwszego millenium niepodzielonego Kościoła.  Dzieło jest solidnie oparte na świadectwach Św. Ojców Kościoła, ale również napisane przystępnie dla przeciętnego czytelnika.  Jak wyraził się kiedyś wybitny teolog niemiecki, „Jest to jedno z tych dzieł, które jest absolutnie nie do odparcia.”

Zapraszamy państwa do lektury owego dzieła, które przytaczamy poniżej w wersji angielskiej: guettee_thepapacy

 Papiestwo Historyczna geneza i relacje z Kościołami Wschodnimi – abbe Guettee

(Opracowane na podstawie artykułu z pisma Prawosławna Ruś, nr. 9, 1992.


[1] Dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP jest powiązany z odpowiednim zrozumieniem grzechu pierworodnego (czyli  dziedzicznego przekleństwa rodzicielskiego).  Ortodoksyjny Kościół Katolicki – czyli Cerkiew Prawosławna – wyznaje naukę niepodzielonego Kościoła o dziedzicznych skutkach tego grzechu (tzn. śmierć, starzenie się, choroby, ułomność charakteru, podatność na pokusy itp.), ale nie wyznaje dziedzicznej winy.  Więc, ani NMP ani żaden człowiek nie dziedziczy winy za grzech prarodziców, tylko ponosi skutki tego grzechu.  Jeśli chodzi o grzechy osobiste, to tylko Jezus Chrystus jest „jedynym bezgrzesznym.”  Natomiast pośród ludzkości, NMP jest najdoskonalszą.  Cerkiew nazywa NMP, „Najświętszą, Przeczystą, Błogosławioną, Pełną Chwały Władczynią naszą, Bogurodzice” oraz „Czcigodniejszą od Cherubinów i Chwalebniejszą od Serafinów, Tą która bez skazy porodziła Boga Słowo…”  Matka Boża została oczyszczona przy Zwiastowaniu, gdy anioł rzekł jej, „Duch Święty zstąpi na Ciebie i Moc Najwyższego osłoni Cię.” (Łk. 1:35).

[2] Oikonomia jest to zasada, według której w specyficznych wypadkach dla celów pastoralnych można uchylić pewne normy kanoniczne.  Na przykład Ortodoksyjny Kościół Katolicki (tzn. Cerkiew Prawosławna) może uchylić normę (powtórnego) Chrztu dla innowierców, jeśli  była zachowana poprawna forma Chrztu   (tzn. potrójne zanurzenia w wodzie w imię Trójcy Św.)  W takim przypadku innowierca jest przyjmowany tylko poprzez bierzmowanie. Ponieważ Cerkiew uznaje tylko jeden Chrzest (Ef. 4:5), Chrzty innowierców formalnie są pozbawione łaski. Więc akt przyjęcia kogoś na łono Cerkwi  Św. przez  Oikonomia znaczy że Cerkiew Św. uzupełnia czy dopełnia brak łaski w tymże sakramencie sprawowanym przez innowierców. Sam fakt nie powtórzenia Chrztu innowiercy nie oznacza uznania ważności tego sakramentu sprawowanego w wspólnotach odłączonych. Ta dyskrecjonalna władza, czyli Oikonomia  (w terminologii kościoła łacińskiego zasada „dyspensy”) niewątpliwie nawiązuje do władzy udzielonej Apostołom i ich następcom, biskupom, przez samego Jezusa: „Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane na niebie, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.” (Mat. 18: 18) Oczywiście nie ma dyspensy od prawidłowej wiary i zasad moralnych.  Je odpuścić może tylko pokajanie i Spowiedź Św.

Istnieje kwestia czy przyjmowanie wszystkich innowierców na łono Cerkwi przez Oikonomia jest roztropne w dzisiejszej dobie synkretystycznego ekumenizmu, kiedy pojęcie obiektywnej prawdy w powszechnej świadomości jest prawie nieistniejące a wiara w jeden prawdziwy Kościół rzadkością.  Przyjmowanie osób do wspólnoty cerkiewnej przez Oikonomia może utwierdzić innowierców w przekonaniu, że skoro nie Chrzcimy przestępujących do Prawosławia to znaczy, że uznajemy sakramentalną łaskę w innych konfesjach i że nie istnieje już jeden prawdziwy Kościół/Cerkiew, tylko różne gałęzie/wyznania Chrześcijańskie – a to jest herezją przeczącą słowu Chrystusa o istnieniu jednego Kościoła (Ef. 4:5) i o tym że bramy piekielne nie przemogą Kościoła (Mat. 16:18).  W  dzisiejszych więc czasach bardziej roztropne byłoby stosowanie akribeia (czyli ścisłego – ostrego przestrzegania świętych Kanonów Cerkwi).  Zresztą kościół papieski  łacińskiego obrządku nie przestrzega ściśle poprawnej „formy” Chrztu, ponieważ  ich chrzest odbywa się poprzez polewanie czy kropienie wody, a nie przez kompletne zanurzenie, podczas gdy słowo Chrzest po grecku znaczy zanurzenie w wodzie. A dlaczego jesteśmy zanurzani? Otóż trzykrotne zanurzenie  w wodzie oznacza nasze uczestnictwo w śmierci Chrystusa żeby razem z nim zmatwychwstać (Rz. 6: 3-5).

Opracowanie: OrthodoxPoland.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s