List kapłana P.P. z Białegostoku

Posted: 15/12/2013 in prawosławni w Polsce

Przykładowy kapłan P.P.Otrzymaliśmy list od kapłana P. P.  z Białegostoku, który próbował nas „opamiętać”. Nim odesłaliśmy mu odpowiedź pojawił się kolejny jego list, który spalił resztki naszych nadziei na rozmowę na poziomie i wiarę w dobre intencje jego autora. W poniższej naszej odpowiedzi zwrot „Was” pisany wielką literą dotyczy konkretnie o. Piotra, zaś pisany małą („was”) odnosi się do kleru (PAKP-u). -red.PP

Do Osoby lub Osób związanych ze stroną

„Prawosławny partyzant”

Dòu qǔ wǎngyè de nèiróng hòu, “zhèngtǒng dǎngpài” tígāo wǒ wéiyī de fúyīn dehuà: “Guān diào nǐ huì gǎn chū huìtáng, gèng duō de shíjiān kuài dào de shíhou rènhé rén shuí shā sǐ nǐ huì rènwéi tā fúhé shàngdì de fúwù, NA PROŚBĘ „OJCA P.P.” TEKST ZOSTAŁ USUNIĘTY ZE STRONY 15.12.2013 r.

Wǒ bùzhī suǒ cuò, yīnwèi máodùn, zhè shì wǒ jīnglì de bēishāng. Cǐ yèmiàn de zuòzhě de huódòng yǎnqián yī liàng nǐ kàngbiàn zhèngtǒng de chúnjié hé shénshèng, zhè dédào shēncéng de xìnyǎng cāicè (huòzhě ràng tāmen juéde). Zhuīsuí zhě, rán’ér, zhè yī huódòng de chéngguǒ, wǒ yòng lái cāozòng hé dōngzhèngjiào de pīpíng shì yǒu xìtǒng de xiūrù, cháoxiào hé xièdú dǎnhán de shuǐpíng.
Wǒ bù zhīdào shì shuí de rén, huò yùnxíng de wǎngzhàn de rén, shénme shìlì shíjì shang dàibiǎole zhè yī chàngyì. Rúguǒ nǐ quèshí rènwéi zìjǐ shì dōngzhèngjiào, qǐng – lái dào nǐ de gǎnguān, bù kalajcie zìjǐ de wō. Rúguǒ nín bùshì dōngzhèngjiào, qǐng fàngguò wǒmen, bùyào wǒmen de fǎguān, liú gěi shàngdì. Wǒmen de jiàohuì shì ruòxiǎo de, miǎnqiáng líkāile liǎng cì shìjiè dàzhàn hé zhàn hòu de chuāngshāng, zhǐshì zài zuìjìn shù shí niánlái yǐ qǔdéle xiāngduì de wěndìng. Wǒmen de cúnzài hé jīngyíng, zhè shì shàngdì de zhēnzhèng de qíjī. Jiàohuì shì shèngrén bùjǐn shì yīgè shèqū. Zhè shì shìshí, zài qí hángliè xǔduō èrén, xūwèi,guòzhe zuì’è de shēnghuó. Shèngrén bùshì tiānshēng de, dàn wǒmen ràng tāmen zài zìjǐ de shēngmìng lìchéng. Zìyóu zhī shén de lǐwù shì cóng yī kāishǐ jiù pànluàn de fēngxiǎn fùdān. Shénme yàng de rén de jīntiān, wǒmen yǒu shénzhí rényuán. Nín de pīpíng zhǔyào wéihài shénzhí rényuán, pànduàn tāmen méiyǒu guānyú shǐyòng fēicháng qiáng dehuà rènhé yílǜ, shènzhì cháoxiào dì dìbù.
Bùxìng de shì, tā yěshì dì èr gè kěnéng xìng, kě suǒyǒu zhèxiē huódòng shì cōngmíng, jiǎohuá de yēsū huì, qí mùdì shì cuīhuǐ dōngzhèngjiào tā zìjǐ de shǒu cóng lǐmiàn. Sādàn cháoxiào bìng xiǎngyǒu kànjiàn yīdī yǎnlèi, shī, shěnpàn, pāimài, zhèngmíng zìjǐ hé tārén tā orthodoxyjności de (zhè qíshí shì yī jiàn zhídé jiāo’ào de yīzhǒng biǎoxiàn). Zhè zhǒng xíngwéi bù huì zhìyù nǐ de, huòzhě zhǔ de kǔnàn, tā xiāle yǎnjīng, jiāo’ào dǎozhì jīngshén wàngxiǎng wù rù qítú, bìngqiě tā tígōng yīgè liánghǎo de shìyè yǔ shàngdì de zhǐyì.
Yóu yào yīzhì tā de xīnsuān, kàngyì hé fǎnkàng xiànzhuàng de fāngfǎ bùshì láizì shàngdì di yàofáng. Xié’è, xié’è shì yǒngyuǎn bù huì bèi jíbài, “shǒuxiān, ràng nín de zěnnài bǐcǐ xiāng’ài, yīnwèi ài néng zhēyǎn zuì’è” bǐde qián shū
Wèile gèng hǎo de fúwù dōngzhèngjiào, diào zhōng wèi tā biànhù, zhīchí zài xīnshǎng měi gèrén de tǒngyī, shènzhì shì yǒuzuì de, shénme shì jījí de, shì bǎochí xìnxīn.
Dōngzhèngjiào huì jīntiān yǒu zhème duō de wàibù dírén, zài tā de bèi shàng yóujī huódòng shì zài hòumiànle yánzhòng de dǎjí duì hěnduō rén (bù wěndìng de xìnyǎng), dàn yǒu shí shì zhìmìng de. Zhè zhǒng qíngkuàng shì fēicháng yánzhòng de. Mùqián, rénmen qiánchéng de zēngjiā zhōng xìng tūfēiměngjìn de bǐlì. Nín de huódòng zēng jiā liǎo bù zūnzhòng biànhù, jīngshén lǎnduò, chūshēng zìmiàn shàng wúshénlùn de tàidù dì lùndiǎn. Yóuqí shì, zhèhuì dǎozhì “jīngshén sǐwáng” de niánqīng rén, zài qīngchūn pànnì de shíqí shuí zài běnzhí shàng tiǎoxìn, zhēngle duì zuìxiǎo de xìjié, zhè shì yǒu bèi chánglǐ de shénzhí rényuán, tā biàn de gèngjiā lěngmò hé rozzuchwalona shàngwǎng de shíhou nǐ de kànfǎ. Méiyǒu de chéngshú hé shěnshèn de jīngshén, tāmen de xìnxīn jìnyībù jiǎnruò, bìng zuìzhōng xímiè huǒyàn.
Qǐng jìnlái, yīn wéi fànzuì de yuányīn shì huò tiānxià nǐ de gǎnguān, ! Tāmen yǐjīng láile qiūtiān, dàn yǒu huò, rén bèi shuí chǒuwén shì
Fùqīn bǐde
PS.
Wǒ jiànyì huìyì, yīqǐ qídǎo, pobiesiedowat’ , xiǎng xiǎng shìfǒu zhè yīqiè cái yǒuyìyì.
Bùyào dānxīn, yīxiē qīpiàn, wǒ kěyǐ bǎozhèng wánquán nìmíng hé zìyóu cáiliáng quán. Guānyú zhège míngdān, wǒ de jiànyì huì méiyǒu rén zhīdào.
Zuòwéi jíhuì dìdiǎn de jiànyì xiūdàoyuàn.

+   +   +

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w którym biorą udział WSZYSCY białostoccy kapłani.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w którym biorą udział WSZYSCY białostoccy kapłani.

Szanowny ojcze Piotrze,

Dziękujemy za list i za zawarte w nim opinie. Pozwoli jednak ojciec, że w jakimś stopniu ustosunkujemy się do tego, co w tym liście zostało zawarte.

Chcielibyśmy zapytać, jak ojciec wytłumaczy sytuację, kiedy to na adres naszej poczty, przychodzi ogromna liczba listów, nie tylko od prawosławnych czytelników lecz również i od innowierców. W których to są podejmowane problemy duchowych zmagań dnia codziennego, polemiki, prośby o duchowe porady, prośby o udzielenie informacji, dość często też prośby o pomoc w poszukiwaniu niezbędnej literatury na przykład do prac uczelnianych i innych. Zgłaszają się do nas osoby przeróżne wiekowo, społecznie i wyznaniowo. Niestety na wiele z tych listów nie jesteśmy w stanie od razu odpisać.

Pytanie: dlaczego tak ogromna liczba listów od osób poszukujących, trafia na co jak co ale „partyzancką” skrzynkę pocztową, a nie do was, poobwieszanych pysznymi naukowymi tytułami kapłanów i cerkiewno-bractwowych działaczy? Dlaczego ci ludzie otaczają nas zaufaniem, a nie ludzi wyświęconych i stojących co niedzielę przed Ołtarzem? To pytanie zadajemy sobie za każdym razem, gdy znów i znów przychodzą do nas listy od waszych wiernych, waszej owczarni. Nie jesteśmy jakimś ewenementem w życiu Cerkwi, nie posiadamy nadzwyczajnej wiedzy w sprawach duchowych i nauki Cerkwi.

I jeszcze – dlaczego wielu białostockich parafian szuka duchowej pomocy za granicą, a nie tu w Polsce? Tak więc, co się z wami stało? Gdzie zatraciło się wasze kapłaństwo? Duchowe przewodnictwo? I najważniejsze pytanie: kto tak naprawdę gorszy tych małych (Mt 18,6), tych słabych w wierze za których Chrystus przelał Swą Krew.

Święty Bazyli Wielki w Księdze reguł pastoralnych pisze: „Nikt bardziej w Cerkwi nie szkodzi, jak kto przewrotnie postępując, ma tytuł lub stan święty. Takiego bowiem grzeszącego nikt nie waży się karcić i wina gwałtownie urasta w przykład, kiedy ze względu na poszanowanie stanu grzesznik odbiera honory”. Któż bardziej szkodzi – ten który zauważa problem, czy ten – który jest sprawcą zgorszenia, przeradzającego się w obecnie tragiczną sytuację w Cerkwi?

„A czemu, – drogi ojcze Piotrze, – widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego” (Mt 7,3-5).

Dziwi Wasze doszukiwanie się „trzeciej siły” stojącej za stroną „PP”, obwieszanie nas hasłami typu „manipulacje”, „profanowanie”, „pycha ortodoxyjności” itp.

Zapewniamy Was, że strona „PP” nie miałaby najmniejszego sensu istnienia, gdyby nie nieprawosławne zachowanie kleru, pretendujące i kreowane na „normalność”.

Zawarte na stronie informacje nie są wyssane z palca, nie są płodem wyimaginowanej wyobraźni jej twórców. To wasza (kleru) nieprawosławna postawa, niezgodna z ewangelicznym nauczaniem Cerkwi i Jej Świętymi Ojcami, połączona z butą i zadufaniem sprawia że wśród waszych wiernych powstaje wielu „partyzantów”, – ludzi mających dość obecnej nienormalnej sytuacji.

Wspomnijcie szanowny ojcze Piotrze, gdy za kilka tygodni będziecie brać udział w antycerkiewnych spotkaniach „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan”, że gdzieś tam w Białymstoku, wśród Waszych parafian, są ludzie, którzy nie tylko nie pójdą za Waszymi maniącymi ekumenicznymi kłamstwami na zebranie bezbożnych (Ps 1,1), lecz również w tym czasie będą modlić się w swych domach prosząc Boga o przebaczenie za Wasz upadek i zbłądzenie i jeśli to możliwe o nawrócenie, pokajanie i zbawienie.

Nawołujecie ojcze do budowania (na kłamstwie?!), łączenia i jednoczenia (ze złem?!). Nie da się ojcze przejść obojętnie wobec tak widocznych przejawów deptania naszej świętej wiary, wiary naszych przodków którzy z gorliwością walczyli o Prawosławie.

Bo cóż można powiedzieć pozytywnego, gdy widzi się jak wydawałoby się prawosławny arcybiskup Abel, kreujący się na odnowiciela życia parafialnego w diecezji lubelsko-chełmskiej, wstępuje do paramasońskiej organizacji „Rotary International”? Cóż można powiedzieć pozytywnego jak publicznie bluźni się pamięć świętego męczennika młodzieńca Gabriela i nie tyle co zmienia się teksty nabożeństw do świętego, lecz jak choćby robi to hagioburca Tomasz Tarasiuk, który w swym paszkwilu bluźni wiarę naszych przodków sprowadzając ją do ciemnogrodu i zaprzaństwa. I cóż można powiedzieć, kiedy to zwierzchnik polskiej Cerkwi, jak i jej reszta hierarchów nie ma elementarnej odwagi przyznać się, że działali w strukturach Służb Bezpieczeństwa na szkodę Cerkwi i Jej członków. I wreszcie, cóż można powiedzieć pozytywnego o poczynaniach biskupa Paisjusza, który przewodniczył przywłaszczeniu relikwii św. Serafina Zahorowskiego, umniejszeniu dnia pamięci jak i samego kultu świętego. Ten sam hierarcha obecnie chwali się w cerkiewnych kręgach zleceniem zhakowania naszej strony internetowej. I w końcu, cóż można powiedzieć pozytywnego o nieustannym deptaniu Ewangelii naszego Zbawcy Jezusa Chrystusa, nauki świętych Apostołów i Ojców podczas spotkań ekumenicznych, gdzie niszczy się niezmienne fundamenty naszej wiary.

Ta lista może się ciągnąć tak bez końca, lecz na tych kilku przykładach kończymy. Tak więc, kto działa destruktywnie na tyłach Prawosławia? Kto od wewnątrz niszczy naszą wiarę i Cerkiew?

Piszecie, że wiele młodych osób jakoby pod wpływem naszej strony, otacza was (kler) brakiem szacunku, jest wobec was przekorna i spiera się o najmniejsze szczegóły, sami zaś przejawiają oznaki duchowego lenistwa. Ojcze, wierzcie, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. I to nie przebraniem się w sutannę (podrjasnik), nie eleganckim (wypindrzonym) wyglądem i słowną elokwencją, nie drogim autem i konszachtami z silnymi tego świata. Lecz swym życiem, własnym przykładem, dobrym słowem, jak mówi Apostoł: „bądź przykładem wiernych w mowie, w obcowaniu, w miłości, w duchu, w wierze w czystości” (1 Tym 4,12). Te słowa w czasach carskich były wygrawerowane na podobnym do waszego krzyżu kapłańskim jaki do niedawna nosiliście. Tymi krzyżami św. car Mikołaj II w 1896 roku obdarował kler nie dla ich pychy, lecz dla napomnienia o istocie posługi Bożych pasterzy.

Znany na całym świecie mnich Paisjusz ze Świętej Góry Atos, odmawiał odmówienia wspólnej modlitwy „Ojcze nasz…” z tymi prawosławnymi kapłanami, którzy uczestniczą w ruchu ekumenicznym. Niech ten przykład bogobojnego hagioryty będzie naszą odpowiedzą co do Waszej propozycji wspólnego pomodlenia się.

Nie żywimy jakiejś urazy czy rozgoryczenia, jak również nie karmimy się nienawiścią. Otacza nas jedynie smutek i trwoga na widok tego, co dokonuje się w Cerkwi w Polsce. Nie mamy zamiaru lukrować zła, ani milczeć o dokonującym się bezprawiu.

Wydaje nam się, że zebrać się aby porozmawiać można byłoby, gdyby przyświecał jakiś konkretny konstruktywny cel, bez tego będzie to jedynie czczym gadaniem niemającym najmniejszego sensu.

Dopóki nie zostaną podjęte konkretne kroki ku uleczeniu tragicznego stanu rzeczy w Cerkwi, oraz dopóki nie zostaną zerwane wszelkie ekumeniczne kontakty i zobowiązania (tak pieniężne jak i eklezjalne), dopóty nieustannie nasz skromny trud w obronie wiary.

Chyba już poznaliście nasze jak i wielu „partyzantów” (prawosławnych chrześcijan w Polsce) stanowisko.

Z wyrazami ubolewania nad kapłańską znieczulicą w sprawach wiary

-Redakcja PP

Reklamy
Komentarze
  1. pcia pisze:

    Może czas najwyższych pokazać, że naprawdę jest nas wielu, którzy sprzeciwiają się szopkom tzw. ekumenicznym. Po przeczytaniu książki Pana Eliasza i wielu innych artykułów chyba każdy dojdzie do podobnego wniosku co do fałszu, obłudy jakim jest ŚRK itp. organizacje. Spójrzmy choćby na przytoczony przez redakcję PP stanowisko znanego na całym świecie mnicha Paisjusza. Zresztą to nie jest jedyna taka sytuacja. Człowiek zaczyna się momentami zastanawiać czy nasza autokefalia powoli nie utraca łaski Ducha Świętego m.in. przez łamanie kanonów, które jasno wskazują nam drogę ..
    Na fb powstała z tego też powodu strona przeciwko fałszywemu ekumenizmowi. Może czas najwyższy zadziałać w tym kierunku? W końcu głos wiernych jest najważniejszy.
    Z góry przepraszam za literówki.

  2. koazaczok37 pisze:

    Po przeczytaniu powyższego listu stwierdziłem że, bycie ekumenistą jest wybaczalne, albowiem każdy człowiek musi go zrozumieć a na to czasem potrzebuje czasu, lecz ludzką głupotę przedstawioną w liście o.P nic nie usprawiedliwia.

  3. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Wypada, więc pogratulować klerowi w PAKP dobrego samopoczucia i mniemania o sobie. Lekceważenie głosu ludzi i ignorancja, bardzo źle to wróży na przyszłość. „Partyzantów” jest wielu, a książki i świadectwa wierności prawosławiu póki co ukazują konwertyci (nie lubię tego słowa) . Są jeszcze i inni ludzie, którzy pytają do kogo się zwrócić, aby przyjąć prawosławie i co ja im mam odpowiedzieć??? Jeżeli uciekają przed ekumenizmami i innymi -zmami,-zjami… Powiedzieć, że niedługo i tak wszyscy będziemy jednością , więc po co przechodzić do prawosławia w Polsce?

    Temat relikwii Św Serafina zabranych z Przemyśla, moje pytanie dlaczego nikt nie propaguje Jego kultu, przecież relikwii świętych w PAKP jest niewiele, a nawet te co są to zaczyna na poprawnie politycznie się pewne drażliwości zmieniać i naciągać zdarzenia jak tu w/w pan Tarasiuk.Autor tzw felietonu mówi o właściwym przepracowaniu tematu tak, aby doprowadziło to do sukcesu.

    Powstaje pytanie, jakiego/czyjego sukcesu? Chyba kolejnego stopnia naukowego w wywracaniu faktów i procesu desakralizacji Św.Gabriela, tym samym traktując nas i naszych przodków jako tępe niedouczone bydło obcujące tylko z zabobonem i pomówieniem oraz ze skłonnością do ulegania wszelkim prowokacjom i samosądom. Widzi w nas folklorystycznych-mitomanów, którzy dla wzmocnienia kultu świętego spreparują wszystko, by tylko uczynić za wszelką cenę sprawcami żydów.Generalny wniosek i myśl przewodnia artykułu płynąca do nas to wszelkie talmudyczne mordy rytualne między bajki włożyć.

    A dlaczego to on nie przepracuje w tym miejscu nad zagadnieniami talmudycznych mordów rytualnych zanim napisze taki felieton? Przecież to „prosta” sprawa do wykonania?Chyba autor felietonu jednak wie, że Talmud jest chyba jedyną świętą księgą religijną świata, opartą w całości na niewyobrażalnym wprost rasizmie, nienawiści i pogardzie dla gojów i raczej by nie znalazł tam dowodów niewinności.

    Choć tu się jawi pewna zasada, która choć działa w dwie strony to faktycznie jednak formułuje korzyść tylko jednej strony. Na przykład w Jedwabnem nie pozwolono dokonać ekshumacji, aby udowodnić kto był rzeczywistym inicjatorem i sprawcą pogromu żydów. Natomiast w przypadku mordu Św. Gabriela nikt nie przeprowadził dogłębnego śledztwa, choć formalnie nie ma zakazu. Tam nie można, zaś tu nie trzeba. Ot taka zasada Kalego: „Kali ukraść krowa to dobry uczynek, a jak Kalemu ktoś ukraść to zły uczynek.”

    Do autora felietonu wypadałoby skierować słowa-jak się wstydzisz swojej wiary – to w oczach wrogów tracisz na szacunku…

    A do o. Piotra Quo Vadis PAKP???

  4. zwolennik pisze:

    Popieram o Piotra. Partyzancie twoje argumenty w odpowiedzi niestety nie przekonują że to ty masz rację. Raczej ukazują że nie rozumiesz tego o czym pisze do ciebie o Piotr

    • To już drugi taki komentarz od Ciebie… Z poprzedniego się wycofałeś.
      Czasami trzeba wielu lat, aby dogłębnie zrozumieć co się dzieje, a nie wierzyć we wszystko po pięknej otoczce i pięknych hasłach.

  5. rafal pisze:

    Partyzancie znasz takie powiedzenie kto sieje wiatr zbiera burzę. Zaślepia Ciebie nienawiść do każdego kto reprezentuje inny pogląd niż Ty i potrafi go uzasadnić. Uważasz, że kapłani nie słuchają głosu wiernych lecz problem jest nieco inny, znam naprawdę sporo osób, „prostych” członków Cerkwi ale nie znam osobiście żadnego osobiście wierzącego jak Ty. Oni też i ja nie są za „małżeństwami” gejowskimi ani innymi tego typu „wynalazkami” co nie oznacza, że pójdą z rózgami lać gejów. Może Ci się to nie podoba ale to Ty i wam podobni reprezentujecie małą część prawosławnych a próbujesz narzucić im swoje postrzeganie Cerkwi. W Tobie nie ma miłości jest tylko nienawiść. Mógłbym wielokrotnie wykazać Ci niekonsekwencję na tej stronie ale możesz zrobić to sam wystarczy jak przejrzysz swoje wpisy i artykuły. Czasowniku ależ wiadomo kto nie zabił Gabriela wystarczy poczytać źródła historyczne, są dostępne z procesu sądowego, oskarżony został uniewinniony a w tamtych czasach łatwo się było do wszystkiego przyznać, tortury to bardzo dobry „argument”. Nie oglądam Polsatu, TVN i praktycznie żadnej telewizji tak więc to nie propaganda tych mediów „ogłupiła” mnie jak sugerowano wcześniej.

    • I znów się w czymś zgadzamy. Faktycznie jesteśmy w mniejszości i ortodoksyjne podejście do sprawy zostało zepchnięte na margines. Ewangelia uczy, żeby się nie obawiać bycia w mniejszości.

  6. fiofil pisze:

    o.Piotrze: Ta strona oddzielając często plewy od ziarna pokazuje piękno!!! Prawosławia, ona nie odrzuca nas od Prawosławia!!!. Wręcz przeciwnie. Autorzy tej strony też nie są święci więc może trzeba z nimi rozmawiać, nie nakazywać jak to zwykle jest czynione. Niestety to zwykle osoby duchowne może z racji silnych pozycji w cerkwii bardziej niż zwykłe osoby przyczyniają się do tego, że ludzie odwracają się , gdzie indziej szukają pomocy. O Piotrze czy w domu nie należy posprzątać, aby dom był piękny, taki jak go dostaliśmy od Gospodarza. Czy zabraniacie żonie, dzieciom sprzątać w domu? Pozdrawiam Was serdecznie. Mam miłe wspomnienia związane z Wami z lat młodości i mam nadzieję, że nie zmieniliście się:)

  7. o. Rodion pisze:

    Nie rozumiem jednej rzeczy, czemu Partyzant pisze o wszystkich kapłanach w Polsce? zwroty wam rozumiem, że dotyczą wszystkich, a jeśli nie, to czemu nie konkretnie? Przyłączam się do o. Piotra, ponieważ jak Ewangelia mówi, gdy widzisz grzech brata, najpierw przyjdź i z nim porozmawiaj, jeśli widzicie grzech kleru (całego jak mniemam), przyjdźcie do każdego i go upomnijcie najpierw. Chcecie rozmawiać, ale tylko kiedy będzie to konstruktywne, tylko przy założeniu Partyzanta, takiej sytuacji nie będzie, a ciężko jest rozmawiać tylko z czyimś nikiem, a nie z człowiekiem.

    • Rozmowa powinna mieć jakiś cel, a nie być sama dla siebie.
      Napomnieć niejednokrotnie próbowano, lecz bez skutków. Ileż dochodzi do nas informacji i żalów wiernych, którzy próbowali delikatnie napomnieć kapłanów. Zamiast zrozumienia, było tylko brutalne potraktowanie i pokazanie wiernym ich niższego stanowiska względem kasty oświeconych.
      Faktycznie byłoby wielką niesprawiedliwością sprowadzać wszystkich kapłanów w Polsce do jednej oceny. Rzecz w tym, że z prawie wszystkimi kapłanami w Polsce nie ma o czym rozmawiać, — chyba że o pieniądzach.

      • o. Rodion pisze:

        Wiem, że upieram sie o nic (a może o bardzo dużo), ale jeśli sam Pan pisze, że nie można wszystkich kapłanów sprowadzać do jednego,, to czemu w większości artykułów pisze Pan o wszystkich? I tutaj już faktycznie tworzy się wielkie zło, bo ludzie to czytają i myślą, że faktycznie wszyscy tacy są. A są? Bardzo nie lubię mówić o „grupie”, bo tak też nazywano niedawno nas, bandyci, upa, mordercy i to że byli w UPA tacy ludzie, sprowadzało się, że każdy prawosławny jest taki. To jest straszne. Mówi Pan też w odpowiedzi na list o. Piotra, jak wyjaśni, że skrzynka jest zapełniona prośbami o pomoc. Przepraszam, ale fatalny argument, bo choć nei czuje się osoba na wysokim poziomie duchowym, popełniam wiele błędów, a zapchaną mam skrzynkę z prośbami o modlitwę z całej Polski. To nic nie znaczy. Cytujecie Starca Paisjusza, oto jeden z cytatów:
        „Albo, przypuśćmy, niektórzy obwiniają o coś jakiegoś arcybiskupa, inni zaskarżają to obwinienie w Radzie Państwa, ale nie poprzestają tylko na tym: demonstracje, hałas, artykuły w gazetach… I ludzkie cierpienia bez końca… Tacy ludzie nie pozwalają działać Bogu, nie uciekają się do modlitwy, ażeby On poprzez nią odpowiedział. Wszystko niepoprawione i niepoprawialne poprawia się pokorą i modlitwą.
        Żyjemy dziś w Czasach Ostatecznych i nie trzeba być prorokiem, żeby to zrozumieć. Wszystko toczy się jedno za drugim. Nie wiemy, co nas czeka, wynika to z panującej na świecie sytuacji. Dlatego teraz, jak nigdy, powinniśmy szukać mocniejszego oparcia w modlitwie i walczyć ze złem modlitwą. To jedyne wyjście. Prośmy Boga, by użalił się nad swoim stworzeniem. Chociaż nie zasługujemy na to, by On użalił się nad nami. Ludzie nie mogą dojść do wzajemnego zrozumienia. Każdy zaczyna robić to, co mu przyjdzie do głowy. Spełni się proroctwo świętego Kosmy Etolijskiego: „Trzeba będzie długo iść, by spotkać człowieka, a ci, zostaną przy życiu, będą jeść złotymi łyżkami”. Tak, Bóg wie, że wydarzenia potoczą się właśnie tak, ale my modlimy się po to, by zło było mniej bolesne i nie rozpowszechniało się. W Ewangelii mówi się, że „ze względu na wybranych dni te będą skrócone” (Mt 24, 22; Mk 13, 20). Na wojnie na przykład moc modlitwy dokonuje cudu: większa liczba ludzi pozostaje przy życiu, a ofiar jest mniej. Z tego wszystkiego ludzie otrzymują duchową korzyść, stają się wierzącymi i poprawiają się – w dobrym znaczeniu.
        Sprawa to niebłaha. Cudem jest już to, że do tej pory świat nie wyleciał w powietrze. Niechaj wyciągnie Bóg Swoją rękę – bo cały świat zależy od trzech czy czterech ludzi, jego los pozostaje w rękach kilku szaleńców. Dokładnie tak, jak w przysłowiu: „Koń się z koniem bije, a kury kopytem obrywają”. Tak to właśnie jest. Wielcy wierzgają, a mali zostają zniszczeni. Kiedy zaczyna się zawierucha pomiędzy wielkimi państwami, to niesprawiedliwości sypią się na głowy tych małych. Potrzeba wiele i wiele modlitwy, ażeby Bóg oświecił trzymających władzę, ponieważ oni, gdyby zechcieli, mogliby zniszczyć świat. Ale Bóg bardzo łatwo może trochę oświecić także i ich. Jeżeli zaś Bóg oświeci jednego z nich, to wystarczy, by wydał on odpowiednie zarządzenie, a wszystko się odmieni.”

        Najpierw i na koniec modlitwa za innych, a ja znam wielu kapłanów i daj Boże przyszłych kapłanów, z którymi można porozmawiać o czymś więcej, niż o pieniądzach, a kto ich nie zna, to bardzo mi ich żal i trzeba się modlić, by takich poznali, ale poznali, a nie zobaczyli gdzieś na święcie z tacą i już osądzili, że tylko pieniądze im w głowie, bo może ten kapłan wczoraj nie zjadł, by jutro mógł coś wyremontować w cerkwi, nie osądzajcie, byście nie byli osądzeni.

        Ja się przedstawiłem.

  8. starik pisze:

    Czyli za ruiny , które pozostaną po PAKP bierzecie odpowiedzialność panie zwolennik. Uważacie , że wszystko jest w najlepszym porządku , a redakcja PP i starzec Paisjusz kłamią. Pszyszłość to ŚRK i ekumeniczno-synkretyczna religia?Ja myślę, że należy wypunktować to czego chcą wierni PAKP od swej hierarchii.Druga taka okazja może się nie nadażyć!A list o Piotra między poprawności włożyć. Boi się prawdy radi zachowania stanowiska.

  9. prosty wierny pisze:

    A ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem zaniepokojenie o. Piotra, chęć ustabilizowania lub raczej unormowania sytuacji w PAKP, z drugiej jednak strony same deklaracje nic nie zmienią, za słowami muszą iść czyny. Cerkiew (jako hierarchia) powinna w końcu zauważyć, że idziemy (my jako wierni i hierarchia) w złym kierunku… Co zaś tyczy się propagowania kultu naszych świętych to jest on praktycznie zerowy. Wierni z podlasia znają tylko św. Gabriela, łemkowie przeważnie tylko św. Maksyma, wierni z chełmszczyzny swoich męczenników, a przecież mamy ich o wiele więcej świętych np. św. Antoni Supraski, wspomniany już św. Serafim , św. Grzegorz Peradze (znany praktycznie tylko w warszawie) i wielu innych. Bierzmy przykład z takich wielkich pasterzy jak chociażby Serbski patriarcha Paweł a nie wzorujmy się na współczesnej cerkwi rosyjskiej propagującej rozbuchany bizantynizm w najgorzszym wydaniu (przepych wszystkiego i wszędzie).
    Na zakończenie chciałbym nadmienić, że nie jestem zwolennikiem upubliczniania wszystkich patologii jakie mają miejsce w cerkwi. Uważam, że o problemach należy mówić, ale nie w taki ostry sposób jak autorzy niniejszej strony, gdyż tak czyniąc stają się podobni do biblijnego Chama, który widząc pijanego ojca (Noego) nie próbował ukryć jego upadku, a zawołał pozostałych braci aby się nad nim naśmiewać. I tu uwaga do nas wszystkich: jako dzieci cerkwi widząc upadek swojego ojca (kapłana czy biskupa) nie czyńmy go pośmiewiskiem, a raczej starajmy się przykryć jego hańbę jak Sem i Jafet (Rdz 9,20 – 25) gdyż jego hańba jest naszą. Mówienie o tym, że problemy nie ma, byłoby ignorancją, ale „rozwiązywanie problemów” w taki sposób jak to czyni partyzant nie przyniesie nic dobrego i faktycznie niczego jeszcze nie udało wam się zmienić, a jedynie co osiągneliście to to, że wrogowie cerkwi mają dostęp do wielu informacji z których robią użytek przeciw prawosławiu.

    • Nie każde zdemaskowanie, obnażenie grzechu można porównać do opowieści biblijnej o Noem i Chamie. W tym starotestamentowym wydarzeniu wyjawiono upadek Noego dla ŚMIECHU. Nam taki cel nie przyświeca i jeśli czasami pojawiają się wyśmiewające wpisy, to tylko po to aby sprawcy choć trochę się zawstydzili i zaprzestali czynić to co czynią. Często jest tak, że do nich w żadnym wypadku nie przemówi teologiczne uzasadnienie. Tych ostatnich jest najbardziej żal, bo to są ludzie już całkowicie ignoranccy i za nic mający postanowienia (Soborów, nauki Ojców) podjęte pod wpływem Świętego Ducha.
      Czasami trzeba lat, aby prawosławna pozycja zatriumfowała. Ostatnio słyszałem historie, jak to pewna osoba nie uczestniczyła w zebraniu ekumenicznym bojąc się, że zostanie to zauważone i opublikowane na tej stronie. 😀

      Serbski patriarcha Pavle był podwiżnikom, ale… właśnie… samo prawidłowe życie duchowe nie daje zbawienia, jeśli nie jest ono połączone z prawidłową nauką i wyznaniem.
      Patriarcha Pavle od 2000 roku stał się ekumenistą, który przegonił wielu weteranów ekumenizmu.
      W wywiadzie który udzielił p.Pavle w 2000 roku dla agencji ENI, informacyjnego organu Światowej Rady Kościołów, zwierzchnik Serbskiej Cerkwi przyznał się, że podczas każdej Proskomidii wyjmuje cząsteczkę za zdrowie papieża Jana Pawła II. I tym sposobem, patriarcha Pavle zaświadczył o swej liturgicznej jedności ze zwierzchnikiem Kościoła Watykańskiego.

      • Oho... pisze:

        Oho, ciekawe kogo jeszcze zaraz osądzisz… Dziś mamy trudne czasy i w niektórych przypadkach trzeba stosować ekonomię. A czy katolicy, JP2 i inni nie zasługują na miłość Bożą. Tylko Bóg jest sędzią. Gdy Jezus przyszedł na ziemię faryzeusze i uczeni w piśmie byli do Niego wrogo nastawieni, chociaż wyznawali religię daną przez Boga. Czy gdy w dzisiejszych czasach rozejrzymy się do okoła nie widzimy faryzeuszy ? Dzisiejsi faryzeusze nie różnią się od tych z przed lat. Zapomnieli o miłości do bliźniego, zbłądzili. Być może jakiś katolik jest bliżej Boga niż Ty. Ostatnio na stronie pewnej ruskiej pary widziałem artykuł osadzajacy starca Efrema Katunakskiego(ma zostać niedługo kanonizowany). Miał on rodzinę. Gdy zapragnął pójść do monasteru nie wiedział co zrobi z dziećmi. Bóg zabrał dzieci do siebie. A para prowadząca bloga nazwała go dzieciobojcą. Ręce opadają …

      • Skoro znasz język rosyjski, to co powiesz na temat tych pouczeń św. Ojców:

        „И не принеси приноса, въ Божии жертвенникъ, ни отъ неверныхъ, ни отъ еретикъ, ни отъ блудникъ, ни отъ прелюбодеи, ни отъ корчемника, ни отъ клеветника, ни отъ лжива послуха, ги отъ волхва, ни отъ потворника, ни отъ игреца, и злобника, или томящи челядь свою ранами. И кто будетъ отъ таковыхъ, а не покаются, ни емли у нихъ приноса. просфиры приноси отъ своихъ духовныхъ детей, ведая житие ихъ” Кормчая, глав. 60. святительское наказание новопоставленнымъ.

        Апостольские постановления, кн. 3, гл. 8: „кто принимает от такового, обесславленного и отлученного от Церкви, и молится за него, решившего пребывать во зле и не желающего раскаяться когда-либо, тот сообщается с ним в молитве, и опечаливает отметающегося неправедных Христа, и одобряет их принятием недостойного подаяния, и вместе с ними оскверняется, не попуская им придти к покаянию, чтобы плакать и молиться Богу”.

        Св. Николай Кавасила. Изъяснение Божественной Литургии, гл.46: „За кем она (Церковь) знает грехи смертные, тем не дозволяет приносить сих даров и, если они осмелятся принести, не принимает и отгоняет их вместе с дарами.”

        Св. Симеон Солунский: „Не следует священнику приносить жертву или творить поминовение о явно согрешающем и не кающемся, т.к. это приношение бывает им в осуждение… Священнику следует внимательно наблюдать, чтобы не от всякого желающего принимать приношение и не приносит о таких, которые грешат без всякого стыда, чтобы не быть осужденным вместе с ними”.

        Преп. Паисий Величковский: „об умерших без покаяния и в противлении Святой Церкви никак не следует совершать церковное поминовение. Дерзающий совершать о таких поминовение, воздаст за это страшный ответ в день страшного суда Его”.

        Последняя цитата получается является четким критерием, за кого можно подавать на поминовение на сорокоуст, а за кого нет, а отсюда по аналогии и на проскомидию о тех грешниках, кто жив??
        Свт.Симеон Солунский пишет, что

        „Далее — за православных царей, защитников благочестия, за спасение их и за христолюбивый народ. После них, если служба совершается в обители, приносит частицы за начальствующего и прочую братию, а если в храме каком-нибудь, то за строителя его или за совершающего память и за собравшихся там, также за принесшего дары и за тех, за кого он принес дары. Наконец, — за почивших во Христе, за весь священнический и иноческий чин. Далее — за всех верных, православно скончавшихся, и за тех, кого хочет или должен бывает иерей помянуть сам”

      • Oho... pisze:

        W poprzednim komentarzu wspominałem o tym, że żyjemy w trudnych czasach w których musimy stosować ekonomię. Powinnismy przestrzegać zaleceń świętych ojców i trzymać sie tradycji, aby nie odrzucić jej tak jak zrobił to katolicyzm. Równocześnie powinniśmy pamietać o miłości do bliźniego, którą zalecał sam Chrystus. Cały czas stoi przed nami trudny wybór. Żyjemy w czasach w których spory miedzy prawosławiem a katolicyzmem trochę osłabły. Nie walczymy już ze sobą jak nasi przodkowie. Stawiamy sobie pytanie do czego prowadzi bieżąca sytuacja. Mamy do wyboru dwie odpowiedzi. Jedną optymistyczną-katolicyzm przyzna sie do błędu i przyjmie nasze tradycje(i daj Boże by tak się stało). Drugą mniej optymistyczną- patrząc na dzisiejszy świat możemy dojść do wniosku, że dąży się do ujednolicenia wszystkiego, nawet religii aby podporządkować to dla antychrysta. Znamy wiele przypadków z historii w których modlitwa pojedynczych osób ratowała cały kraj. Dzisiaj ludzie zapominają o prawdziwej miłości, dzisiejszy świat robi sie coraz bardziej fałszywy. Czemu by nie zjednoczyć sie by walczyć ze światem. Dziś kościół atakowany jest na każdym kroku. Nie żyjemy już w dawnych czasach w których kościół był autorytetem, w których prości ludzie toczyli spory na temat dogmatów, w których większość ludzi aktywnie uczestniczyła w życiu cerkwi. Lecz mimo trudnej sytuacji nie zapominajmy o tym, ze Chrystus jest wsród nas i będzie nam pomagał jeśli będziemy Go o to prosić.

        Przepraszam za lekki bałagan w komentarzu, ale przelewalem swoje myśli bezpośrednio na klawiaturę 🙂

    • A co powiedzieć o człowieku, który wie, że dany lekarz źle leczy (inaczej partaczy) a mimo to sam do niego chodzi, nie napomina lekarza i nie ostrzega innych, że postępując według zaleceń lekarza zatracą swoje zdrowie (jedyne jakie mają).

  10. q pisze:

    Widzę że cenzura działa, bo już trzeci raz wstawiam i nie ma na stronie. Czy komentarz jest nie wygodny ???

    Ekumenizm w takim wydaniu w jakim go oglądamy to szopka, zgadzam się z tym. Lecz na tej stronie widzę tylko osądzanie i myślę, że przynosi ona tylko szkodę. Każdy ma swój mózg i widzi to, że ekumenizm nie prowadzi do niczego dobrego. Branie udziału w spotkaniach ekumenicznych itp. jest narzucane z góry przez ludzi którzy ekumenizm traktują wyłącznie jako “kontynuację dzieła poprzedników” i nie podchodzą do niego z zapałem i z nadzieją na pojednanie. Można powiedzieć że ekumenizm jest tylko formalnością, więcej w nim obłudy niż zdrady cerkwi. Zapalonych ekumenistow na szczęście jest niewielu.
    Nieczystym zagraniem jest opublikowanie tego listu, ojciec oferował anonimowość a ty od razu wrzuciłeś list na stronę. Czemu nie wrzucisz listów z krytyką na które nie umiesz odpowiedzieć? Czy to przejaw pychy? Prawosławie opiera się na miłości, więc zamiast krytykować innych módlmy się za nich. Dziękujmy Bogu za to, że nie jest gorzej. Lecz niektórzy wierzą bardziej w siłę anonimowej krytyki niż w siłę modlitwy. Cóż….

    • Primo: Sam sobie jesteś winien, że Twój komentarz pojawił się później. System wordpress-a zalicza wszystkie podwójne (z taką samą treścią) komentarze jako SPAM. I wtedy trzeba poczekać, aż taki spam zostanie przejrzany. Tak wiec, na drugi raz nie dubluj komentarze, lecz spokojnie poczekaj na zatwierdzenie przez Administrację.

      Secondo: Listy z krytyką również trafiają na stronę.

      Puenta Twych myśli: „Módl się sobie i zostaw nas w spokoju”.

  11. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Ku opamiętaniu przed …..

  12. Sławek pisze:

    Skoro taki autorytet-Święty, który zdarza się raz na kilkaset lat-Ojciec Paisjusz jest przeciw ekumenizmowi to po co te szopki i udawanie, że coś robimy w kierunku pojednania. Przecież to jasne, że katolicy widza pojednanie jako przyjęcie zwierzchnictwa papieża nad prawosławiem i nie ma co się łudzić. Trzeba być bardzo zakłamanym, żeby tego nie wiedzieć. Sami papieże pierwszych wieków pisali, że kto zmieni cokolwiek postanowione na pierwszych soborach niech będzie wyklęty. Całe życie święci poświęcili na obronę wiary i jej czystości a teraz wielu prawosławnych księży boi się powiedzieć prawdę, żeby nie urazić katolickiego księdza, który często przez katolicką propagandę po prostu nie zna prawdy. Książkę „Świadectwo konwersji do Prawosławia – Wierzę w Jeden Katolicki Kościół” znajomy ksiądz prawosławny nazwał fanatyczną, kiedy zapytałem, który fragment nie było odpowiedzi. I tak postępuje część duchownych nie mogąc przedstawić argumentów na fakty historyczne przytoczone w książce – bo mało jest tam komentarzy autora – opiera się on wyłącznie na faktach – najłatwiej powiedzieć książka skrajna, fanatyczna, no cóż niektórym prawda sprawia ból. Bardzo wielu ludzi ta książka utwierdziła w prawosławnej wierze bo w końcu poznali oni prawdę, która w tej książce została dosłownie obnażona. Prawosławni powinni dla konwertytów szukających prawdy podać pomocną dłoń, przedstawiać prawdę chociażby była by ona dla innowiercy na początku bolesna. Stawką jest tu wiara w Boga i o żadnych pozorach, udawaniu i stwarzaniu pozorów tylko dlatego aby nie urazić drugiego człowieka nie może być mowy. Ile Autor wspomnianej książki włożył trudu, pokonał przeszkód aby odnaleźć prawdę w prawosławiu wie tylko On. Dojście do prawdy wymaga często ogromnego wysiłku, wiary i zaangażowania w jej poszukiwanie. A wielu się wydaje, że jak podadzą komuś prawdę jak dobrą potrawę na talerzu to ktoś po prostu przyswoi ją łatwo jak dobry obiadek. Przeważnie prawda taka łatwo przechodzi niezauważalnie jak dobry obiadek i nie zostaje przyswojona. Prawosławni ekumeniści sądzą, że podadzą kilka głęboko zakamuflowanych różnic między katolicyzmem a prawosławiem oczywiście aby nikogo nie urazić (czy lepiej urazić kogoś prawdą niż połechtać kłamstwem lub półprawdą) i to nazywają drogą do dialogu, który trwał, trwa i trwać będzie bo nikt prawdy tam nie che objawić ani przyjąć. Cechą ruchu ekumenicznego jest właśnie to że on trwa i to mu w zupełności dla zachowania swej poprawności wystarcza. Jak będzie tak trwać nadal to stworzy się z niego nową religię bo w końcu wzajemne oszukiwanie utrwali się w myśl zasady że kilka razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą. Tak powstają nowe religie.Ludzie kontynuujący ten proceder robią sobie wielką krzywdę jeżeli ich nadrzędnym celem nie jest ukazanie prawdy a tylko nawiązanie dobrych relacji, kosztem prawdy. Nie jestem fanatykiem, znałem żydów, muzułmanów, hindusów, buddystów i nawet mormonów -rozmawiałem z nimi, po prostu dużo wysiłku kosztowało mnie poznanie prawosławia, które tak wieku otrzymało na talerzu i chce je wylać jak dobrą zupę do wspólnego z pom……. (przepraszam za ostro)
    Pozdrawiam serdecznie

  13. Justyna pisze:

    po całej dyskusji nasuwają mi się dwa pytania:

    1. Skoro dostajecie tyle listów, zażaleń i próśb o wskazanie to prawdziwej prawosławnej religii nie przesiąkniętej PAKPowymi pseudo duchownymi. To dlaczego nie wyświęcicie się na kapłana i nie pokażecie że może być normalnie.

    2. Skoro jest tyle zażaleń i skarg, i pojedynczych osób się nie słucha, to dlaczego nie zbierzecie się wszyscy razem i jawnie w te 50-100-200…. osób pod kancelarią i nie zaprotestujecie, ewentualnie nie złożycie jakiegoś jednego pisma, ale wszyscy razem pokazując siłę prawdziwego prawosławia?? bo tak naprawdę teraz cała ta strona opiera się na internetowym hejterstwie. Bo teraz można znaleźć wypowiedzi różnych duchownych różnych świętych na każdy temat, i pokazujące dwie sprzeczne prawdy. A tak to by było realne pokazanie problemu, a nie poruszanie Go za plecami

    To taka moja refleksja… bo Polski naród jest taki że lubimy zawsze narzekać…

    Kiedyś usłyszałam fajne określenie w którym się w 100 % zgadzam. Prawosławnym jest ten, który patrzy na świat przez różowe okulary, i prawosławnym jest ten co ma wąskie klapki na oczach…

    Pozdrawiam 🙂

    • Również pozdrawiam Justyno, dawno Cię tutaj nie było. Zatęskniliśmy za Tobą, a jeszcze bardziej za Twoimi komentarzami. 😀

    • Podpis pisze:

      Na temat spotkania z biskupstwem, tak se przypomniałem stary artykuł:

      – Rozmawiałam z ludźmi, którzy jeździli do naszego biskupa – opowiada Maria Gryc. – Pojechali tam wierni i z Supraśla, i z Ogrodniczek, i z Karakul. Były tam kobiety z dziećmi. Biskup do nich nie wyszedł. Co tam wygadywali! Jeden z diakonów powiedział brzydkie słowo na tych ludzi. Niech Pan Bóg broni, co tam się robiło!

      Próbowaliśmy porozmawiać na ten temat z rzecznikiem prawosławnej kurii księdzem Anatolem Szymaniukiem. – Wszystko zostało już wyjaśnione w oficjalnych komunikatach – powiedział tylko.

      http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080422/BIALYSTOK/137872022

      Niestety dla prawosławnych nie ma nasze duchowieństwo czasu… gdybyśmy byli katolikami to pewnie zawsze czas by był aby pokazać swoją otwartość.

  14. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    PRAWOSŁAWNY TO NIE NARÓD POLSKI PRZEDE WSZYSTKIM RUSKI!!!
    Jak się stałaś asymilantką lub może konwertytką to nie mów za wszystkich- POLSKI NARÓD. Polski naród zwalczał/zwalcza prawosławie od zarania dziejów ….

  15. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Proponuję Justynę na pierwszą biskupicę w narodzie polskim… 😉

  16. Justyna pisze:

    Urodziłam się w Polsce, moi przodkowie pochodzą z Polski. To czuję się Polką… to na jakiej podstawie mam czuć się Polką. a dodam że nie jestem konwertytką, i moi przodkowie byli prawosławni.

    apropos dziękuje bardzo za konkretną odpowiedź na moje pytania 🙂

    oj oj Prawosławny Czasownik to chyba musze zostać protestantką

  17. Justyna pisze:

    oj błąd… to na jakiej podstawie mam czuć się Rosjanką

  18. mk pisze:

    hahaha prawosławie naród ruski, ale jaja 😀

  19. Podpis pisze:

    Nie tylko starzec Paisjusz Hagioryta sprzeciwiał się ekumenizmowi, chociaż warto tutaj moim zdaniem dodać ze starcem Paisjuszem jeszcze 3 przykłady opisane w książce „Żywot Starca Paisjusza”:
    1. Walka z protestantami, którzy pojawili się w miejscowości w której prowadził cerkiew. Nie prowadził z nimi przyjaznego dialogu, nie spotykał się na spotkaniach ekumenicznych ani nie brał udziału w ich nabożeństwach. Starzec poznał ich naukę a następnie obalił ją i przywrócił zagubionych ludzi do prawosławia.
    Dziś ciężko znaleźć „uroczystość” bez prawosławnego i katolickiego biskupa.
    2. Gdy przyszedł do niego już na św. Górze Atos katolicki kapłan przebrany za prawosławnego. Starzec gdy nie wyczuł w nim łaski Ducha Świętego i tamten mu przyznał się, wyrzucił go ze swojej kielii.
    3. Gdy przyszedł do niego mnich buddyjski. Starzec zamiast odpalać z nim ognie na świeczniku (nawiązanie do Asyżu) nawrócił go na prawosławie.

    Innym dziś znanym powszechnie starcem jest Starzec Cleopa pochodzący z Rumunii a, którego życie zostało opisane w książce „Pasterz dusz”.
    Kiedy zaproszono go na spotkanie z protestantami na stadionie, gdzie protestanci próbowali werbować jak największą ilość prawosławnych, starzec nie mając zamiaru prowadzić z nimi dialogu żadnego ekumenicznego, najzwyklej w świecie obalił wszystkie ich argumenty. (Książka „Pasterz dusz”, 52 rozdział, „Dobry pasterz”)
    Innym przykładem tego starca było nawrócenie świadka Jehowy na prawosławie.

    Dziś większość ludzi zna tych starców, wszyscy zachwycają się ich ascezą, ich modlitwami, ale nie widzą też jak żyli w sprawach trudnych, a ekumenizm jest jedną z tych trudnych spraw.

    • piecia pisze:

      Świetnie to podsumowałeś! W krótki i jasny sposób. Tylko, że nie każdy ‚ekumenista’ to zrozumie.. W dzisiejszych czasach króluje niestety fałszywa miłość, która jest w stanie łamać kanony, tradycję,a co najgorsza uważają to za coś dobrego. Bo przecież jestem tacy współcześni, otwarci.. ehhh

  20. Азбукъ pisze:

    Człowiek chciał z wami pogadać, ale rzeczywiście nie ma z kim…

  21. prosty wierny pisze:

    dramat…. czyli Patriarcha Pavle też już nie dobry? A słyszeliście kiedyś na liturgii słowa „za wsiech i za wsia”? Nie dotyczą one „wsiech prawosławnych” a całego świata stworzonego i tu najbardziej szokująca informacja dla partyzanta, czasownika i innych „za wsiech i wsia” oznacza za katolików, protestantów, jehowych i wszystkich innych.
    A o wiernych oceniających kapłanów poczytajcie św. Jana Chryzostoma (po polsku) :

    http://iereos.wordpress.com/2012/01/15/nie-osadzaj-zlego-kaplana-sw-jan-chryzostom/

    • Głosisz herezję…
      Wyrażenie „za wszystkich i za wszystko” (cs. „о всехъ и о вся”) podczas Eucharystii nie oznacza dania zbawienia wszystkim ludziom. Takie nieprawidłowe (heretyckie) pojmowanie pojawiło się w gronie ekumenistów. W gruncie rzeczy wyrażenie „о всехъ…” oznacza dokonanie się obietnicy możliwości zmycia Krwią Zbawiciela grzechów tych ludzi, którzy w Niego uwierzyli i są Jego wiernymi sługami, narodem wybranym, nowym Izraelem. Zaś dalsza część wyrażenia „и о вся” oznacza dziękczynienie za wszystkie łaski dane od Boga ludziom.

      Potwierdzeniem tego, jest treść dziękczynnych modlitw kapłańskich zawartych w momencie anafor i epiklez liturgii św. arcypasterzy Bazylego, Jana i Grzegorza.

      Boska Liturgia jest przede wszystkim mistycznym czynem odbywającym się w świętym czasie wspólnego działania Bożego („время сотворити Господеви”), jak również i z działania narodu Bożego. Sakramentem Jego Królestwa („Благословенно Царство…”), Sakramentem Dziękczynienia, oraz Sakramentem Komunii (współkomunikowania się, – со+общенiя, при+общенiя, при+частiя, с+часть+я, но и при+частности) Boga nam i nas do Boga i jeden do drugiego nawzajem.

  22. Justyna pisze:

    Podpis: i właśnie Twój wpis w dobitny sposób podkreśla fakt (bynajmniej dla mnie), że właśnie w synodzie cerkwi działa Duch Święty, i to że ludzie się buntowali, burzyli to nic. Popatrz na aktualną sytuację ojca Gabryiela… co by było gdyby został tam przełożonym… a tak się to ułożyło i złożyło, iż o. Gabriel robi jeszcze więcej tam u siebie na skicie, nawraca przyciąga… i czy to nie jest przykład działania Ducha Świętego w cerkwi?? a Supraśl dalej prężnie się rozwija i buduje.
    a że my ludzie to różnie odczytujemy to już nasz problem..

    • Podpis pisze:

      Nie miałem zamiaru akurat mówić o o. Gabrielu, tylko pokazać jak wygląda komunikacja z biskupami, bo taką zaproponowałaś.
      Jeżeli jednak wspominasz o tym co tworzy o. Gabriel, to spójrz proszę: rzeczywiście leczy i nawraca, poucza i spowiada, kieruje duchowo. Dla każdego znajdzie czas i miejsce, każdemu znajdzie dobre słowo i uśmiech. Rzeczywiście ludzie u niego znajdują pocieszenie i nadzieję, zapewne często też pod jego wpływem trzymają się Boga.
      A co na to nasze biskupstwo? Czy bierze przykład z o. Gabriela? czy uczy swoich duchownych takiego zachowania? Jak widzisz na relacji którą zacytowałem biskup nawet nie pojawił się przed ludźmi. A powinien. Bo po to jest duchowny. Ludzie tam stali pewnie większość w nerwach, grzeszyli słowem i myślą. Biskup powinien się pojawić i chociaż porozmawiać z nimi.

    • PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

      W synodzie PAKP to głównie działa Metropolita Sawa…. tak mi się wydaje pani Justyno… bo to nie jest tak prosto z O. Gabrielem jak tu napisałaś…

    • pnp pisze:

      Zestawienie „Supraśl” i „prężnie się rozwija i buduje” to jakaś kpina. Supraśl to przykład bulwersującego upadku i pustyni duchowej…

  23. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Ze szczególną dedykacją dla Justysi i MK i wszystkich prawdziwych Polaków z krwi i kości http://www.youtube.com/watch?v=IbmF3415_B0

  24. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Do prawosławnych Polaków http://www.youtube.com/watch?v=4Rs-Qg2F274

    • Adik pisze:

      Na terytorium jakiego kraju leżały nasze tereny przed rozbiorami Polski pod koniec XVIII w. ??? Może nasi przodkowie byli Polakami. Żyli pod zaborem rosyjskim ,próbowali zachować swoja Polskość,a teraz niektórzy z nas uważają się za kogoś kim nasi przodkowie walczyli żeby się nigdy nie stać. Nie każdy Prawosławny Polak to od razu ,,Ruski”,wiec Tschasowniku nie wkręcaj sobie i komuś nie wiadomo czego !!

  25. Ieronymus pisze:

    Przypominam Czasownikowi, ze etnofiletyzm jest herezją 🙂 A serwowanie dumnie filmików z bohaterską Armią Czerwoną w dyskusji na prawosławnym forum to, delikatnie mówiąc, nie najlepszy chyba pomysł. Trzeba było jeszcze skórzana armatę z „1612” wkleić, żeby bardziej podkreślić, iż nam prawosławnym Polakom, miejsce w Cerkwi się nie należy. Właśnie między innymi przez takie głupie rusofilskie podejście prawosławna misja w Polsce leży.

    • Michael pisze:

      Rzeczywiście etnofiletyzm mieszał trochę w przeszłości ale myślę że dzisiaj sytuacja ma się lepiej.
      Jakie są inne przyczyny tego że ta misja leży. W ogóle jest jakaś misja wśród polaków – rzymskich katolików, protestantów?

      • Ieronymus pisze:

        Z tego co się orientuję Prawosławie jest ewenementem: jedyne wyznanie, któremu kompletnie nie zależy na pozyskiwaniu nowych wiernych. Jest ono relatywnie mało misyjne w skali światowej , zwłaszcza na tle niektórych wspólnot protestanckich, ale w Polsce jest to kompletna czarna dziura. Nie słyszałem o żadnej inicjatywie tego typu ze strony PAKP. Żadnej. Jeżeli organizowane są jakiekolwiek akcje mające na celu poznanie prawosławia (konferencje, wystawy itp.) to zawsze starannie unika sie jakiegokolwiek wrażenia jego „propagowania”. Dlatego odbywa się to głownie w konwencji skansenu lub politycznie poprawnej konwencji ekumenicznej „kościoła siostrzanego”, „drugiego płuca”, „mozaiki wyznań” i tym podobnych bredni. Z uwagi na powszechność takiego podejścia jestem niemal przekonany, że jest to element jakiejś odgórnej umowy: „wy sobie odpuścicie nawracanie, przyznacie niepodzielną władzę KRK nad Polska, a my wam damy spokój i pieniążki z budżetu”. Tylko prywatne inicjatywy w tym kierunku funkcjonują, bo widać ze sami wierni są bardziej zainteresowani głoszeniem Dobrej Nowiny, niż duchowni. W szczególności należy tu wspomnieć o stronie http://prawoslawnikatolicy.pl/ I genialnej książce Eliasza Szczepaniaka „Wierzę w Jeden Katolicki Kościół”, ale i Partyzant stara się od czasu do czasu zamieścić jakiś tekst skierowany do myślących o konwersji (oby częściej ! :)).

  26. MAR pisze:

    He, he. Tak się składa, że o Gabriel nie miał innego wyjścia i na pewno chętnie powróciłby do Supraśla, niestety nie ma takiej możliwości, Biskupem który mu to zrobił nie kierował Duch Święty, a raczej chęć zemsty i pozbycia się niewygodnego człowieka.
    Supraśl prężnie rozwijał się za czasów pokojnoho władyki Mirona. Za czasów Gabriela może nie było tyle powołań, ale nieustannie coś się działo, budowało. Akademia, ogrody, remonty, on wszystkiego doglądał, starał się, lecz był niewygodny, dlatego „nagrodą” chciano go usunąć, niestety w jego najbliższym otoczeniu znalazły się osoby, które wpłynęły na niego, by nie przyjął sakry biskupiej, a koniec znamy.
    A co w obecnym monasterze prężnie się rozwija? Chyba pijaństwo tylko, obecna władza doprowadziła klasztor do ruiny duchowej. Ogrody zarosły, remonty bardziej parafian interesują niż mieszkańców. Obecny przełożony to stara się dobrze wyglądać w mediach z nadzieją na awans.

  27. starik pisze:

    W sumie dobrze ż redakcja PP zdjęła ten list i dała inny w syczuańskiej gwarze…. Bo kto wie czy Bp Paisjusz nie nająłby nowego hakera do ponownego ataku na stronę…. Eh smutna godzina….

  28. greoni pisze:

    Dawno się tu nie wypowiadałem, bo właściwie nie było sensu.
    Justyno ja wojowałem z tymi ludźmi, żeby cokolwiek zrozumieli. Szkoda czasu i nerwów.
    Oni uważają, że tylko Ruski= prawosławny, tylko car= uczciwa władza, tylko potępianie=równa się gorliwa wiara.
    I może Pani pisać wszystko. To są ludzie i nie boję się użyć tego terminu- faryzeusze. To właśnie tacy jak czasownik, pożal się Boże partyzant stoją w Cerkwi i dziękują Bogu, że nie są tacy jak my, że oni prawdziwie wierzą i oni wiedzą wszystko najlepiej.
    Ale to właśnie faryzeusze ukrzyżowali Chrystusa. I oni, gdyby w naszych czasach żył Chrystus również, by Go ukrzyżowali, bo przecież Ojcowie Kościoła mówią inaczej niż On by mówił.
    Bo oni to Ruscy z dziada- pradziada, monarchiści i wielcy teolodzy. Tacy z nich prawdziwi prawosławni, kreujący się wręcz na męczenników za wiarę, tacy odważni, że nie piszą pod imieniem i nazwiskiem.
    Piszą o tym, że dostają dziesiątki listów od ludzi szukających Boga, proszących o pomoc. Tak, tak ludzie szukający Boga będą pisali do ludzi szkalujących Cerkiew i duchownych. Ja tych duchownych nie bronię. Tylko tak się szczęśliwie składa, że znam wielu duchownych, którzy są fantastycznymi batiuszkami i po prostu wspaniałymi ludźmi. Są też i ci źli. Pokażcie mi grupę społeczną, gdzie są sami wspaniali i nieskazitelni. Nawet wśród waszych carów byli mordercy i zwyrodnialcy, ale wy ich czcicie jako prawie świętych, bo wybudowali cerkiew czy monaster. Ale wiecie co wam powiem, dziś w Rosji mafia również stawia i remontuje cerkwie…
    Ja wiem kto do Was pisze, piszą do was ludzie, którzy lubią robić smród i zamęt. Bo wy tacy jesteście, ludźmi smrodu i zamętu. Mówicie o dialogu? Jakim dialogu? Dialog polega na tym, że spotykamy się w pół drogi. Że przede wszystkim chcemy rozmawiać. Tym jest dialog, a nie to, że Wy chcecie rozmawiać, ale tylko na waszych zasadach.
    Przychodzi wam łatwo osądzać innych więc i ja powiem wam coś powiem: uważacie się za centrum Cerkwi, a tak na prawdę jesteście jego granicą, prócz was w waszym pojmowaniu, chorym pojmowaniu Cerkwi, nie ma nikogo(!!!). Możecie mówić, że jest was dziesiątki, setki, nawet miliony,ale jeżeli tak jest i wszyscy macie takie poglądy to dlaczego nie waszej, prawdziwej Cerkwi na waszych ruskich ziemiach pod polskim zaborem? Dlaczego nie ma tu ani jednej waszej wyimaginowanej prawdziwej Cerkwi, nie ma ani jednego waszego idealnego, wyimaginowanego duchownego? Nie ma i nie będzie, bo was jest garstka! Ten kto jest mocny nie mówi, że jest mocny tylko pokazuje swoją siłę. Wy nie macie ani mocy, ani siły sprawczej. Jesteście bandą szczekaczy.
    Bardzo mnie wkurzyło i zabolało, że „shakowano” waszą stronę i przyczynili się do tego duchowni mojej Cerkwi. Przepraszam za to, dla mnie to wstyd. Wiecie dlaczego? Gdyż uważam, że każdy ma prawo mieć swoje poglądy, nawet skrajne i takie, z którymi w życiu się nie zgodzę. Od was próżno tego oczekiwać, bo wyprzecie się cytatem ojca kościoła…
    Ale wiecie czym się różnimy? Gdy Was „shakowano” wielu z nas, waszych oponentów wyraziło twardy sprzeciw wobec takich praktyk. Gdyby zaś podobne zdarzenie miało miejsce np. ze stroną cerkiew.pl lub orthodox.pl to byście prosili Boga o mnogoletstwije dla hakera, który to zrobił.
    Na koniec, jeżeli wrzucacie zdjęcie duchownego, to niech to nie będzie zdjęcie M.Pudzianowskiego z pudelka lub innego plotkarskiego portalu. Samym zdjęciem się ośmieszacie. Ale cóż jaki „duchowny” taka internetowa gazeta…

    • O ile pamiętam greoni to dużo się udzielałeś i to najbardziej nerwowo ze wszystkich, zresztą teraz też.
      Pomijając Twoją przesadną furię, powiem, że faktycznie się różnimy. Przede wszystkim poglądami i spojrzeniem na Cerkiew. I nic tu nie poradzisz, że nie podzielamy i nie chcemy podzielać Twojej „wiedzy” i Twojego (nieprawosławnego) podejścia do Cerkwi i Jej współczesnych problemów.
      Możesz nas obrażać, wyzywać i szkalować tak jak Ci pozwala na to sumienie. Nie znamy się osobiście, ale już po wymianie z Tobą poglądów ja wiem, że nie mamy nic ze sobą wspólnego. My chcemy być, żyć i wierzyć zgodnie z niezmienną nauką Cerkwi. Dla nas Święci Ojcowie nie stracili na ważności. Uwierz, że samo chodzenie do cerkwi nie uczyni Cię prawosławnym tak jak stanie w garażu nie uczyni Cię samochodem. Albo przyjmuje się to co od wieków uczy Cerkiew, albo tworzy się własną religię, dopasowaną do swoich zachcianek.

      • PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

        Najgorsze jest w tym, że wy myślicie , że banda szczekaczy to tylko jedna osoba PP i jeden Czasownik…I wg waszych rachunków to już jest dwie. A ile osób wokół skupionych tych ludzi? Ot zdziwilibyście się, a jaka średnia wieku?… tu drugie zdziwienie.

        A Ty greoni pogadaj/poszczekaj sobie…. tyle twego , a prawda i tak jest inna. Bo są mój drogi faryzeusze… są!, ale dziś mamy nową odmianę faryzeuszy… FARYZEUSZE Z KOSĄ NA RAMIENIU. Naprawdę jest nad czym myśleć!

      • greoni pisze:

        Szanowni adwersarze,
        To właśnie sumienie nie pozwoliło mi siedzieć cicho, gdy wy plujecie na moją Cerkiew.
        Więc moim sumieniem proszę się nie przejmować.Dam radę. Ale dzięki za troskę 🙂
        Jedno pytanie, skoro ta moja Cerkiew jest taka zła, a wy w niej nie chcecie być, to po co się w nią wtrącacie? Twórzcie swoje struktury i powodzenia. Od nas się odczepcie. Naszą Cerkiew toczy wiele chorób, jestem tego świadomy. Potrzeba czasu,w niektórych kwestiach naturalnego biegu czasu, który sam kilka spraw załatwi. Ale my nie potrzebujemy kolejnego wrzodu i to w dodatku tak hałaśliwego…
        Cóż moje pojmowanie Cerkwi nie jest jednowymiarowym podejściem do wszystkiego.Wy tego nie rozumiecie, traktujecie wiarę i człowieka w ten sam sposób. Nie trzeba być wybitnym teologiem, żeby powiedzieć, że Bóg prowadzi człowieka do siebie różnymi ścieżkami. Czasem krótką i szybką, czasem i długo i wymagającą. Dla was człowiek nie prawa pytać, mieć wątpliwości. Więc pytanie do Was wielcy „znafcy:, z czego zrodziła się teologia? Jak nie z pytań, wątpliwości, interpretacji. Myślicie, że tylko ludzie pierwszych wieków mogli czegoś nie rozumieć i interpretować po swojemu?
        Spójrzcie na św. Piotra. Był z Chrystusem przez całą Jego misję na ziemi. W chwili próby się wystraszył, może zwątpił. Ktoś kto był prawą ręką Jezusa, w chwili próby się go wyparł. Myślicie, że w Ewangelii przedstawiono to od tak? Bo ewangeliści chcieli dokopać Piotrowi?
        A teraz spójrzcie na historię strażników, którzy pilnowali egzekucji męczenników. Widząc ich wiarę wielu z tych strażników przyjmowało chrześcijaństwo i umierało razem z nimi. Nie widząc Chrystusa, jestem pewny, że nawet nie rozumiejąc kim był Jezus i dlaczego przyszedł na ziemię. Widząc ogromną wiarę ludzi sami uwierzyli. Dlatego św. Serafin Sarowski mówi: zbawiaj się sam, a wokół ciebie zbawią się tysiące. A wy drodzy adwersarze? Wyspecjalizowaliście się w osądzaniu każdego, zaglądaniu w sumienie i wytykaniu błędów.
        Mówicie, że ludzie u was szukają pocieszenia, duchowej porady. A jaką wy możecie dać poradę, jak 99% działalności tej strony to SB-ek taki i taki, hezjarcha taki i taki, nowostylnik taki i taki, ekumenista taki i taki, prawiesławny taki i taki, „twoja” teologia, „twoja” cerkiew, morderca Putin.
        Pominąłem coś? To jest praktyczne zbawianie siebie w waszym drodzy adwersarze wykonaniu. W taki oto sposób praktycznie podchodzicie do słów św. Serafima Sarowskiego. Jestem jednak pewien, że i na tego świętego znajdziecie coś w arsenale swych „inteligentnych” docinek.
        Nie wiem ilu was jest, niech będzie, że tysiące. Nie macie swoich struktur, więc korzystacie z naszych ze wszystkimi przymiotnikami, które wymieniłem wyżej. Zastanawia mnie jak wy przyjmujecie „Pryczastije”. Z taką złością w sercu, z taką nienawiścią. Ale co tam, pewnie na słowa modlitwy „da ni w sud ili wo osużdienije” macie własną interpretację i sami siebie rozgrzeszycie.
        Możecie tu robić z siebie kogo chcecie, „obrońców” wiary, jedynych sprawiedliwych, wiedzących prawie wszystko, głosem sumienia każdego duchownego i wiernego, nawet ostatnim Mohikaninem. Liczcie się tylko z jednym, że z drugiej zawsze będą ludzie, którzy na każdym waszym kroku z tego błędu będą was wyprowadzać moi mili adwersarze.
        Pozdrawiam ze świętem Mikołaja 🙂

      • emanuel pisze:

        Partyzancie. Jeżeli tak bardzo stoisz na straży prawości i czystości prawosławia to dla czego nie odniesiesz się do linku, który zamieszczony był powyżej (dla przypomnienia: http://iereos.wordpress.com/2012/01/15/nie-osadzaj-zlego-kaplana-sw-jan-chryzostom/)? Bo jest dla Ciebie niewygodny? Przecież to pouczenia Św. Jana Chryzostoma… Wybiórczo traktujesz Ojców Kościoła. Coś jakby Jehowi… Nie musisz odpowiadać…

      • Prawda, nie muszę odpowiadać i patrząc na Wasze „na poziomie” komentarze, nie chce mi się znów i znów powtarzać oczywistą oczywistość. Prawdę powiedziawszy wolę podyskutować z ludźmi choć trochę zaglądającymi do teologii i patrologii, niż z Wami. A spierać się i uczestniczyć w ukochanych przez Was i nabytych w PAKP-ie słownych przepychankach nie mam najmniejszego zamiaru.

        Czytając św. Ojców należy zapoznać się z istniejąca w tamtym czasie sytuacją, jak również swoje wywody układać na podstawie patrologicznej zgodności (consensus patrum). Dobrze, że przywołaliście przykład jehowych, bo to Wy w tym momencie traktujecie przytoczony cytat ze św. Jana Chryzostoma wybiórczo i bez znajomości z całą nauką Cerkwi.

        W pierwszych wiekach pojawił się problem traktowania przez niektórych wiernych źle prowadzących się kapłanów jako ludzi pozbawionych Łaski Ducha Świętego, ludzi którzy utracili dar kapłaństwa i tym samym ich sakramenty stały się nieważne.

        Stąd takie oto słowa św. Jana: „Jeśli bowiem Bóg przez niego nie działa, nie masz ani chrztu, ani udziału w Tajemnicach [Eucharystii], ani nie korzystasz z błogosławieństw; nie jesteś tedy chrześcijaninem”.

        Do takiej skrajnej postawy doszli niektórzy wierni. Oczywiście taka postawa kafarów nie jest zgodna z prawosławnym pojmowaniem nauki Ewangelii.
        Warto tutaj przywołać inny cytat, – a dokładniej list innego świętego (w końcu chcemy poznać zgodność Ojców) arcypasterza Cypriana z Kartaginy. List ten jest skierowany do grupy wiernych w Hiszpanii.
        Niestety, obawiam się że na marne podejmuję teologiczną dyskusję z ludźmi, którzy w nosie mają Świętych Ojców, i którzy używają ich cytatów wtedy, kiedy im są one wygodne.

        Священномученик Киприан, епископ Карфагенский.

        Письмо к клиру и народу испанскому о Василиде и Марциале

        Киприан, Цецилий, Прим, Поликарп, Никомед, Лукилиан, Сукцесс, Седат, Фортунат, Януарий, Секундин, Помпоний, Гонорат, Виктор, Аврелий, Саций, Петр, другой Януарий, Сатурнин, другой Аврелий, Венантий, Квиэт, Рогациан, Тенакс, Феликс, Фавст, Квинт, другой Сатурнин, Луций, Винцентий, Либоз, Геминий, Маркелл, Ямб, Адельфий, Викторин и Павел пресвитеру Феликсу и народу, находящемуся в городах Легиане и Астурине, также диакону Лелию и народу эмеритскому, братьям о Господе желают здоровья.
        Собравшись вместе, мы прочли ваше письмо, любезнейшие братья, которое вы, по чистоте вашей веры и страху Божию, прислали к нам с нашими соепископами Феликсом и Сабином, извещая нас, что Василид и Марциал, как оскверненные идолопоклонническими записями и сознавшиеся в постыдных делах, не должны носить епископского сана и проходить служение Божия священства; при этом вы выразили желание иметь на то наш ответ и, при вашем сколько справедливом, столько же и неизбежном беспокойстве, получить поддержку в участии нашем и выражении нашего мнения. Но на такое ваше желание отвечают не столько наши советы, сколько Божественные заповеди: давно уже и небесным словом определено и законом Божиим предписано, кто и каковы должны быть те, которые служат алтарю и совершают Божественные жертвы. В книге Исхода Бог дает повеление Моисею в следующих словах: жерцы же приступающии ко Господу Богу да освятятся, да не когда погубит от них Господь (Исх. 19, 22); и опять: и егда приходят служити к жертвеннику святыни и да не наведут на ся греха, да не умрут (Исх. 28, 43). Также в книге Левит Бог повелевает и говорит: человек… аще коему будет на нем порок, да не приступит приносити дары Бога своего (Лев. 21, 17). Так как это возвещают и предписывают нам Божественные заповеди, то необходимо повиноваться им: в подобных делах человеческое снисхождение не должно руководствоваться лицеприятием, да оно и не может ничего никому уделить там, где препятствует тому Божественное веление, преподающее закон. Вы не должны забывать, что сказал Господь Иудеям устами пророка Исаии, обличая их и негодуя за то, что, презревши Божественные заповеди, они последовали учению человеческому: людие сии, — говорит Господь, — устнами своими почитают Мя, сердце же их далече отстоит от Мене; всуе же почитают Мя, учаще заповедем человеческим и учением (Ис. 29, 13); то же самое Господь повторяет в Евангелии, присовокупляя: оставльше бо заповедь Божию, держите предания человеческая (Мк. 7, 8).
        Имея это в виду и размышляя об этом тщательно и благочестиво, при поставлении священников мы должны избирать предстоятелей непорочных и чистых, которые, достойно и свято принося жертвы Богу, были бы услышаны в своих молитвах, возносимых о спасении людей Божиих. В Писании сказано: грешники Бог не послушает; но аще кто Богочтец есть и волю Его творит, того послушает (Ин. 9, 31); поэтому со всем тщанием и беспристрастным исследованием надлежит избирать на священство Божие только тех, о коих знаем, что они будут услышаны Богом. Да не обольщает себя народ мыслию, будто он может быть свободен от греховной заразы, имея общение со священником-грешником и своим согласием способствуя неправедному и незаконному епископству своего предстоятеля. Угрозою, возвещенною чрез пророка Осию: требы их яко хлеб жалости им, вси ядущии тыя осквернятся (Ос. 9, 4), Божественный суд научает и показывает, что всячески становятся причастны греху все, которые осквернились жертвою нечистого и неправедного священника; то же самое показано и в книге Чисел, когда Хорей, Дафан и Авирон, восставши на священника Аарона, присвоили себе право приносить жертвы; и там Бог чрез Моисея повелел народу отделиться от них, чтобы, связавшись с нечестивыми, он сам не заразился тем же нечестием: отступите, говорит, от кущ человек жестокосердых сих, и не прикоснитеся ко всем, елика суть им, да не погибнете купно во всем гресе их (Числ. 16, 26). Итак, народ, повинующийся Божественным заповедям и боящийся Бога, должен отделиться от грешника предстоятеля и не участвовать в жертвоприношении святотатственного священника, тем более что он имеет власть избирать священников достойных и низлагать недостойных. Богом, мы знаем, постановлено, чтобы священник был избираем в присутствии народа пред глазами всех и чтобы его достоинство и способность были подтверждаемы общественным судом и свидетельством. Так, в книге Чисел Господь повелевает Моисею: возми Аарона брата твоего и Елеазара сына его, и возведи их на Ор гору пред всем сонмом: и совлецы Аарону ризы его, и облецы Елеазара сына его, и Аарон приложився да умрет тамо (Числ. 20, 25–26). Пред всем сонмом повелевает Господь поставить священника, то есть учит и показывает, что поставление священника не иначе должно быть совершаемо, как с ведома предстоящего народа, чтобы присутствующие могли и открыть преступления злых, и возвестить заслуги добрых, и чтобы таким образом поставление было справедливо и законно, как основанное на общем приговоре и суде. То же, по Божественному наставлению, было наблюдаемо и впоследствии; в Деяниях Апостольских читаем, что Петр, когда надлежало избрать апостола на место Иуды, обратился с речью к народу: востав Петр, сказано, посреде ученик рече: бе же имен народа вкупе, яко сто и двадесят (Деян. 1, 16). То же, как замечаем, соблюдали апостолы и при поставлении не только епископов и священников, но и диаконов, о чем и написано в их Деяниях: призвавше же дванадесят множество ученик, реша (Деян. 6, 2). Так внимательно и осторожно, при собрании всего народа, было совершаемо это дело для того, чтобы кто-либо недостойный не поступил на служению алтарю и на священническое место. Конечно, иногда избираются и недостойные, однако же не по воле Божией, а по человеческому предубеждению; но что следствия такого незаконного и неправедного избрания неприятны Богу, — об этом Он Сам свидетельствует чрез пророка Осию, говоря: сами себе царя поставиша, а не Мною (Ос. 8, 4).
        Поэтому тщательно надобно хранить и соблюдать то, что по Божественному преданию и апостольскому примеру и соблюдается у нас и почти во всех странах; для правильного поставления все ближайшие епископы должны собраться в ту паству, для которой поставляется предстоятель, и избрать епископа в присутствии народа, вполне знающего жизнь и ознакомившегося с делами избираемого чрез свое обращение с ним. Мы знаем, что так поступлено и у вас при поставлении нашего товарища Сабина; ему было дано епископство и на него были возложены руки, вместо Василида, с согласия всего братства и по определению епископов как тех, кои при том присутствовали, так и тех, кои о нем писали к вам. И этого поставления, правильно совершенного, не может уничтожить то обстоятельство, что Василид по обнаружении его преступлений и по разоблачении его совести собственным его признанием, отправившись в Рим, обманул нашего товарища Стефана, не знавшего по отдаленности о происшедших событиях в их истинном виде, — и упросил его о несправедливом возвращении на епископство, которого был лишен так законно. Это обстоятельство не только не загладило преступлений Василида, но еще умножило их, потому что к прежним грехам присоединился еще грек лжи и обмана. При этом мы должны не столько обвинять того, кто по неосторожности вдался в обман, сколько гнушаться тем, кто обманул так коварно. Но если Василид и мог обмануть людей, то не может он обмануть Бога, ибо написано: Бог поругаем не бывает (Гал. 6, 7). Также обман нисколько не помог и Марциалу; как покрытый тяжкими преступлениями, он не должен носить епископского сана, ибо, по заповеди и слову апостола, подобает епископу без порока быти, якоже Божию строителю (Тит. 1, 7). Итак, судя по тому, что писали вы, любезнейшие братья, что подтверждают наши товарищи Феликс и Сабин, а равно что поясняет в своем письме другой Феликс из Цезаравгусты, ревнитель веры и защитник истины, — Василид и Марциал напрасно усиливаются удержать за собою епископство: оба они запятнали себя нечестивою идоложертвенною записью; притом Василид, кроме того, запятнал себя записью, впадши в болезнь произносил хулу на Бога, в чем и сознался и, слагая потом с себя добровольно епископский сан, как угрызаемый совестию, обратился к принесению покаяния, умоляя Бога о прощении и почитая для себя достаточным, если будет допущен к общению как мирянин; а Марциал, долго и часто посещавший гнусные пышные пиршества язычников в коллегии их и в той же коллегии, по чужеземному обычаю, положивший сыновей своих у мирских гробов и похоронивший их с инородцами, — при публичном делопроизводстве засвидетельствовал пред двухсотенным начальником, что он держался идолопоклонства и отвергал Христа. Много есть и других тяжких преступлений, в которых Василид и Марциал замешаны; почему очевидно, что такие люди и не могут начальствовать в Христовой Церкви и не должны приносить жертв Богу, тем более что прежде еще товарищ наш Корнелий, священник миролюбивый и праведный, по удостоению Божию почтенный даже мученичеством, вместе с нами и всеми вообще, поставленными повсюду, епископами определил — допускать подобных людей к принесению покаяния, но с запрещением поступать им в клир и носить священнический сан.
        Да не смущает вас, возлюбленнейшие братья, если замечаете, что в эти последние времена у некоторых или колеблется сомнительная вера, или нетверд страх Божий по неблагочестию их, или нет миротворного согласия. Предсказано же, что все это будет в конце века; Господь и апостолы предвозвестили, что при кончине мира и за приближением антихриста все доброе будет умаляться, а все злое и неприязненное возрастать. Впрочем, и в эти последние времена в Церкви Божией сила евангельская еще не упала и крепость христианской доблести веры не ослабла до того, чтобы уже вовсе не было священников, которые, не подчиняясь этим разрушительным обстоятельствам и не теряя веры, на вполне сохраняя страх, отстаивали бы честь Божественного величия и достоинство священническое. Мы помним и твердо знаем, что, когда подчинялись и уступали другие, Маттафия мужественно отстаивал закон Божий (1 Мак. 2, 19–20), — когда Иудеи ослабевали и отступали от Божественного закона, Илия стоял и крепко ратовал (3 Цар. 19, 10), — Даниил, не страшась ни беззащитности в чужой стране, ни нападков всегдашнего преследования, часто и мужественно выдерживал славное мученичество (Дан. 6, 20), — также три отрока, не убоявшись ни пещи, ни угроз, верно противостали огню вавилонскому и в самом своем пленении победили царя-победителя (Дан. 3, 12). Пусть обратя внимание на это все изменники-предатели, которые ныне начали в Церкви восставать на Церковь и ослаблять веру и истину. У весьма многих пребывает чистый ум, непорочная вера и душа, преданная одному своему Господу и Богу; вероломство других не ниспровергает христианской веры, но еще более возбуждает и воспламеняет к славе. Блаженный апостол Павел, поучая, говорит: что бо, аще не вероваша нецыи? Еда неверствие их веру Божию упразднит? Да не будет! да будет же Бог истинен, всяк же человек ложь (Рим. 3, 3–4). Если же всяк человек ложь, а один Бог истинен, то что должны делать мы, рабы, и в особенности священники Божии, как не то, чтобы, оставивши человеческие заблуждения и лжи и соблюдая заповеди Господни, пребывать в истине Божией? И потому, если между нашими товарищами оказались такие, которые пренебрегают боготворным благочинием и безрассудно сообщаются с Василидом и Марциалом, то это обстоятельство нисколько не должно возмущать веры нашей, тем более, что в псалмах Дух Святой угрожает таковым, говоря: ты же возненавидел еси наказание и отверг еси словеса Моя вспять, аще видел еси татя, текл еси с ним, и с прелюбодеем участие твое полагал еси (Пс. 49, 17–18). Здесь показывается, что становятся сообщниками и участниками в чужих грехах те, которые были в союзе с согрешающими. То же самое говорит апостол Павел в Послании: шепотники, клеветники, богомерзки, досадители, величавы, горды, обретатели злых, — они оправдание Божие разумевше не поняли, что таковая творящии достойни смерти суть, и не только творящии, но и соизволяющии творящим (Рим. 1, 30–32). Говорит: яко таковая творящии достойни смерти суть, и этим ясно подтверждает, что заслуживают смерть и наказание не только те, которые худо делают, но и те, которые делающих одобряют: следовательно, находящиеся в непозволительном общении со злыми и не раскаивающимися грешниками, оскверняясь сообществом с преступными, не только приобщаются их вине, но не отделяются от них и в наказании.
        Итак, возлюбленнейшие братья, похваляя и одобряя благочестивую заботливость вашу о непорочности и вере вашей, мы, сколько можем, увещеваем вас этим нашим письмом: не входите в святотатственное общение с нечестивыми, запятнавшими себя, священниками, но с благочестным страхом храните непорочную и чистую твердость вашей веры.
        Желаю вам, возлюбленнейшие братья, всегда здравствовать.

    • Азбукъ pisze:

      Panie greoni,
      czapki z głów!
      Pozdrawiam.

    • piecia pisze:

      Przepraszam za wyrażenie, ale trzeba mieć klapki na oczach, żeby nie widzieć jak Cerkiew jest atakowana modernistycznymi nowinkami z każdej strony. Jakby nie patrzeć kanony, Święci Ojcowie są naszym autorytetem. A co one mówią ojciec chyba wie. Nawet czytając nie jedną książkę wydaną przez Bratczyk można zauważyć podejście wielu współczesnych! męczenników do np. ekumenizmu, odnowy liturgicznej itd.
      Czy ojciec tego nie widzi? i woli tych ludzi zbesztać, że oni niszczą Cerkiew? Ja też z wieloma rzeczami się w pewien sposób z PP nie zgadzam, ale jego walka z tymi współczesnymi problemami jakie atakują cerkiew popieram jak najbardziej.

      • PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

        Удобнее

        Удобнее всегда молчать.
        Удобнее глаза закрыть.
        Удобнее под нос ворчать
        Удобнее в ракушке жить.

        Удобнее лишь делать вид
        Удобнее не разсуждать
        Удобнее с врагом дружить
        Удобнее себя продать

        Удобнее всем потакать
        Удобнее отцов забыть
        Удобнее красиво лгать
        Удобнее баклуши бить

        Удобнее всех награждать
        Удобнее козлов любить
        Удобнее власть ублажать
        Удобнее Иудой быть

        Удобней ничего не знать
        Удобней по теченью плыть
        Христа удобней распинать
        Самим себе могилу рыть.

        Не в силе Бог, а в Правде! Что ж
        Забудем мы завет отцов?
        Куда, Земная, ты плывёшь
        Без Кормчего и парусов?

    • Азбукъ pisze:

      Mam uprzejme pytanie: jaką prawosławno-chrześcijańską przewagą dysponują posty użytkownika ukrywającego się pod nickiem „Prawosławny Czasownik” od postów użytkownika ukrywającego się pod nickiem „Азбукъ”, poza tą, że posty tego pierwszego są zawsze publikowane?

      • Praktycznie każdego czytelnika posty są zamieszczane. Różnica polega na tym, że jedni potrafią odczekać na zatwierdzenie przez Administrację, a inni niecierpliwie się wiercą zarzucając nam „cenzurę”.

      • Азбукъ pisze:

        Daty i godziny publikacji mówią same za siebie…

      • Powinieneś z tym zgłosić się TUTAJ

      • Азбукъ pisze:

        Kilka cytatów:
        „…patrząc na Wasze “na poziomie” komentarze, nie chce mi się znów i znów powtarzać oczywistą oczywistość. Prawdę powiedziawszy wolę podyskutować z ludźmi choć trochę zaglądającymi do teologii i patrologii, niż z Wami. A spierać się i uczestniczyć w ukochanych przez Was i nabytych w PAKP-ie słownych przepychankach nie mam najmniejszego zamiaru…”
        „…Powinieneś z tym zgłosić się TUTAJ [www.brpo.gov.pl]…”
        „…Nie masz do czego się przyczepić…”
        i refleksja:
        „…Не враждýй на человѣ́ка тýне, да не чтó на тя́ содѣ́етъ злóе…” (Притч. 3:30)

  29. mk pisze:

    A czy ja napisałem, że czuję się prawosławnym Polakiem? chodziło raczej o to, że nie wszyscy prawosławni to ruski naród. No chyba, że Grecy, Serbowie itd. nie są prawosławni. ehh. biedny, zaślepiony Prawosławny Czasownik

    • PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

      Polska rozdarta

      Przez frankońsko-germańską politykę bardzo ucierpiała i Polska i to u zarania jej państwowości. Misja cyrylometodiańska, o czym niejednokrotnie pisaliśmy, dotarła daleko w głąb Polski. I już pod koniec dziewiątego i na początku dziesiątego wieku trzeba było zmieniać okres radości w Chrystusie na okres łez, dramatów i prześladowań, fundowanych mieszkańcom ziem polskich przez chrześcijan z Zachodu, zza Odry. Burzyli oni i niszczyli ich cerkwie, wtrącali chrześcijan do więzień, torturowali ich misjonarzy. Niszczyli i zabijali, tak jak ich niedawni przodkowie barbarzyńcy – Wandalowie, Frankowie, Niemcy, Ostrogoci, Longobardowie, gdy eksterminowali Rzymian w zachodniej Europie.
      Niemcy i Frankowie występowali w ten sposób przeciw Rzymianom. Nie chcieli, by ci odzyskiwali siłę i ratowali swoją ojczyznę – Rzymskie Imperium. Nie po to przecież to imperium od czterech wieków podgryzali od zachodu, by teraz pozwolić na jego wzmacnianie i konsolidację z powodu misji Cyryla i Metodego. Chcieli udowodnić, że rzymskochrześcijańska (rzymska – w sensie imperium) historia Europy należy już do przeszłości.
      Biskup praski Wojciech w końcu X wieku zmusił najpierw Czechów do porzucenia obrządku słowiańskiego i przejścia na filiokwistyczno-augustiański, a potem przybył do Polski i dokonywał również likwidacji obrządku słowiańskiego.
      Jak kolejni królowie odnosili się do obrządku słowiańskiego, który mimo przeciwności wciąż trwał na ziemiach polskich, o tym przeczytamy w książce. W każdym razie – określa autor – krucjata przeciwko Cerkwi trwała do końca XII wieku.
      Śladu pierwotnego przyjęcia chrześcijaństwa z Konstantynopola upatruje autor w używanym do dziś w mszy Kościoła rzymskiego w Polsce greckim Kyrie elejson, którego nie potrafiono przetłumaczyć na łacinę, w starym polskim hymnie kościelnym Bogurodzica, mającym prawosławne pochodzenie.
      Jest to więc wyraz tęsknoty, zachowanej przez wieki w religijnej kulturze Polaków, za wschodniorzymskim prawosławiem, zanim Frankowie nie narzucili siłą w IX wieku obcej Zachodowi filiokwistyczno-augustiańskiej ideologii, czego tragiczne konsekwencje zachodni chrześcijanie odczuwają do dziś. http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3092&id=8

    • Michael pisze:

      Czasownikowi chodzi o prawosławnych w Polsce, nic o Serbach itp nie pisał.

  30. rafal pisze:

    Czasowniku i co niby z tych piosenek wynika? Fajna melodia wpadająca w ucho? Z tego co zauważyłem to w Ruskim Marszu brak było ruskiego marszu w Afganistanie.

    • PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

      To wynika , żę trzeba być monarchistą , aby to zrozumieć. Niektórzy Polacy rozumieją…

  31. Adik pisze:

    Poczytaj , bo chyba nie czytałeś tego wcześniej.

  32. rafal pisze:

    Bardzo się cieszę, że pojawiły się głosy krytyczne na temat Prawosławnego Partyzanta i jego poczynań, bo wcześniej było to towarzystwo wzajemnej adoracji wąskiej grupy osób często posługującej się kłamstwem manipulacją. Osądzano na niej ludzi tylko według pochodzenia -nacji, niestety liczba wszelkiej maści manipulantów w każdym narodzie średnio jest taka sama. Do ruskiego marszu z ostatnich czasów proponuję dorzucić chronologicznie: wojnę krymską, rosyjsko -japońską no i pierwszą wojnę światową.

  33. o! pisze:

    Czytam.czytam i słowa słowa słowa.Znam problem NASZEJ CERKWI.Dawnymi czasy też bulwersowało mnie zachowanie kleru i też psioczyłem.Z biegiem czasu stało się to wręcz nałogiem
    jak fajki itp.Wszędzie widziałem teorie spiskowe ,drugie dno,manipulacje,pomówienia.I co?Wszystko psu na budę.Psioczenie nic nie dało w wymiarze zewnętrznym a w duszy coraz gorzej .Zapalczywość
    w polowaniu na czyjeś błędy do niczego dobrego nie doprowadziła .Górę zaczęła brać pycha i że jestem mądrzejszy od radia,ale życie tak mi się potoczyło że zostały zweryfikowane moje poglądy i opinie.Zostało mi odebrane to co najbardziej kochałem i nadal kocham .Ból jest okropny.Gdy dotknąłem śmierci palcem zauważyłem ile czasu straciłem na te wszystkie sprawki cerkiewne i stwierdziłem że szkoda życia .Ja mielę ozorem a czas ucieka .JA wiedzę o nieprawościach całego otoczenia staram się przekuć w to czego nie powinienem robić a wszystko po to aby dostąpić zbawienia.Na sądzie ostatecznym niema odpowiedzialności zbiorowej więc ja wyłącznie walczę o siebie.życie jest zbyt krótkie i kruche .Jeśli będę zmieniał kogoś to nie będę zmieniał siebie.
    Z Bogiem

    • Żeby to było tak lekko… Nic mnie nie obchodzi życie mojej wspólnoty (gr. zebrania – εκκλησία), milczę i żyję sobie i sam dla siebie. Z czasem rodzina i bliscy mnie też zaczną nie obchodzić, bo tak wygodniej…

      • Азбукъ pisze:

        Święty powiedział: „Спасись сам и вокруг тебя спасутся тысячи”, a ty – pp – wkładasz w usta komuś słowa i myśli, których w ten sposób on (o!) nie wyraził…
        A po 3 dniach i 300 postach „Prawosławnego Czasownika” napisz, że mój post jest na bieżąco zamieszczany…

      • Nie masz do czego się przyczepić.

  34. MAR pisze:

    …nasi biskupi nie mają lekkiego życia, jednemu to nawet jak kanapka upadnie, to zawsze kawiorem do dołu, a tu jeszcze partyzanty atakujom…

    • Atakują i wymagają tego czego od 100 lat nikt od nich nie wymagał. A mianowicie wiary w Boga Żywego…
      Poniżej czytelniczka z Włoch podzieliła się z nami tym linkiem…

      Film bardzo dobitny. Nie zgadzam się z jego wypowiedzianymi dwoma twierdzeniami.

      1) nie „zjednoczenie” RCP PM z łże-władzą a zawładnięcie kontroli nad Cerkwią zaczęło się nie w epoce Putina, lecz w 1927 (poprzez deklaracją m.Sergiusza). W 1941 r. pojawiała się na terytorium Sowieckiej Rosji nowa jurysdykcja „Ruska Cerkiew Prawosławna – Patriarchat Moskiewski”.
      2) Cerkiew Chrystusowa NIGDY nie poparła władzy, która niszczy naród. Cerkiew Rosyjska tworzyła symfonię władzy z prawosławnymi monarchami – Bożymi Pomazańcami.

      Pojawił się wywiad z mniszką z Kazania.
      Tekst ten bardzo przypomina sytuację w Polsce..
      http://zvezdapovolzhya.ru/obshestvo/monahinya-evfrosiniya-iz-kazani-nadeyus-naznachenie-vladyki-anastasiya-mitropolitom-tatarstanskim-nedolgovechno-04-10-2012.html

      • qwe pisze:

        Widzę, że ktoś tu nie miał zbytnio do czynienia z nauką historii. Akurat w dzisiejszych czasach cerkiew nie jest mocno zjednoczona z władzą. A co do „symfonii” to za niektórych władców na pewno była ciekawa… Polecam sięgnąć do literatury i zaznajomić się z postaciami niektórych carów 🙂

      • Nie zjednoczona, lecz uległa i służalcza wobec silnych tego świata. A to już różnica.

  35. prosty wierny pisze:

    tak się zastanawiam (nad tymi setkami pro-partyzantów) dlaczego w komentarzach udziela się jakieś 4-5 osób? I nie ma tu sarkazmu, chodzi tylko o to, że w sumie to osób komentujących (za i przeciw) ogólnie będzie może z 15 i to by było na tyle.

    • Paweł Jerzy pisze:

      Prosty Wierny- masz rację. Komentarze są tylko kilku osób ale strona jest pilnie czytana przez wszystkich księży i proboszczów. Sam miałem tego dowód w maju 🙂

      • lena pisze:

        nie tylko przez księży. Ja zaglądam tu często i czytam ale po prostu się nie wypowiadam.

  36. o. Rodion pisze:

    Nie wiem, czy przez wszystkich, ale ja wchodzę tu raz na jakiś czas, czasami przez pół roku nie oglądam. Dziwi mnie jedno, znajomość wszystkich faktów u kleru, w monasterach, nawet tych, które dotyczą wręcz najbardziej intymnych rzeczy (np. rozwój pijaństwa w Supraślu, rozumiem, że u wszystkich mnichów), rzeczy, o których, ja proboszcz parafii prawosławnej (co prawda daleko na Warmii) w ogóle nie wiem, a Partyzant wszystko wie, jakby się poruszał w czasoprzestrzeni i był niewidzialny, a wszystko widzi, albo jakby słuchał dużo plotek 🙂
    A co Polskiego Prawosławnego, Partyzant pisał o najeździe Franków, Germanów itp na ziemie Polski, gdzie był obrządek prawosławny, z tego wynika, że prawosławni są jedynymi „oryginalnymi” Polakami, a KR to jedynie najeźdźcy:)
    Proponuje poczytać książkę, która została niedawno wydana „dwie godziny”, wspomnienia wysiedleńców Akcji Wisła, mam nadzieję, że chociaż do nich nie będzie zarzutów ekumenizmu, polonizacji, itp, zwróćcie uwage na jedną rzecz, bardzo dużo prawosławnych w spisie podawali się za Polaków, mimo, że mówili „po swojemu” i ich wywieziono. Nie był to efekt obvaw, ani nacisku, rozmawiam z Tymi ludźmi o tym i sami mówią, że oni nie są Rosjanami, nie są Ukraińcami (w odróżnieniu od unitów), nie są Białorusinami, oni są prawosławni. Unia właśnie weszła przez nacjonalizm, kto jest przysłowiowym Ruskim, a nie Prawosławnym, ten nie powinien mówić o Cerkwi wogóle, bo nie wie czym jest Prawosławie, a kto w pierwszym miejscu jest Prawosławnym, nie atakuje kogoś ze względu na jego narodowość.

  37. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Redakcjo PP ja nie dam rady już nic…. czytając np taki koment domniemanego o. Rodiona !!! 😦

  38. ela pisze:

    SPAM – link by wystarczył. -Admin

  39. o. Rodion pisze:

    Chodzi o narodowość? Zawsze będę to podtrzymywał. Kiedyś usłyszałem piękne słowa „Gdzie zaczyna się nacjonalizm, tam kończy się Prawosławie”. Broń Panie Boże, nie chcę tutaj „nawracać na Polskość, polonizować Liturgii, wprowadzać nowy styl (bo znając życie ktoś mnie o to zaraz posądzi, sam jestem temu przeciwny), ale straszną rzeczą jest, jak Prawosławnych przydziela się do tego, czy tego narodu. Zawsze chwaliłem się, że w Cerkwi może modlić się obok siebie Grek, Białorusin, Rosjanin, Bułgar, Polak, Amerykanin, Ukrainiec, Arab i wszyscy będą równi, bo są PRAWOSŁAWNI i to jest ich nadrzędny cel. Widzę, że neiktórzy uważają, że są równi i równiejsi jeśli chodzi o narodowość, przykre, naprawdę przykre.

  40. o. Rodion pisze:

    a i pytanie, czemu domniemanego, takie imie dostałem na chrzcie, takie mam w dekrecie, pod takim imieniem większość ludzi mnie zna, już mówiłem, że ja mam odwagę się przedstawić i zaprosić na kawę do domu, więc pytam, czemu domniemanego?

  41. starik pisze:

    Pragnę napomnieć, że dyskusja odbiegła mocno od meritum…..

  42. PRAWOSŁAWNY CZASOWNIK pisze:

    Święty Focjusz, patriarcha Konstantynopola († 891): „Łacinnicy nie tylko wprowadzili inne nieprawości, lecz doszli do takiego szczytu bezczelności, że śmieli wprowadzić kłamstwo (jakiż to diabelski podstęp!) nawet do świętego Symbolu Wiary, który zgodnie z wszystkimi postanowieniami Soborów, nakazano zachowywać bez jakichkolwiek zmian, (a oni dodali) że niby Duch Święty pochodzi nie tylko od Ojca, lecz i od Syna, a w ten sposób wypaczyli dogmat Trójcy Świętej” (Современный католицизм: вопросы и ответы. М., 2000 – „Współczesny katolicyzm: pytania i odpowiedzi.” Moskwa, 2000).

    Święty biskup Grzegorz Palamas († ok. 1360 r.) „Nie przyjmiemy was do jedności dopóki będziecie mówić, że Duch Święty pochodzi również od Syna” (Dzieła świętego Grzegorza Palamasa, Tom I, Saloniki, 1962.)

    Święty biskup Marek Efeski († 1457). „Odrzuciliśmy łacinników tylko z tego powodu, że są heretykami. Dlatego jednoczenie się z nimi jest całkowicie błędnym posunięciem. Łacinnicy są nie tylko raskolnikami (rozłamowcami – tłum.), ale i heretykami. Cerkiew milczała na ten temat dlatego, że ich narody są o wiele liczniejsze i potężniejsze od naszych” („Współczesny katolicyzm” pytania i odpowiedzi. Moskwa, 2000)

    Przepodobny Teodojusz Peczerski († 1074 r.) „Oni (Łacinnicy) licznymi swoimi herezjami całą ziemię zbezcześcili. . Wiara łacińska nie zapewnia życia wiecznego” (To samo źródło).

    Przepodobny Maksym Grek († 1556 r.) „Ja w swoich dziełach demaskuję wszelkie herezje Łacinników i wszelkie bluźnierstwa żydowskie i pogańskie …” (Dzieła przep. Maksyma Greka w rosyjskim tłumaczeniu. Twer, 1993).

    Przepodobny Paisjusz (Wieliczkowski) († 1794 r.) pisze o łacinnikach, że odpadli od Cerkwi i „wpadli w otchłań herezji i błędów i pogrążyli się w nich bez jakiejkolwiek nadziei na powstanie” I poniżej: „Łacinnicy nie są chrześcijanami” (Dzieła o znaku Chwalebnego i Życiodajnego Krzyża).

    Święty Ignacy Brianczaninow († 1867 r.): „Papizm – tak nazywa się herezja, która objęła Zachód, od której wzięły swój początek, jak od pnia drzewa gałęzie, różne protestanckie nauki. Papizm nadaje papieżowi przymioty Chrystusa, a w ten sposób odrzuca Chrystusa. Niektórzy zachodni pisarze niemal jawnie wypowiedzieli owe wyrzeczenie się (odrzucenie – tłum.) Chrystusa, powiedziawszy, że mniejszym grzechem jest wyrzeczenie się Chrystusa, niż wyrzeczenie się papieża. Papież jest idolem papistów, jest ich bóstwem. Z powodu tego strasznego zbłądzenia łaska Boża odstąpiła od papistów, oddali się samym sobie i szatanowi – twórcy i ojcu wszystkich herezji, w tym również i papizmu”. (O herezji i rozłamie).

  43. o. Rodion pisze:

    Prawosławny Czasownik, więc jest coś, z czym możemy się zgodzić i być wspólnej myśli, pozdrawiam i życzę spokojnego oczekiwania w poście naszego nowonarodzonego Pana

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s