Święty Spirydon – Droga do świętości

Posted: 25/12/2013 in święci

Święty Spirydon urodził się we wsi Aska w pobliżu Tremituntu (pomiędzy Nikozją a Famagustą) na Cyprze, położonym na Morzu Śródziemnym. Jego rok urodzenia nie jest, niestety, dokładnie znany (ok. 250-260 r. po Chr.).

Święty był synem prostych ludzi i od najmłodszych lat przyzwyczajano gp do pracy: pomagał ojcu w uprawie pola, pasł owce. Jego zamiłowanie do pracy było zadziwiające â Święty nieustannie odczuwał potrzebę zajmowania się czymś. Dobry młodzieniec bezinteresownie dzielił się z ludźmi owocami swojej pracy, pomagając sierotom, kalekom i ubogim.

Kiedy święty Spirydon poznał prawdziwą chrześcijańską wiarę, całym sercem umiłował Chrystusa i dążył do życia według przykazań Bożych i miłosierdzie ani trochę nie zmniejszyło się po ślubie Spirydona. Ożenił się z szanowaną kobietą, z którą żył w chrześcijańskim, pobożnym małżeństwie przez wiele lat. Urodziła im się córka, której dali imię Irena. Jednak żona Świętego umarła w dość młodym wieku i Spirydon otoczył opieką swoją, osieroconą małoletnią córkę. Wychowywał ją w wierze Chrystusowej, uczył modlitw.

Święty Spirydon żył w czasach, kiedy chrześcijanie byli okrutnie prześladowani przez pogańskich władców Cesarstwa Rzymskiego â Galeriusza i Licyniusza. Niektóre źródła mówią o tym, że również sam Święty był prześladowany âwtrącono go do więzienia i zmuszano do odstąpienia od świętej wiary. Jednak Spirydon nie uległ prześladowcom i nie wyrzekła się Chrystusa. Wkrótce potem został uwolniony dzięki słynnemu Edyktowi Mediolańskiemu (edykt o wierze) z 313 roku, o uznaniu chrześcijaństwa i zaprzestaniu prześladowań. Święty Spirydon nadal pracował i pomagał potrzebującym. Jego bogobojne życie było przykładem dla wielu ludzi.

W późniejszych latach życia Spirydon postanowił poświęcić się Bogu. Został wyświęcony na diakona, a następnie hieromnicha. Jego rozum uskrzydlił się światłem ducha, a on sam stał się wzorem chrześcijańskiego kapłana. Wśród duchowieństwa i ludu Spirydon był otoczony wielkim szacunkiem; ludzie przychodzili do świątyni słuchać jego kazań.

W swojej posłudze kapłańskiej Spirydon odznaczał się tak godnie, że kiedy opustoszał tron biskupi w Tremituncie, w 325 roku został wybrany nowym biskupem na tę katedrę. W swojej nowej godności także podążał drogą cnoty, służył ludziom i umacniał ich wiarę chrześcijańską w sercach.

Za swój trud został nagrodzony przez Boga darem czynienia cudów â mógł uzdrawiać nieuleczalnie chorych i swoim słowem wypędzał demony.

Cudowna przemiana
Po ciężkiej suszy pewien rolnik nie miał pieniędzy na zakup ziarna do nowego siewu. Poprosił o trochę ziarna bogatego gospodarza:

– Okaż miłosierdzie i pożycz mi trochę ziarna. Kiedy zbiorę plony, oddam ci wszystko, nawet z nadwyżką.

– Bez pieniędzy nie dostaniesz ode mnie ani ziarenka â odpowiedział skąpy bogacz.

Biedak zapłakał i udał się do świątyni. Słyszał o wielkoduszności świętego Spirydona, więc opowiedział mu o swoim nieszczęściu. Święty pocieszył biednego rolnika i kazał mu wrócić do domu. Następnego dnia Święty sam przyszedł do biedaka i przyniósł sztabkę złota.

– Weź to złoto i zanieś je sprzedawcy zboża â powiedział Spirydon. âNiech da ci tyle ziarna, ile potrzebujesz, a w zastaw niech weźmie tę sztabkę złota. Kiedy i u ciebie obrodzi zboże, zwrócisz mu dług i zabierzesz złoto, które przyniesiesz mi z powrotem.

Biedak z wdzięcznością wziął złoto i pośpieszył do bogacza. Ten zaś, widząc skarb, ucieszył się i natychmiast wydał tyle ziarna, ile potrzebował biedny rolnik.

Jesienią biedak zebrał bogate plony i po żniwach zwrócił z nadwyżką pożyczone u bogacza zboże. Zabrał z powrotem zastawione złoto i odniósł je Świętemu. Spirydon wziął sztabkę i podążył do swojego ogrodu.

– Chodźmy â zawołał do rolnika â odniesiemy złoto Temu, Kto tak szczodrze nam go użyczył.

Gdy weszli do ogrodu, święty Spirydon położył złoto przy ogrodzeniu, podniósł oczy ku niebu i zaczął się modlić:

– Panie Jezu Chryste, wolą swą wszystko tworzący i przemieniający. Tak jak niegdyś laskę Mojżesza zamieniłeś w węża, tak i teraz przemień to złoto w to, czym było wcześniej.

Sztabka złota nagle się poruszyła, ożyła i przemieniła w węża. Na widok tego cudu biedak zadrżał ze strachu i upadł na ziemię. Zaś wąż umknął do swojej jamy. Gdy biedny rolnik doszedł do siebie, wrócił do domu, nie mogąc nadziwić się wspaniałością cudu uczynionego przez Boga po modlitwach świętego Spirydona.

Na pierwszym Soborze Powszechnym

W 313 roku współwładcy Imperium rzymskiego â święty Konstantyn i Lycyniusz wydali w Mediolanie słynny edykt (dekret) o swobodnym wyznaniu wiary chrześcijańskiej. Tym samym zakończyły się prześladowania chrześcijan. Gdy po zwycięstwie nad Licyniuszem święty Konstantyn został jedynym władcą Imperium rzymskiego, stworzył warunki do szerokiego rozprzestrzeniania wiary Chrystusowej. Opuścił również stolicę Cesarstwa Rzym, gdzie silne było pogaństwo, na brzegu Bosforu założył nową, chrześcijańską stolicę Konstantynopol i zbudował tam wiele świątyń. Wydawało się, że Kościół Chrystusowy zyskał spokój. Zaczęło mu jednak zagrażać inne niebezpieczeństwo â herezja (fałszywa nauka) Ariusza, kapłana z Aleksandrii w Egipcie. Wyznawcy herezji Ariusza przeczytali boskości i wieczności Chrystusa, uważając, że nie jest On równy Bogu Ojcu i został przez Boga stworzony. Ta fałszywa nauka, głoszona w pięknej poetyckiej formie, zatruwał dusze wielu ludzi. Zawzięte spory arian z wyznawcami prawdziwej wiary często kończyły się rozlewem krwi.

Chcąc położyć kres niezgodzie i konfliktom w Kościele Chrystusowym, pierwszy chrześcijański cesarz, święty Konstantyn, zaproponował wszystkim biskupom, aby zebrali się na soborze powszechnym. Do niewielkiego miasta Nicei zaczęli przyjeżdżać wybitni przedstawiciele Kościoła: święci Mikołaj biskup Miry Licyjskiej, Makary Jerozolimski, Eustacjusz z Antiochii, Atanazy Wielki, błogosławiony Jakub z Nisibis i wielu innych sług Bożych. Przybyli również przedstawiciele fałszywej nauki na czele z Ariuszem. Na sobór udał się też biskup Tremituntu święty Spirydon.

20 maja 325 roku w pałacu cesarskim w Nicei rozpoczął się Pierwszy Sobór Powszechny, w którym uczestniczyło 318 Ojców Kościoła. Otwierając sobór, święty Konstantyn w swojej mowie powitalnej wezwał wszystkich obecnych do pokoju i zgody.

Na soborze rozstrzygnięto wiele problemów. Ariusz i jego zwolennicy próbowali narzucać swoją heretycką naukę. Popierali ich greccy filozofowie â mędrcy, wśród których szczególnym krasomówstwem wyróżniał się Eulogiusz. Wyśmiewał on argumenty obrońców prawdziwej wiary.

Święty Spirydon, człowiek niedoświadczony w podobnych sporach, lecz mający mocną wiarę, ogromną miłość do Boga i gorącą modlitwę, poprosił, aby pozwolono mu podjąć dyskusję z tym mędrcem. Hierarchowie Kościoła, wiedząc, że jest on całkowicie nieobeznany z grecką filozofią, odradzali mu udział w tym sporze. Spirydon jednak rozumiał, jaką siłę ma mądrość dana od Boga i jak słaba jest przy niej mądrość ludzka, dlatego śmiało zwrócił się do Eulogiusza:

– Filozofie, wysłuchaj mnie. Jeden jest Bóg, który stworzył niebo, ziemię i człowieka. Swoim Słowem i Duchem stworzył wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne. Wierzymy, że Słowo to Syn Boży i Bóg, który żył wśród ludzi, cierpiał i umarł dla naszego zbawienia, i zmartwychwstał… I nie staramy się badać tych tajemnic ciekawskim umysłem. I ty nie ośmielaj się dociekać, jak to jest możliwe, ponieważ tajemnice te są wyższe od twojego umysłu i dalece wykraczają ponad każdą ludzką wiedzę.

Po krótkiej chwili milczenia święty biskup zapytał:

– Czy i tobie się tak nie wydaje filozofie?

Eulogisz milczał. Nie mógł zaprzeczyć słowom Świętego, w których wyczuć można było Boską siłę. W Biblii jest powiedziane: „albowiem nie w słomie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże” (1 Kor 4, 20).

W końcu Eulogisz powiedział:

– Myślę, że wszystko, co mówisz, jest prawdą.

– Jeżeli tak jest, to opowiedz się po stronie prawdziwej wiary â powiedział biskup Spirydon.

Filozof, zwracając się do swoich uczniów i przyjaciół, powiedział:

– Posłuchajcie! Przy swej umiejętności dyskutowania mogę wysunąć przeciwko jednym dowodom â inne. Ale kiedy z ust tego biskupa zamiast dowodów zaczęła płynąć jakaś szczególna siła â wszystkie inne prawdy są wobec niej bezsilne, tak jak człowiek nie może sprzeciwiać się Bogu. Jeżeli ktokolwiek z was myśli tak jak ja, niech uwierzy w Chrystusa i pójdzie za radą biskupa Spirydona, przez którego usta przemówił sam Bóg!

I mędrzec Eulogiusz przyjął prawosławną wiarę chrześcijańską.

Następnie potępiając arianizm, święty Spirydon namacalnie zademonstrował dowód jedności Trójcy Świętej. Wziął do ręki kawałek cegły i mocno ją ścisnął. Z jego ściśniętej dłoni w górę błysną ogień, w dół popłynęła woda, a w ręce Świętego została glina.

– Spójrzcie, to są trzy żywioły, a cegła tylko jedna- powiedział na to Spirydon â tak jak Trójcy Świętej: trzy Osoby, ale jeden Bóg.

Trzeba zwrócić uwagę, że na soborze przeciw Ariuszowi aktywnie występował także gorliwy obrońca chrześcijaństwa â święty Mikołaj Cudotwórca, arcybiskup Miry Licyjskiej.

Pierwszy Sobór Powszechny zakończył się zwycięstwem nad herezjami â fałszywe wymysły Ariusza zostały odrzucone. Sobór zatwierdził siedem pierwszych artykułów Symbolu Wiary, określił czas obchodzenia Świętej Paschy, a także ustalił zasady hierarchii kościelnej i dyscypliny.

Wskrzeszenie dziecka i jego matki

W Antiochii do świętego Spirydona przyszła pewna pogańska kobieta. Przyniosła w ramionach swojego martwego syna i, gorzko płacząc, położyła go u nóg biskupa. Ze złamanym sercem błagała Świętego, aby wskrzesił jej syna. Miłosierny Spirydon zwrócił się z modlitwą do Boga i przywrócił dziecku życie.

Matka chłopca, widząc swego syna żywego, nie wytrzymała radości i upadła bez tchu. Obecni przy tym ludzie zaczęli płakać i prosić świętego cudotwórcę, aby ją również wskrzesił. Wzburzony tym, co zaszło, Święty upadł na kolana i ponownie zwrócił się do Boga. I modlitwa sługi Bożego przywróciła życie matce. Kobieta wstała, jakby obudzona ze snu, przytuliła swoje żywe dziecko i zaczęła dziękować Spirydonowi za dokonane cuda.

Kupujący kozy

Pewnego razu do domu Świętego, po jego powrocie z Antiochii, przyszedł pewien człowiek i poprosił:

– Sprzedaj mi ze swego licznego stada sto kóz.

– Dobrze. Połóż pieniądze i weź tyle kóz, za ile zapłaciłeś â odpowiedział Spirydon.

Kupujący zostawił pieniądze równe wartości 99 kóz, a za jedną, chowając monetę, nie zapłacił. Pomyślał, że biskup w swojej serdecznej prostocie nie będzie zagłębiał się w takie życiowe drobiazgi i nie przeliczy pieniędzy.

Nieuczciwy kupiec odliczył sto kóz i popędził je za ogrodzenie. Tymczasem jedna z kóz wróciła do zagrody. Oszust złapał ją i pociągnął za sobą. Zwierzę jednak wyrwał się i znów przybiegło do zagrody. Sytuacja powtórzyła się trzykrotnie: kupiec wyprowadzał kozę za ogrodzenie, ona zaś się wyrywała i wracała na stare miejsce. W końcu człowiek złapał kozę, zarzucił na ramiona i poniósł do siebie. Biedne zwierzę głośno beczało, bodło i wyrywało się z rąk. Widząc to, ludzie bardzo się temu dziwili.

Wtedy do kupca podszedł święty Spirydon. Nie chcąc przy wszystkich ujawniać jego oszustwa, cicho powiedział:

– Spójrz, zwierzę nie na próżno nie chce iść z tobą… Zapłaciłeś za tę kozę?

Kupiec zawstydził się swojego grzechu, przyznał się do winy i poprosił biskupa o przebaczenie. A kiedy zapłacił odpowiednią kwotę, koza sama pokornie i spokojnie poszła do domu człowieka, który ją kupił.

Znak Boży

Święty Spirydon kontynuował liczne dzieła miłosierdzia i cudów. Nad Świętym spoczywała tak wielka łaska Boża, że w czasie żniw w najgorętszą porę dnia jego głowa była pokryta chłodną rosą zstępującą z nieba.

Pewnego razu Chrystus w cudowny sposób uprzedził Świętego o oczekującym go przejściu od ziemskiego do niebiańskiego życia. Tak jak zwykle, święty Spirydon, nie bacząc na swoją wysoką godność, wyszedł ze swoimi pomocnikami w pole zbierać plony. Pogoda dopisywała: świeciło słońce, niebo było czyste. Nagle, w najgorętszej porze dnia, nadpłynęła chmura i spadł niewielki deszcz. Włosy na głowie Świętego przybrały różne barwy: jedne były żółte, drugie â czarne, jeszcze inne szare. Pomocnicy Świętego bardzo się zdziwili.

– Nie bójcie się â powiedział im Święty. â To Bóg dał mi znak, że przyszła pora rozdzielenia mojej duszy z ciałem.

Rzeczywiście, nie minęło kilka dni, jak święty cudotwórca Spirydon, podczas modlitwy oddał swą święta i sprawiedliwą duszę Bogu. Przedtem nakazał wszystkim miłować Boga i bliźnich, czynić dobro i pomagać innym.

Czcigodne relikwie świętego Spirydona zostały z honorami pochowane w świątyni w Tremituncie. W 1456 roku zostały one przewiezione do miasta Kerkira na greckiej wyspie Korfu, gdzie spoczywają do dnia dzisiejszego.

Święty Spirydon z Termituntu uważany jest za wielkiego obrońcę i wybawcę od wszelkich życiowych nieszczęść i katastrof. Umacnia on ludzi w trwaniu w prawosławnej wierze, troszczy się o wdowy i sieroty, wybawia od suszy, głodu i nędzy, pomaga w sprawach rodzinnych, majątkowych i w uprawie ziemi, oświeca żyjących w grzechu, uzdrawia chorych. Święty pomaga ludziom na całym świecie, spełnia prośby tych, którzy z wiarą proszą go o pomoc.

Źródło :Św. Spirydon z Tremituntu

Reklamy
Komentarze
  1. ПРАВОСЛАВНЫЙ АНТИМОДЕРНИСТ/Prawosławny Antymodernista pisze:

    Dla zwolenników świętowania dnia 25 grudnia, pamięci św.arcypasterza Spirydona,przytoczę tutaj znamienne zawołanie arcybiskupa Piotra z Astorii do władyki Awierkija (Tauszewa),kiedy ten go ujrzał w nowojorkskim metrze,właśnie w dzień pamięci:”Spirydon yes!Christmas no!”.Obaj hierarchowie należeli do RPCZ. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s