Słowo przed tygodniem modlitw ekumenicznych

Posted: 12/01/2014 in ekumenizm

Dlaczego czasy w których my dziś żyjemy są ostateczne? Nie tylko dlatego, że na nas, ludzi żyjących w świecie, spada lawina pokus, które rujnują pamięć o Bogu, moralności, Cerkwi i pokucie. Czasy te są ostateczne przede wszystkim dlatego, że na naszych oczach wzrastają chwasty fałszywych nauk, które skażają sad cerkiewny zasadzony przez Boga.
Bolszewizm przelaną krwią zmył genetyczny kod naszego ducha, by z czasem ustąpić miejsce ekumenizmowi. Ten ostatni powołany jest do tego, by na ruinach naszej tradycji ostatecznie zniewolić prawosławnych, wpędzając nas w pułapkę tolerancyjności – owej nowej religii ludzkiej dumy i mędrkowania. Tolerancja jest modnym słowem, które w istocie oznacza religijną obojętność, albo inaczej ciepłochłodność, którą Pan obiecał wyrzucić z ust Swych . Ekumenizm powołany jest na zasadach zubożałej nauki o wierze, a celem jego jest przetorowanie drogi religii antychrysta.

Bracia i Siostry! Nie ekumenizm uczy łagodności i wyrozumiałości wobec innych, lecz Chrystus. Nie ekumenizm, który burzy rozumienie pojęcia Cerkwi, prowadzi nas do zbawienia i życia wiecznego, lecz Krew Chrystusa, która podczas każdej liturgii przelewana jest z ołtarza krzyżowej ofiary na wierzchołek Golgoty, czego każdy z nas w duchu jest świadkiem.

Chrystus powiedział swoim uczniom: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, ze Mnie najpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jestescie ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (J 15,18-19) Ekumenizm jednak spotyka aplauz, świat go uwzniośla i pochwala, obdarowuje i zanurza we własnym przepychu. W istocie świat wmawia nam, że jest on lepszy i łaskawszy od Boga. Czyż nie jest to najlepszy wyznacznik nauki fałszywej?

Zapraszają nas na modlitwy ekumeniczne, odprawiają dla nas prawosławno-katolickie i katolicko-prawoslawne nieszpory… Powstrzymajmy się! Zastanówmy się jeszcze raz, zanim pójdziemy. Gdyż nasza wina za udział nie będzie spisana ani na proboszcza, ani na biskupa, ani na patriarchę: Pan nasz spogląda w serce każdego i gdy podchodzimy do Jego krzyża czeka: czy wbijemy dźwięcznie kolejny gwóźdź w jego rozpięte ramiona, czy też usuniemy się cicho mówiąc „nie”. Od dwóch tysięcy lat dla każdego człowieka nadchodzi czas wyboru, nadszedł on i dla nas.

Rozważmy, jeśli staniemy po stronie ekumenizmu, oznacza to że testament czcigodnego ojca naszego Teodozjusza Pieczerskiego nic nie znaczy dla nas; jeśli opowiadamy się za ekumenizmem to imiona świętych Focjusza, Marka z Efezu, Grzegorza Palamasa – są pustym dźwiękiem dla nas. Wówczas święci nauczyciele słowiańscy Cyryl i Metody trudzili się na marne, a Sergiusz z Radonieża i Serafim z Sarowa daremnie, zalani krwawym potem, unosili swe modlitwy za nas. Jeśli bronimy ekumenizmu, wówczas cała krew męczenników przelana za wiarę jest na nas i na naszych potomnych.

Polska Cerkiew Prawosławna czci męczennika Atanazego Brzeskiego jako swego lokalnego świętego, jednocześnie polscy prawosławni radośnie i żwawo, jak na pochód pierwszomajowy, maszerują na nabożeństwa ekumeniczne. Jak można to pogodzić, wiedząc za co zabito świętego?

Powstrzymajmy się. Święci ojcowie spoglądają na nas…

Dołóżmy więc starań, by zrozumieć, czym jest Prawosławie, a czym ekumenizm i czy można pogodzić jedno z drugim. Nie żałujmy na to czasu, gdyż chodzi o życie wieczne! Przed nami rozstrzyga się los Nowego Izraela: czy ukrzyżujemy Cerkiew – mistyczne Ciało Chrystusa na krzyżu ekumenizmu – czy też wejdziemy na krzyż razem z Nią? Czy wygonimy samych siebie z Królestwa Bożego, jak niegdyś wygnał sam siebie naród Judy, kierowany mylnym teologizowaniem duchownych, czy też odważymy się wyznawać wiarę, wołając o pomoc do Ukrzyżowanego? Niepojęte są drogi Zamysłu Bożego, ani koła które zatacza na łamach historii.

Dołóżmy zatem starań, by przeanalizować słowa tu wypowiedziane, ale również trudźmy się modlitewnie. Módlmy się za naszych duchownych, biskupów, tak jak modlimy się codziennie za najbliższych i najdroższych nam ludzi, krewnych i przyjaciół. Święcienia kapłańskie nawet w nazwie swej są uświęcone, jednak nie mogą one ochronić człowieka przed mylnością i błądzeniem.

Istnieje przepiękna, pełna synowskiej miłości i troski, starodawna cerkiewna modlitwa za hierarchów. Prztaczamy ją poniżej:

Спаси и помилуй, Господи Иисусе Христе, Святейшие православные патриархи, со всеми благочестивыми архиереи, и весь освященный чин, и причет церковный и даруй им цело, безмятежно, благоверно, право, по преданию Святых Отец на Вселенских Соборах Духом Святым узаконненому, исправляти слово Твоея истины, Церковь добре управити и вернии овцы Христовы негиблеми соблюсти.

Źródło

Komentarze
  1. noname pisze:

    Ekumenizm też prowadzi do prawdy 🙂 Bardzo często prawosławni nie rozumieją katolicyzmu, chociaż wytłumaczy się im, że jest inaczej to i tak wiedzą lepiej np: różaniec i modlitwa myślna i na odwrót.

    Kwiatek: „Polska Cerkiew Prawosławna czci męczennika Atanazego Brzeskiego jako swego lokalnego świętego, jednocześnie polscy prawosławni radośnie i żwawo, jak na pochód pierwszomajowy, maszerują na nabożeństwa ekumeniczne.” – życie przeszłością i pielęgnowanie ran – Boża wola? A co z Nowo Testamentowym przykazaniem aby wybaczać 77 razy?

    No i trzecia zabawna kwestia, autor zakłada iluzorycznie, że szary wierny prawosławny ma wpływ na Arcybiskupów czy sam kler. Nawet 100000 zł szarych wiernych ma zerowy wpływ, nawet prorok jeśli nie miałby łaski od Boga i przy sobie jego RĘKI byłby zdeptany jak robak. Jedynie co wierny może, to żyć z BOKU, oddzielając się w sobie wiadomy sposób.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s