List do skromnego człowieka, który żałuje, że zgrzeszył słowem.

Posted: 13/01/2014 in święci

LIST SIEDEMDZIESIĄTY
DO SKROMNEGO CZŁOWIEKA, KTÓRY ŻAŁUJE, ŻE ZGRZESZYŁ SŁOWEM

Dobrze uczyniłeś, że od razu się pokajałeś. Chrystus zostawił nam pokutę dla naszego zbawienia: gdyby nie było pokuty, i apostołowie nie zostaliby zbawieni, a tym bardziej inni ludzie.

Grzeszymy językiem, a sercem pokutujemy. Powiedziałeś złe słowo na swojego sąsiada, jakbyś rzucił w siano iskrę. Cała wieś słyszała i śmiała się. Sąsiad obraził się i podał cię do sądu. Niepokoi cię nie wyrok sądu, lecz kara wymierzona przez sąsiada. Nie chce więcej z tobą rozmawiać, odwrócił się od ciebie. Co teraz robić?

Pozostaw wszystko w rękach Boga i czasu. Módl się do Stwórcy o zmiękczenie serca twego sąsiada. Korzystaj z każdej okazji, żeby powiedzieć o nim dobre słowo i czekaj. Pan Bóg, dobre słowo i czas zrobią swoje i kiedyś znów, pogodzeni, pójdziecie razem do świątyni. Niech słowa Zbawiciela posłużą ci jako nauka: „A powiadam wam, że z każdego słowa próżnego, które by wyrzekli ludzie, zdadzą rachunek w dzień sądu” (Mt 12, 36). Czy mówi to o tym, że każde złe i kłamliwe słowo narusza porządek wszechświata i obraża Zbawiciela? Dobre albo złe słowo, które wypowiadamy jawnie albo tajnie, w myślach, czuje cały wszechświat, czuje także Stwórca uczuć. Jak może ukryć się słowo przed Tym, który zna wszystkie myśli? Starożytni Grecy mówili, że włócznia Achillesa może jednym końcem ranić, a drugim leczyć rany. Nie wiemy, czy włócznia, ale wiemy, że może to ludzki język. Językiem zadaje się rany, językiem się leczy: „Nim to błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi” (Jk 3, 36).

W pewnej wsi zdarzył się straszny wypadek. Pewna matka miała jedynego syna, ucznia. Kiedyś matka rozgniewała się na syna i w gniewie powiedziała szalone słowa: „Gdyby moje oczy nigdy cię nie widziały, wtedy byłabym szczęśliwa!”. Chłopiec był tak wstrząśnięty, że chwycił strzelbę i zastrzelił się; koło niego znaleziono jego szkolną tabliczkę, na której napisał słowa: „Mamo, teraz znikam z twoich oczu, żebyś tylko była szczęśliwa”. Potem samotna matka co wieczór siedziała przy kominie i zalewała ogień łzami, dopóki któregoś ranka nie znaleziono jej martwej przy wygasłym palenisku: umarła ze zgryzoty.

Widzisz, co czyni szalone słowo? Ale nie pozostawię cię bez przykładu dobrego słowa. W czasie wojny posłano pewnego bojaźliwego żołnierza na zwiady. Wszyscy wiedzieli o jego tchórzostwie i śmiali się, kiedy się dowiedzieli, dokąd posyła go sierżant. Tylko jeden żołnierz się nie śmiał. Podszedł do swego towarzysza, żeby podtrzymać go na duchu i dodać mu odwagi. Ale tamten odpowiedział mu: „Zginę, wróg jest bardzo blisko!” – „Nie bój się bracie: Bóg jest jeszcze bliżej” – odpowiedział mu dobry towarzysz. I te słowa, jak wielki dzwon, zadzwoniły w duszy tego żołnierza i dzwoniły do końca wojny. I oto bojaźliwy niegdyś żołnierz wrócił z wojny odznaczony wieloma orderami za odwagę. Tak go przemieniło dobre słowo: „Nie bój się, Bóg jest jeszcze bliżej!”.

Pokój tobie i zdrowie od Boga.

„Listy misjonarskie” Św. Mikołaj Serbski – fragment

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s