PAKP formalnie wraca do kalendarza juliańskiego

Posted: 27/04/2014 in prawosławni w Polsce
Polska Cerkiew formalnie wraca do tzw. starego stylu, czyli kalendarza juliańskiego – zdecydował Sobór Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Większość parafii i tak stosuje ten kalendarz.
Święta w kalendarzu juliańskim (m.in. Boże Narodzenie, ale nie Wielkanoc, której data wyliczana jest w nieco inny sposób) przypadają 13 dni później niż w kalendarzu gregoriańskim (stosowanym przez katolików). Według kalendarza juliańskiego święta religijne obchodzą zwłaszcza prawosławni w północno-wschodniej Polsce, gdzie są ich największe w kraju skupiska. Polska Cerkiew formalnie posługuje się jednak tzw. nowym stylem i w relacjach z innymi Kościołami prawosławnymi tak jest postrzegana. 12 kwietnia 1924 roku ówczesny sobór biskupów podjął bowiem decyzję o ustalaniu świąt według tzw. nowego stylu, czyli według kalendarza gregoriańskiego. Decyzja miała związek z ówczesną sytuacją w kraju. Jej potwierdzeniem było rozporządzenie ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego z 30 maja 1924 roku „w sprawie zmiany kalendarza w kościele prawosławnym w Polsce”.
Nie było woli hierarchów

Ks. dr Marek Ławreszuk, p.o. kierownika Katedry Teologii Prawosławnej Uniwersytetu wBiałymstoku, powiedział PAP, że ówczesne władze, dążąc do polonizacji, chciały niejako uporządkować stan w sytuacji, gdy np. wielu prawosławnych hierarchów na terenie Polski było Rosjanami, a duża część wiernych należała do Cerkwi na Wschodzie.

– I kalendarz w tym momencie wpisywał się w całą politykę w stosunku do Kościoła prawosławnego – dodał. Ks. Ławreszuk. Powiedział, że decyzja soboru biskupów z 1924 roku spełniała wymogi formalne wobec władz, ale nie było woli ze strony hierarchów, by wprowadzić ją w życie. Dlatego też przez lata utrwalił się taki stan, że część parafii zaczęła stosować kalendarz gregoriański, część zaś pozostała przy tzw. starym stylu.

Ks. Ławreszuk zwrócił uwagę, że nowy styl stał się powszechniejszy zwłaszcza po II wojnie światowej, przede wszystkim w centralnej i zachodniej Polsce, wśród wiernych żyjących w diasporze. Tam do dziś np. Boże Narodzenie obchodzone jest w tym samym czasie, co u katolików.

Dojrzała postawa Kościoła 

Teraz sobór biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (PAKP) postanowił formalnie powrócić do starego stylu (kalendarza juliańskiego) i odwołał decyzję sprzed 90 lat. Jak wynika z udostępnionego PAP we wtorek komunikatu soboru, decyzja została podjęta z uwagi na fakt, że 96 proc. parafii PAKP świętuje według kalendarza juliańskiego, oraz ze względu na prośby wiernych.

– To sytuacja naturalna dla dojrzałego Kościoła, żeby rewidować pewne postanowienia, które pojawiały się pod wpływem nacisków z zewnątrz – dodał ks. Ławreszuk. Powiedział też, że decyzja soboru to przyzwolenie na powrót do starego stylu przez parafie, w których obecnie święta religijne obchodzone są według kalendarza gregoriańskiego.

Decyzja będzie obowiązywała od 15 czerwca tego roku, ale nie oznacza automatycznego przejścia parafii prawosławnych na jeden kalendarz. „Tam gdzie zaistnieje potrzeba, może być praktykowany styl nowy” – napisano bowiem w komunikacie. Dokładnych danych co do liczby prawosławnych w kraju nie ma. Przedstawiciele polskiej Cerkwi szacują, że wiernych jest 450-500 tys. Według danych GUS z ostatniego spisu powszechnego, ale uznawanych przez hierarchów za niemiarodajne, przynależność do Kościoła prawosławnego w Polsce zadeklarowało 156 tys. osób.

Komentarze
  1. Paweł Jerzy pisze:

    “Tam gdzie zaistnieje potrzeba, może być praktykowany styl nowy”- czyli właściwie nie zmienia się nic.

    • Poczekamy zobaczymy.

      Zmieniła się na pewno oficjalna wywieszka PAKP-u. Jak dotąd na arenie międzynarodowej, mimo 96% starostylnych parafii, był on uważany za jurysdykcję NOWOSTYLNĄ. Dlaczego? Bo jej zwierzchnik jak i katedry części biskupów świętowały wg nowego stylu. Wszystkie chirotonie biskupie dokonywały się TYLKO wg nowego stylu.
      Według mnie ta decyzja ma drugie dno.

      Pomiędzy moskiewskim i konstantynopolitańskim Patriarchatem wciąż dochodzi do starć. Przykład z Cerkwią Czechosłowacji, gdzie Moskwie udało się wmieszać w życie tej Cerkwi, i przy pomocy młodych buntowników tej Cerkwi usunąć prokonstantynopolitańskiego metr. Krzysztofa i tym samym podzielić się rządowymi pieniędzmi za rewindykację świątyń.
      Cerkiew Czechosłowacji stała się częścią wpływów Patriarchatu Moskiewskiego.
      Obok nich na mapie jest i PAKP, który przestał być wspierany przez Greków (gospodarczy i ekonomiczny kryzys). Patriarcha Konstantynopola nie ma już nic do zaoferowania oprócz swego starożytnego tytułu.

      Tak więc, PAKP zaczął dryfować w stronę dawnych kolegów od przemytu i ciemnych interesów – sergiańskiej Moskwy.
      A co ma z tym nowy/stary kalendarzowy styl?
      To moskiewski pstryczek dla Greków. Znak, że Polska już jest po stronie Moskwy i jej interesów. A jak wiadomo na szykującym się Pan-Soborze interesy sergiańskiej Moskwy nie są zbieżne z polityką fanariockiego Konstantynopola. I każdy głos, nawet tak małej Cerkiewki jak PAKP, jest cenny.

      Metropolita Sawa ma w nosie co sądzą wierni. Zresztą przez ostatnie lata, po za nieznacznym wystąpieniem grupki (nawet i nie grupki) swych warszawskich wiernych, nie doświadczył żadnych „wielu próśb” ze strony wiernych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s