Hajnówka: Przed sąd za „Precz z komuną”

Posted: 12/11/2014 in prawosławni w Polsce
wolodzia

Czerwona Hajnówka.

Zarzuty za „Precz z komuną”

Przed Sądem Rejonowym w Hajnówce ruszył proces dwóch kobiet oskarżonych przez policję o zakłócanie uroczystości święta 3 Maja poprzez wznoszenie „obelżywych” haseł. To kuriozum, bo chodzi o „Precz z komuną”

Oskarżycielem jest policja. Komendę Powiatową Policji w Hajnówce reprezentował podczas rozprawy Jarosław Ignatiuk. Powiedział on, że oskarżonym kobietom zarzuca się czyn z art. 51 par. 2, którego zdaniem policji miały się one dopuścić podczas uroczystości 3 Maja w Hajnówce. Chodzi o „zakłócanie czynem chuligańskim poprzez wykrzykiwanie haseł obraźliwych, obelżywych, nielicujących z powagą święta”.

Jednym z przesłuchiwanych przed sądem świadków był Jarosław Grygoruk, sekretarz miejskiej gminy Hajnówka. – Byłem bardzo zniesmaczony zachowaniem tych, przeważnie młodych, ludzi. Uraziło mnie hasło „Narodowa Hajnówka”, bo jest nacjonalistyczne. Obraźliwe też moim zdaniem, choć nie dla mnie, a dla innych uczestników uroczystości, było hasło „Precz z komuną”. Ogólnie uważam, że skandowanie tych i innych haseł zakłóciło uroczystości 3 Maja – zeznał sekretarz gminy. Pytany, czy widział podczas uroczystości oskarżone kobiety, odpowiedział, że nie.

Zeznawali również dwaj policjanci, którzy bezpośrednio po uroczystościach 3 Maja zatrzymali i spisali dane Elżbiety Poleszuk oraz Magdaleny Nesteruk. Obaj podali tę samą wersję przebiegu zdarzeń. Od zwierzchnika otrzymali polecenie zatrzymania, wylegitymowania i spisania danych osób skandujących hasła. Zeznali, że osoby, które spisywali, zachowywały się normalnie, szły chodnikiem, nie łamiąc żadnych przepisów, więc byli nawet zdziwieni, dlaczego polecono im spisać dane tych ludzi. O powodach dowiedzieli się dopiero na komendzie. Był to pierwszy patrol, który wówczas spisał dane kobiet. Później, nie wiadomo dlaczego, tych samych czynności dokonał kolejny patrol.
Przed sądem jako oskarżone stanęły Elżbieta Poleszuk oraz młodziutka dziewczyna Magdalena Nesteruk. Występują bez obrońcy. Zapytane przez sędziego, czy przyznają się do zarzucanych im czynów, powiedziały, że nie i ich zdaniem skandowane przez młodzież hasła nie mogły naruszyć powagi święta ani obrazić żadnego uczestnika uroczystości. Poza tym Poleszuk dodała, że skandowała też hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna”, które nie mogło przecież nikogo obrazić.

komuni

Następna rozprawa 18 listopada. W charakterze świadków zeznawać będą dwaj kolejni policjanci. Dzień wcześniej ruszy w Hajnówce drugi proces w tej samej sprawie. Tym razem na ławie oskarżonych zasiądą kolejne trzy bardzo młode osoby oskarżone przez policję o zakłócanie uroczystości 3 Maja: Barbara Poleszuk, jej brat Dawid oraz Darian W. Wszystkie oskarżone osoby z rodziny Poleszuków (matka Elżbieta, córka Barbara i syn Dawid) zgodziły się na ujawnienie danych.

Do zdarzenia doszło podczas przemówienia Jerzego Siraka, burmistrza Hajnówki. – Nie mogliśmy spokojnie znieść takiego bolesnego zgrzytu, żeby członek SLD, partii dziedziczącej po PZPR, która za PRL zniosła święto 3 Maja, teraz jako burmistrz miał główną przemowę podczas tego święta – relacjonuje Magdalena Nesteruk.

– Te hasła nie były jednak agresywne czy niezgodne z prawem. Skandowaliśmy m.in.: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, „Precz z komuną”, nasze zachowanie było spokojne, nikt nie był agresywny. Nikt z zebranych tam osób nie miał do nas o to pretensji. Przeciwnie, ludzie bili nam brawo – wyjaśnia.

Najpierw policja nie interweniowała. Stało się to dopiero, kiedy uczestnicy uroczystości zaczęli się rozchodzić. Wtedy funkcjonariusze zaczęli zatrzymywać osoby, które wykrzykiwały hasła. Wylegitymowano je i ukarano mandatami za zakłócanie porządku. Nie wszyscy mandaty te przyjęli. Ostatecznie Komenda Powiatowa Policji w Hajnówce wszczęła szereg dochodzeń. Pierwsze dotyczyło „publicznego propagowania ustroju faszystowskiego państwa poprzez eksponowanie publiczne podczas 3 Maja symbolu graficznego krzyża celtyckiego”, którego taka ekspozycja nie jest jednak w Polsce ścigana. Jak łatwo można się domyślić, prokuratura, nie mając podstaw prawnych do ścigania, sprawę tę umorzyła.

Wobec kolejnych trzech osób – nieletnich – hajnowska policja wszczęła śledztwo zakończone wnioskiem do sądu. W postanowieniu o wszczęciu wobec nich policyjnego postępowania z 21 maja 2014 roku czytamy, że „w trakcie obchodów uroczystości poświęconych 3 Maja zakłócali porządek publiczny poprzez wykrzykiwanie niestosownych haseł”. Policja skierowała sprawę do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim – Wydział dla nieletnich. Sąd jednak umorzył postępowanie, stwierdzając, że nie ma dowodów ich winy.

Dopiero trzecie postępowanie zakończyło się obecnie rozpoczynającymi się dwoma procesami. Dochodzenie to pierwotnie było prowadzone wobec 9 osób w sprawie o wykroczenia w kierunku art. 1 par. 2, to jest „zakłócania czynem chuligańskim obchodów święta poprzez wykrzykiwanie haseł obraźliwych”, m.in. „Precz z komuną”. Żaden z zarzutów we wszystkich śledztwach wszczętych z urzędu nie dotyczy czynów agresywnych. – Śledztwa te dotyczą jedynie zakłócania przebiegu uroczystości 3 Maja przez wznoszenie okrzyków, nie odnotowaliśmy żadnych agresywnych zachowań ani incydentów – mówi asp. Irena Kuptel z Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce.

Wszystkie osoby, które są oskarżone w procesach, czynnie uczestniczą w organizowanych w Hajnówce uroczystościach związanych z obchodami rocznic dotyczących polskiego podziemia niepodległościowego oraz świąt narodowych. Fakt, że procesy ruszyły na kilka dni przed Świętem Niepodległości 11 Listopada, patriotycznie nastawieni mieszkańcy Hajnówki odbierają jako próbę zastraszenia i odwiedzenia ich od udziału w tych ceremoniach.

– Czy te procesy mają nas zniechęcić do udziału w uroczystościach patriotycznych? Poza tym byłem kilka dni temu na Komendzie Policji w Hajnówce, gdyż wzywano mnie tam, abym wyjaśnił, dlaczego wybieram się na Marsz Niepodległości do Warszawy. Wiem, że policjanci rozmawiali z naszym przewoźnikiem o wyjeździe. Po co to wszystko? – zastanawia się Bogusław Łabędzki, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny „Inki” w Hajnówce.

oraz w:
Komentarze
  1. Ciekawe nazwiska mają te dziewczyny. Typowo „polskie” 🙂

  2. klinek pisze:

    dobrze ze powstaje jakis opor a to w hajnowce zaczynaja dzialac skinheadzi narodowcy

    • kultur pisze:

      Przecież Dawid to główny skinhead w H. Razem z kolegami rozpowszechniają wlepki wychwalające Burego. Dziwnych sojuszników ma Partyzant…

      • Żadni sojusznicy. Chciałem tym zwrócić uwagę na to, że te dziewczyny mają ruskie (prawosławne) pochodzenie (patrz nazwiska). A tu zapewne teraz są za „Wielką Polską Katolicką”.
        Z drugiej strony nie bez kozery Hajnówkę nazywają czerwoną, skoro za antysowietyzm karzą. Brzydko to wygląda na tle kraju.

      • kultur pisze:

        Jasne, że w H. rządzą postkomuniści. Pewnie datego, że antykomuniści są zbyt wielkopolskokatoliccy (jak wielu Twoich, Partyzancie internetowych kolegów). Ściganie przez policję w H. tych antykomunistycznych -uków to nieudolna walka z ich nacjonalistycznym zacięciem (vide machanie celtyką na3maja dwa lata temu, buczenie na pokazach filmów o Burym, wlepki i ulotki bury bohater). To nie antysowietyzm, a szowinistyczny populizm. Dla Poleszuków i Łabędzkich prawosławny = komunista. I tyle

      • Wielkopolskiokatolickie środowisko nie jest jednorodne. Posiłkuje się bezmyślną masą, np. z tępych kiboli. Tym nie mniej z niektórymi z nich (wykształconymi) da się rozmawiać i wytłumaczyć im ich błędy. Odseparowywanie się nie jest dobrym podejściem. Jakiś czas temu rozmawiałem z jednym z takich Polaków. Dyskusja dotyczyła Akcji Wisła i prześladowania prawosławnych w RP. Po mojej wypowiedzi, osoba ta powiedziała mi, że wie, że jej słowa niewiele zmienią, ale w imieniu polskiego Narodu prosi o przebaczenie za to co zrobiono z moimi ruskimi przodkami. To, co powiedziała było dla mnie zadziwiające, nie spodziewałem się, że takie słowa usłyszę od Polaka występującego za WPK.

        Wizerunek Czerwonej Hajnówki, oraz powojenna nagminna współpraca Białorusinów z NKWD a potem z UB nie dopomaga polepszaniu relacji z Polakami. Wpojony sowiecki patriotyzm będzie jedynie odstręczał od jakichkolwiek rozmów z Polakami.

        Jeszcze za czasów świetności strony PP, natrafiłem na wymianę opinii o tej stronie na jakimś forum. Polacy nie wiedzieli jak się ustosunkować do prawosławnego bloga głoszącego antykomunistyczne i białoemigracyjne hasła. Oni przywykli do stereotypu -Ruski=prawosławny=komuch.

        Moi „internetowi koledzy”, jak się wyraziłeś, nie pałają nienawiścią do Prawosławia i ruskości. Swoich ideałów nie oddaję czy nie depczę w zamian za koleżeństwo, czy współpracę jak to zrobili sprzedajni hierarchowie z PAKP-u.

        Czas zrewidować przeszłość i iść drogą Prawdy a nie kłamstwa i wygodnictwa.

  3. kultur pisze:

    Jeśli potraktować zamieszczanie materiałów z ND jako walkę z komuną, to Partyzancie, jednak kolegujesz się z tymi od ChWP, którzy jednak stawiają znak równości między Białorusinami i sowietami. Sam zresztą powtarzasz ich mit o wzmożonej współpracy Białorusinów (bo wtedy raczej ta grupa siebie samych nazywała prawosławnymi), rodem z panegiryków ślepych wyznawców Dmowskiego. Wracając do sytuacji z Hajnówki – nie ma co szukać w tych narodowcach wielkich antykomunistów (jeśli sam podkreślasz, że są wielkopolskokatoliccy kibole), bo hajnowska policja w tym kontekście wcale nie broni komuny, ale nieudolnie zmaga się z szowinistycznym chamstwem.

    • Stawianie łuków triumfalnych (powitalnych) dla wkraczającej do Białegostoku Armii Czerwonej przez białoruskich aktywistów wg Ciebie też jest mitem?
      Przyznać się do błędu przodków nie jest wstydem, zresztą nie po raz pierwszy (Unia), wstydem jest wmawiać sobie i swym dzieciom białoruskie bajeczki.
      Zamieszczane tutaj materiały nie odbiegają od prawdy, jeśli jest inaczej jestem otwarty na sugestie i nie wstydzę się przyznać do błędu. Pochodzenie artykułu który zawiera prawdę nie ma większego znaczenia. Chyba, że szukasz dziury w całym i nie masz już do czego się przyczepić. Wtedy kwestia źródła artykułu faktycznie może urastać do arcyważnej rangi.

      • kultur pisze:

        Białoruskie bajeczki w tym kontekście są równoważne z wielkorusskimi. Nie białoruscy aktywiści stawiali bramy w 39, to nie białoruscy aktywiści obejmowali stanowiska w UB. Robili to działacze komunistyczni z tej części ludności Pudlasza, która określała się mianem „prawosławnych” (wiesz o co w tym chodzi, więc po co drążysz jakieś unie brzeskie – bo spadary ź Miensku wymyślili sobie jakieś nieziemskie idee?). Nazywanie komunistów z KPZB przedstawicielami Białorusinów wynika właśnie z niezwracania uwagi na polityczne zaangażowanie autorów artykułów, z których czerpiesz wiedzę. Wracając uparcie do sprawy hajnowskich „antykomunistów” – poprzez opieranie wiedzy na artykułach z ND tracisz szerszy ogląd kilkuletniego zamieszania w Hajnówce (chuliganeria wyciera sobie pysk wielkąpolskąkatolicką i lata z celtykami i racami po miasteczku za księdzem proboszczem na oficjalnych pochodach, wciskając poprzez ND przekonanie, że prawosławni w Hajnówce to sowieci).

  4. Rafał pisze:

    Partyzancie, czy spotkałeś się kiedyś z p.Łabędzkim i p.Poleszukiem? Bierzesz teraz ich stronę, a nie wiesz jacy z ich intryganci za każdym razem kiedy coś się dzieje udający niewiniątka.
    Co do pochodzenia rodziny Poleszuków, ich przodkowie może i byli prawosławni ale Dawid to zadeklarowany ateista, który wiarę w Boga nazywał głupotą, a uczniów mówiących w szkole „po swojomu” wyzywał od ruskich, kacapów i komunistów. Dziś jego głównym zajęciem jest poruszanie się po Hajnówce w towarzystwie grup łysych nastolatków i straszenie starszych ludzi. Nie wierzysz? Przyjedź, przejdź się po osiedlu Lipowa, zobaczysz…
    Jego mama natomiast jest aktywnym członkiem sekty świadków jehowy, z prawosławiem nie ma nic wspólnego. Zobaczyłeś jakiś artykuł w gazecie i na tej podstawie
    Rzeczywiście, czasem można natrafić na inteligentnych, oczytanych narodowców, patriotów.Jednak trudno takich znaleźć wśród hajnowskich band.

    • Skąd Twe twierdzenia że „biorę ich stronę”?

      • kultur pisze:

        widzisz, Partyzancie, nie wsio tak prosto. tłumaczysz, piszesz, ale od posądzeń o sprzyjanie wielkimpolskomkatolickim nie uciekniesz. chuliganeria podszywająca się pod antykomunizm to nie są prawosławni walczący z komunistami. to zadymiarze.

  5. Gerd pisze:

    Ja także mam nazwisko kończące się na „-uk”, tak jak u znacznej części społeczeństwa Południowego Podlasia. I ani nie jesteśmy ruskimi ani prawosławnymi, choć są tutaj wyznawcy wschodnich obrządków, ale w znaczącej mniejszości. Ale to ubogaca tą ziemię, nikt na nikogo spod byka nie patrzy. Tak więc, szanowny Partyzanie, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka bo możesz się pomylić…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s