Legion Puławski. U boku carskiej Rosji w walce o niepodległość.

Posted: 13/11/2014 in historia

O nieco zapomnianej polskiej formacji wojskowej, która niesłusznie pozostaje w cieniu Legionów Piłsudskiego. Wypada pamiętać, iż żołnierze polscy Legionu Puławskiego wierzyli, że walczą o wolność dla rozdartej między zaborców Polski.

Oficerowie Legionu Puławskiego


Sierpień czternastego.

Wybuch Wielkiej Wojny 1914 – 1918 był spodziewany i wręcz wyczekiwany przez ogół polskich elit politycznych, ponieważ doświadczenia XIX stulecia – klęski kolejnych powstań – dowiodły, że tylko konflikt w skali europejskiej, w którym zaborcy staną przeciwko sobie, da nadzieję na co najmniej częściowe zjednoczenie ziem polskich lub nawet wyśnioną ich niepodległość. W związku z tym zarysowały się odmienne orientacje polityczne.

Wpływowe środowiska konserwatywne propagowały tzw. trójlojalizm, zgodnie z którym Polacy powinni dochowywać wierności swym zaborczym monarchom, licząc w zamian na koncesje z ich strony.

Przywódca najpotężniejszego, ponadzaborowego obozu politycznego – narodowej demokracji – Roman Dmowski uważał, że rezultatem wojny powinno być zjednoczenie wszystkich trzech zaborów, co dopiero w dalszej konsekwencji miało prowadzić do niepodległości.

Oceniając, że najgroźniejszym z zaborców jest Cesarstwo Niemieckie pod egidą Prus, gdyż postępy narzucanej przymusowo germanizacji mogą grozić tożsamości narodowej społeczności zaboru pruskiego, postanowił związać się z mniej już wówczas niebezpieczną na podobnym polu Rosją carską, tym bardziej, że jak wskazywała ocena potencjałów walczących stron, znalazła się ona w potężniejszej koalicji, mającej więcej szans na zwycięstwo.

Skrajnie odmienne konkluzje wyprowadzał z oceny sytuacji były przywódca Polskiej Partii Socjalistycznej Józef Piłsudski, próbujący tworzyć własną formację niepodległościowo – wojskową u boku Austriaków i Niemców przeciwko Rosji.

739. Nowoaleksandryjska Drużyna wyrusza w bój i staje się zalążkiem Brygady Strzelców Polskich i Dywizji Strzelców Polskich (Korpusy wschodnie).

Politycy rosyjscy, podobnie jak i władze austriackie, unikali od początku wojny jakiegokolwiek pozoru nadania kwestii polskiej charakteru politycznego.

Co prawda Naczelny Wódz Armii Imperium Rosyjskiego wielki książę Mikołaj Mikołajewicz wydał już 14 sierpnia 1914 r. odezwę do Polaków, w której zapowiadał odrodzenie Wolnej Polski pod względem swej wiary, języka i samorządu, ale akt ów, pomyślany jako demonstracja propagandowa, nie miał żadnej wartości formalno – prawnej.

Politycy związani z dominującą w zaborze rosyjskim narodową demokracją, w ramach politycznej rozgrywki, jaką podjęli z władzami, dążyli w związku z tym do stworzenia zalążka wojska polskiego jako autonomicznej formacji w ramach armii rosyjskiej, traktując zresztą ów postulat przede wszystkim jako probierz intencji władz zaborczych i zarazem dowód lojalnej postawy Polaków.

Płk. Antoni Teofil Reutt (1861-1929) w mundurze rosyjskim w stopniu kapitana. W armii rosyjskiej dosłużył się stopnia generała majora, w Wojsku Polskim – pułkownika. Doktor weterynarii. W 1921 r. przybył do Polski i pracował w swoim zawodzie w Warszawie, gdzie zmarł.

Ostatecznie w połowie października 1914 r. wydano zgodę, tyle że na niskim szczeblu dowództwa Frontu Południowo-Zachodniego, na utworzenie polskiego partyzancko-wywiadowczego oddziału ochotniczego, który, z racji miejsca formowania (Puławy) zyskał potoczną nazwę Legionu Puławskiego.

Na jego czele stanął początkowo podpułkownik Witold Gorczyński.

W styczniu 1915 r. rozszerzono go do wymiarów batalionu (około 800 ludzi) i następnie wcielono pod dowództwem podpułkownika Antoniego Reutta do pospolitego ruszenia jako 739. Drużynę Nowoaleksandryjską.

Narodowy akcent stanowiły tylko dopuszczalność polskiej komendy i częściowo polska kadra oficerska. Od żołnierzy carskich można ich było odróżnić jedynie po noszonych na naramiennikach napisach „I LP” – Pierwszy Legion Polski.

Legion Puławski wyróżnił się w walkach obronnych z Niemcami (w tym 20 maja 1915 r. pod Pakosławiem.).
Doszczętnie wykrwawiony (500 poległych, w tym większość oficerów), stał się zalążkiem większej formacji utworzonej jesienią 1915 r., tym razem już za zgodą szefa sztabu Naczelnego Wodza generała Michaiła Aleksiejewa.

Była to czterobatalionowa Brygada Strzelców Polskich. Kolejnymi jej dowódcami byli: pułkownik Jan Rządkowski, generał Adam Sławoczyński i generał Kajetan Bolesław Olszewski.

Jednostka ta w sile około 4 tys. ludzi w końcu 1916 r. wzięła udział w działaniach bojowych pod Baranowiczami.

W styczniu 1917 r. podjęto decyzję o przeformowaniu jej w dywizję, której dowództwo przejął generał Tadeusz Bylewski. Formacja ta zapisała chwalebną kartę wiosną i latem 1917 r., a wsławił się zwłaszcza jej pułk ułanów pułkownika Bolesława Mościckiego, który podczas walk osłonowo – odwrotowych dokonał brawurowej szarży pod Krechowcami (24 lipca.).

Mundur wyjściowy ułana Legionu Puławskiego.

Bezpośrednim skutkiem rewolucji lutowej stało się uznanie przez Rząd Tymczasowy w Rosji niepodległości Polski, co prawda na warunkach i w granicach terytorialnych nie satysfakcjonujących już dalej sięgających aspiracji Polaków.

Spowodowało to wyodrębnianie instytucji polskich i w konsekwencji tworzenie samodzielnych formacji wojskowych szczebla korpuśnego.

Akces do nich miał mieć charakter ochotniczy, z tym że dopuszczano werbunek oficerów i żołnierzy służących w wojsku rosyjskim. Lecz to już odrębna historia.

Kręte drogi narodzin II RP.

Polskę Odrodzoną w dniu 11 listopada 1918 r. w ciągu trzech kolejnych lat czekała trudna wojna w obronie granic. Kadry wyszkolone w polskich formacjach podczas Wielkiej Wojny miały u boku oficerów i podoficerów wywodzących się z armii zaborczych odegrać w nadchodzących wydarzeniach rolę pierwszoplanową; dzięki nim udało się w znacznej mierze zakończyć ją zwycięsko.

Gorzkie epitafium.

Szczęśliwy finał Wielkiej Wojny wobec Polski Odrodzonej nie może przysłonić jej ponurego bilansu. Trzeba bowiem pamiętać, że w wyniku mobilizacji w roku 1914 do służby w armiach rosyjskiej, austro-węgierskiej i niemieckiej powołano około 3 mln Polaków.

Wszyscy oni musieli bić się i ginąć w bratobójczej wojnie pod obcymi sztandarami i w obcej sprawie, często w najkrwawszych bitwach (przykładowo pułki poznańskie pod Verdun.).

Łączną liczbę ofiar wśród Polaków szacuje się na 530 tys.

http://www.nowastrategia.org.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s