POLSKO-ROSYJSKA WOJNA POMNIKOWA. Czy Rosjan pogięło?

Posted: 17/05/2015 in życie w eReFi

image

Polacy chcą postawić pomnik w Smoleńsku na cześć ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Rosjanie się na to zgadzają, ale pod warunkiem, że w zamian w Polsce, dokładnie w Krakowie, stanie pomnik ku czci żołnierzy radzieckich poległych w Polsce w czasie wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r.

I w tym miejscu ja się pytam: bracia Rosjanie, czy was zupełnie pogięło?

Mam wrażenie, że problem współczesnej Rosji polega na tym, że po upadku Związku Radzieckiego nie odcięła się od morderczej sowieckiej przeszłości i że nie rozliczyła się z komunizmem tak, jak powojenne Niemcy musiały rozliczyć się z nazizmem. Współczesna Rosja nie nawiązuje, niestety, do swojej przedrewolucyjnej, carskiej przeszłości, ale jest nieszczęśliwą sierotą po komunizmie. To tak samo jakby obecne Niemcy uważały się za spadkobiercę III Rzeszy.

Przez to, że na początku lat 1990. w Rosji nie nastąpiło oczyszczenie i rozliczenie z bolszewizmem i nie usunięto materialnych śladów bolszewickiej przeszłości, dzisiaj stoją w tym kraju haniebne pomniki Lenina i Dzierżyńskiego.

Niepojęte dla mnie jest to, że współcześni Rosjanie mogą chcieć upamiętnienia bolszewickiej Armii Czerwonej w swej najgorszej odsłonie, czyli z roku 1920. Pytam się, czy Rosja jest dzisiaj Rosją, czy to jest wciąż Związek Radziecki?

Pragnę przypomnieć Rosjanom, że w 1920 r. nikt tutaj Armii Czerwonej nie zapraszał. Najechała ona nasz kraj, po to, by „po trupie pańskiej Polski” rozszerzyć bolszewicką rewolucję na całą zachodnią Europę. Trudno wymagać od przedstawicieli zaatakowanego wówczas narodu, by dzisiaj stawiał pomniki swoim najeźdźcom. Jest to po prostu bezczelność!

Nieco inna jest sytuacja, jeśli chodzi o pomniki Armii Czerwonej związane z II wojną światową. Wtedy, faktycznie, Armia Czerwona wyzwoliła sporą liczbę Polaków spod niemieckiej okupacji. Moja własna matka została wyzwolona z niemieckiej niewoli w Prusach Wschodnich (gdzie przebywała na robotach przymusowych u bauera) przez żołnierzy II Frontu Białoruskiego. I u nas w rodzinie się o tym pamięta.

Pomników upamiętniających wyzwolenie Polski od Niemców jest u nas ogromna ilość, kiedyś stawiano je w prawie każdym mieście i miasteczku. Jest także ogromna liczba cmentarzy radzieckich żołnierzy poległych na terenie Polski w czasie II wojny światowej. Są one przeważnie zadbane i pielęgnowane.

Tak więc – nie mam nic przeciwko pomnikom upamiętniającym wyzwolenie Polski od Niemców w 1945 roku.

Jednak pomnikowi Armii Czerwonej, która najechała nasz kraj w roku 1920 roku mówię stanowcze NIE!

Za: http://ja-ruskiagent.blogspot.com/2015/04/polsko-rosyjska-wojna-pomnikowa-czy.html

Patrz: http://gonbolszewika.pl/

Komentarze
  1. . pisze:

    Zgadzam sie w zupelnosci. Dziwi mnie tylko, ze jest to zaskoczeniem. W Rosji pisze sie historie od nowa (jest to zjawisko typowe w krajach totalitarnych: np. III Rzesza, ZSRR, faszystowskie Wlochy itp. czy dzisiejsza Rosja jest totalitaryzmem ? Tego nie twierdze) i powstala swego rodzaju „hybryda” czlowieka sowieckiego z nowym Rosjaninem, pelna sprzeczonosci i dziwactw. Kilkoma z nich chcialbym sie podzielic:

    cz.1

    -Jesli ktos ma dostep do podrecznika od historii z rosyjskiej szkoly to prosze zobaczyc w jaki sposob pisze sie tam o ZSRR. Sajuz to czasy raju na ziemi. Sajuz byl: najwiekszy, najsilniejszy, najszczesliwszy, pozbawiony konfliktow etnicznych itd itd. Kazdy mogl tyrac w fabryce postawionej na miejscu cerkwi przez 10 godzin dziennie. Prosze pamietac, ze wolny byl piatek, lub inny dzien zeby jeszcze ktos nie zabladzil i nie trafil w niedziele do jakiejs Cudem ocalonej cerkwi. Jesli ktos marzyl o byciu nowym Stachanowem i staral sie nasladowac tego wybitnego czlowieka sowieckiego mogl w niedalkiej przyszlosci zostac posiadaczem medalu, ktorego zazdroscili pozostali mieszkancy komunalki, lub wczasow w cieplej Jalcie. Praca pomagala zapomniec o brudnym, ciasnym mieszkaniu, czesto dzielonym z przypadkowymi osobami, alkoholizmie i ogolnej beznadziei kazdego dnia.Co z tego, ze w USA ludzie jezdzili nowymi samochodami, mieli duze, przestronne domu i latali sobie kiedy chcieli na Floryde czy Hawaje (uogolniam oczywiscie), czlowiek sowiecki pokonal faszyzm, a Ameryka bala sie rakiet nuklearnych sajuza. Nic dziwnego, ze czlowiek sowiecki nie moze zaadaptowac sie w kapitalizmie, ktory wkroczyl do Rosji w wyjatkowo dzikiej odmianie. Bo co ? Bo sasiad nie pije, ma zylke do interesu i zarabia wiecej niz spawacz alkoholik i ma nowy samochod ? O nie w sajuzie takiego burzuja by od razu pozbawiono by samochodu, a potem zycia. Oczywiscie uogolniam, bo oczywiscie wiekszosc prestizowych stanowisk dalej jest w rekach dawnych aparatczykow, kagiebowcow i ich rodzin, ale nie zmienia to faktu, ze czlowiek radziecki nie umie zyc bez polecen, a tu nagle pierestrojka a potem Jelcyn i trzeba zaczac myslec samemu co robic, jeszcze mowia ze ukochany wodz Stalin byl morderca. W Rosji w kazdym miescie jest wiecej pomnikow komunistycnych boCHaterow niz cerkwi. Religijnosc „przecietnego” Rosjanina rozni sie od „przecietnego” Polaka. Religijnosc w Rosji jest bardziej zaboboniarska – wiele osob ma ikonki w samochodach, pracy w portfelu na zasadzie hm… talizmanu ? Przykro to pisac, ale mam czasami takie wrazenie. Oczywiscie osoby posiadajace wspomniane ikony nie uczestnicza zwykle w zyciu Cerkwi wcale. Pabieda uraaa ! Tak, w Rosji dzien zwyciestwa przycmiewa obchodami Boze Narodzenie lub Pasche…

    cz. 2

    Polega ona na „hybrydzie”. W Rosji rzadzi i dzieli Putin i jego otoczenie, aby zebrac elektorat ludzie ci sprytnie graja na nastrojach spoleczenstwa. Wykorzystuja nostalgie za ZSRR sprytnie laczac to wszystko z konserwatyzmem oraz religia. Rosyjska lewica to nie lewica europejska (liberalna, antyklerykalna, postepowa) tylko lewica znana niektorym z nas z czasow PRL czy ZSRR, więc konserwatyzm religijny nie kloci sie z partia czlowieka sowieckiego (wciaz silnie popierana w Rosji). Czasy Jelcyna minely. To wtedy publikowano ksiazki o zbrodniach sajuza i jego notabli, wtedy ludzie uwierzyli w rewolucje, wtedy nastapil najwiekszy wzrost religijnosci i antykomunistycznej postawy. Teraz kiedy wiadomo co wyszlo z rzadow do Jelcyna narod teskni do ZSRR, oczywiscie teskni juz z krzyzem na szyi, patriarcha Cyryl wrecza Ziuganowowi (przywodca rosyjskich komunistow) odznaczenia, twierdzi ze Bog pomogl armii czerwonej wygrac nad faszyzmem… Nie wiem czy czytelnicy tej strony zdaja sobie sprawe, ze w Rosji co i raz buduje sie nowe pomniki… Stalina. Prosze sprawdzic na wikipedii spis pomnikow Stalina w Rosji. Jest temu poswiecona cala strona, ciagle uaktualniana o nowe daty. Ulice w Rosji nosza nazwy wszelkich mozliwych szumowin z czasow ZSRR, przy tych ulicach, czesto na przeciwko pomnika ktoregos z sowieckich aparatczykow, stoja czasem cerkwie. Status quo. Pomnik – zabytek. Nazwa ulicy ? Po co zmieniac. W Woronezu zmieniono nazwy wszystkich ulic pamietajacych czasy ZSRR, ale jest to odosobniony wyjatek. Tak wiec rosyjski prawoslawny zyje na ulicy Dzierzynskiegoi chodza do cerkwi przy prospekcie Lenina, a czasem ze znajomymi ubrany w zachodnie ciuchy odwiedzi modny amerykanski fast food na placu rewolucji pazdziernikowej. W nowe Rosji patriota to osoba kochajaca ZSRR i nowa Rosje. Sierp i mlot, krzyz, czapka uszatka z gwiazda – mile widziane atrybuty. Kazdy popierajacy natomiast jakis ruch monarchistyczny to: faszysta, nacjonalista, kibol. Bialo-zoto-czarne flagi sa zarezerwowane dla kibicow pilkarskich i skinheadow. Takie zabiegi pozwalaja uwierzyc ludziom, ze sa wolni. Maja prezydenta, ktorego boi sie caly swiat, zarabiaja lepiej niz Tadzyki, chochly, czy inne kraje 3-go swiata, moga chodzic do cerkwi, meczetu, czy na prostytutki. Jak tu wiec nie tesknica za sajuzem kiedy jest tyle do wyboru ? Czlowiek sowiecki (wciaz spory procent Rosjan) potrzebuje propagadny, bez niej umiera. Musi wiedziec, ze sie go boja, ze zyje w kraju silnym i chodzby mial przymierac glodem to tego sie nie wyrzeknie. Oczywiscie mlode pokolenie jest inne, niektorzy w ogole nie pamietaja ZSRR, albo urodzili sie w Fedracji Rosyjskiej, ale tacy ludzie tez nie wyciagaja logiczych wnioskow. Czesc widzi, ze Rosjanie w porownaniu z Europa, Ameryka, Chinami (przyjaciele Rosjan, na pohybel zachodowi!) sa po prostu biedniejsi i nie bawia sie w idealogie, po prostu chca zarobic i zyc w kraju, czesc srodowisk np. cerkiewnych, kibicowskich, patriotycznych wiesz nadal carskie flagi, ale jest to niewielka grupa. Rosjanie sa podzieleni w opiniach dlatego jednoczy sie ich pod sierpem i krzyzem. Wtedy wladza ma spokoj. Wychodzi z tego swoista schizofrenia.

    Chcialbym napisac tylko, ze recepta na to wszystko nie sa takze lewicowe, pseudointelektualne opinie roznych srodowisk chcacych obalac Putina (ten czlowiek moim zdaniem smialo zdobywa minimum 50 procent w wyborach, wiec jakby nie patrzec rzadzi legalnie), liberalizacja Rosji na modle Unii Europejskiej moim zdaniem przynioslaby oplakane efekty, a Rosjanin kojarzy demokracje z Jelcynem i zadnej gejowskiej Europy u siebie nie chce. Woli goscia, ktorego boi sie caly swiat, ale da mu poczucie, ze jako czlonek wybranego ruskiego narodu zniesie to wszystko zeby ratowac swiat od faszyzmu, a dzisiaj od gejow i zepsucia konsumpcjonizmem.

  2. „bracia Rosjanie” – od kiedy to Rosjanie (którzy nie są nawet Słowianami tylko Ugro-finami) są naszymi braćmi?

  3. Gerd pisze:

    17.09.1939, data napaści sołdatów z Sojuszu Sowieckich Socjalistycznych Republik na wschodnią Polskę, po wcześniej zawartym sławetnym pakcie Ribbentrop-Mołotow. Sowieci napadli, a nie wyzwalali. Całkiem możliwe, że szkopy nie rozpętaliby wojny, gdyby z sowietami nie doszli do porozumienia, a haniebnym efektem było masowe ludobójstwo na polskich oficerach m.in w Katyniu! Na oficerach, którzy dostali rozkaz, aby nie walczyć z krasnoarmiejcami. W roku 1944, ze wschodu przyszła nawałnica ze wschodu, która miała z wojskiem tyle wspólnego, co mrówka ze słoniem. Dość powiedzieć, że hołota przybyła z giwerami na sznurkach, a gwałty były na porządku dziennym. Taki honor sowieckiego sołdata. Kiedy w Warszawie wybuchło powstanie, więc Podlasiacy ruszyli z pomocą dla powstańców. Ale kuku, „dzielni” krasnoarmiejcy uniemożliwiali aby pomoc dotarła, grożąc choć nie tylko, bo i zabijali strzelając do nich w plecy kiedy próbowali przepłynąć Wisłę. No i tak nas wyzwalali od 1944 (wyganiając brunatnego okupanta, zamieniając na czerwonego) , że wyleźli w 1993. Nie śpieszyli się więc zbytnio… I za co tu im pomniki stawiać? Choć szkoda mi tych zwykłych Rosjan, co w imię totalitaryzmu, życie poświęcili w nadwiślańskim kraju, gdyż nie wszyscy chcieli, lecz zmuszeni byli…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s