Tak zwana „rodzima” religia. „Święto” Iwana Kupały – geneza i pochodzenie

Posted: 07/07/2015 in dobre artykuły

image

Przyjrzyjmy się zatem sednu zagrożenia, którego większość nie jest świadoma.

Każdego roku, „kulturalna” część społeczeństwa w coraz większych rozmiarach obchodzi noc na 7 lipca – tak zwanego Kupałę [1].
Jeśli chodzi o święta, to obecnie w Rosji obchodzona jest ogromna ich ilość. Jak głosi przysłowie ludowe, powód zawsze się znajdzie ….
Jednym z tych ‚świąt’ jest Kupała. W poniższym artykule postaramy się dokładnie wyjaśnić jego pochodzenie i kult i jaką pełni obecnie rolę.
Kupała jest jednym z głównych świąt starożytnych, pogańskich Słowian, chociaż najprawdopodobniej nie jest to święto słowiańskiego pochodzenia. Nieprzypadkowo jest ono obchodzone w dzień letniego przesilenia. Kupała to święto Jaryły – solarnego bóstwa. Istnieje ogromna ilość pogańskich kultów solarnych. Ubóstwienie słońca jest nie tylko częścią tradycji wszystkich pogan – stanowi ono niezmienną zasadę ich rzeczywistości.


Kiedy słońce zaczyna się zmniejszać – „umiera”, trzeba go „podkarmić”. Tego dnia we wszystkich kultach solarnych obowiązkowo były składane ofiary. Ptaki, zwierzęta, a czasem nawet i ludzie byli paleni w charakterze ofiary ubóstwionemu słońcu, aby mogło się ono „podkarmić” ich energią i nie „umrzeć” (starożytni Aztekowie w tym właśnie celu mordowali codziennie ludzi).
Dym ofiarnego ogniska, zgodnie z pogańskimi wierzeniami, jest najszybszym sposobem dostarczenia energii ofiar na „niebo”. To właśnie dlatego w noc Kupały przyjęto palić ogniska – jest to szczątkowa pozostałość starożytnych kultów, którego znaczenia nie pamiętają już sami poganie.

Związany jest z tym obyczaj skakania przez ognisko – jest to pozostałość rzucania losów. Co do wyboru ofiary, to nawet czasami pogański kapłan nie podejmował się tego. Dlatego chłopcy i dziewczęta skakali przez ognisko do tego momentu, aż ktoś nie wpadł do niego [2]. Uważano, że w ten sposób „bogowie” wybrali sobie ofiarę (ciekawe, czy ci, którzy dzisiaj skaczą przez ognisko wiedzą o tym, że stanowią oni potencjalną ofiarę?)
Po złożeniu ofiar rozpoczynano orgie. Ponieważ ze słońcem związana była kwestia zapłodnienia, która była uważana za źródło życia i płodności, dlatego też jego kult (zapłodnienia) kojarzył się właśnie z aktywnym „zapłodnieniem”: stosunek seksualny z przypadkowym partnerem był więc punktem kulminacyjnym „cudownej i tajemniczej” nocy Kupały.

Oto co piszą na temat przebiegu tego święta współcześni neo-poganie [3]:
„Dziewczęta i kobiety (starożytni poganie, w odróżnieniu od współczesnych animatorów imprez masowych, nie puszczali dzieci na takie imprezy) idą na „kumowanie”. Najpierw gromadzą się z dala od mężczyzn, ale, pozostając na widoku, zaczynają wybierać sobie „miłego” (partnera na noc), oceniając z kumoszkami jego walory i wady. Ciągle słychać kobiecy śmiech (w czasie oceniania walorów kolejnego młodzieńca), natomiast mężczyźni stoją i czekają, zgadując: uda się, czy się nie uda. Między młodzieńcami a dziewicami chodzi (pogański – uw. Tłum.) kapłan, łagodząc wszystkie spory i przekazując pytania i życzenia od jednych do drugich. Na koniec, kiedy zakończono już ocenianie wszystkich młodzieńców i dziewic, zaczyna się obrzęd wyboru narzeczonych (czyli tych, którzy zostali złączeni losem na tę jedną noc, to znaczy przeznaczonych sobie – uw. Tłum.)
Dziewczyna bije dłonią chłopaka po ramieniu i ucieka, a on ją goni. Kiedy złapie dziewczynę, przyprowadza ją do małego ogniska, przez które obydwoje skaczą. Jeśli w czasie skakania ich ręce nie rozłączą się oznacza to, że chłopak i dziewczyna są sobie przeznaczeni.

Natomiast jeśli ich ręce się rozłączą, to obydwoje szukają sobie innej pary do skoków (i nie tylko do tego). Na brzegu wybrana para wymienia się wiankami, po czym każdy kładzie swój wianek na płocie z drzewa i słomy, stawia zapaloną świecę w środku wianka i puszcza go na wodę. W wodzie gaszą oni głownie. Cała rzeka napełnia się błądzącymi ognikami. Następnie narzeczeni (to znaczy ci, którzy zostali złączeni do poranka), wziąwszy się za ręce, po raz ostatni przeskakują przez Ogień Kupały i biegną do rzeki, gdzie zrzucają z siebie ubranie i nadzy obmywają się w nocnej wodzie”.
O tym, co zgodnie z tradycją pogańską dzieje się dalej, nie będziemy mówić w szczegółach. Sami twórcy tej instrukcji, rozumiejąc „specyficzność” swoich zaleceń, spieszą dodać, że << …nie jest to rozpusta, lecz „pełna egzaltacji ofiara, składana bogom”, oraz, że „dzieci, poczęte w noc kupały, bogowie obdarzają magiczną siłą”. Taka jest pełna prawda na temat owego „niegroźnego”, ludowego święta. Tak więc Kupała to dzień „uprawomocnionej” rozpusty.
Właściwie nie jest to niczym nowym. U wielu pogan rozpowszechniona była świątynna prostytucja, orgie w czasie świąt, itd. To wszystko było uważane za „ofiarę bogom” i wcale nie mniej „egzaltowaną”.
Powstaje tutaj tylko pytanie jakim bogom? Dla prawosławnego (wierzącego) człowieka odpowiedź na to pytanie jest w pełni jasna – demonom.
Prawdziwy Bóg jest Bogiem czystości i świętości. Jego Przykazania wzywają do małżeńskiej wierności, chronią świętość rodziny. Wyuzdana rozpusta pod maską „egzaltowanego nabożeństwa” jest ofiarą szatanowi. Nie wymyślonemu, stworzonemu przez człowieka Jaryle, lecz realnemu duchowi kłamstwa i zatracenia.
Świeccy organizatorzy „święta” kupały nie planują oczywiście na swoich imprezach podobnego scenariusza i nawet nie mówią o tym, lecz, wpisując go w świadomość ludu, tworzą fundament do jego odrodzenia w całej pełni. Jaka jest gwarancja tego, że za kilka lat ludzie, którzy przywykli do tego „święta”, nie dowiedzą się o jego pełnym „scenariuszu” i nie zaczną go odradzać?
Nawet pobieżne zapoznanie się z kupałą pokazuje, że ani sam przedmiot kultu – „bóg” Jaryło, ani moralna treść „święta” niczego dobrego dla człowieka nie niosą. Naturalnie, trudno zakładać, aby dzisiaj ktoś na serio wierzył w „boga” Jaryłę. Jednak i zwykłego człowieka, który przeszedł na kupałę, aby po prostu odpocząć, owo święto nie uczyni lepszym i czystszym. W najlepszym wypadku pozwoli się odprężyć. W najgorszym – zaśmieci umysł i serce (jeśli taki człowiek może jeszcze coś w tej sferze utracić).
Mówiąc ogólnie, owo „ludowe” ‚święto’ jest już od dawna bardzo obce dla ludu (tak samo jak obce dla ruskiego narodu są bolszewickie święta).
Kto więc obecnie organizuje uroczystości „Kupały”? Komu są one potrzebne? Jakkolwiek by to nie było dziwne, wspierają je (najprawdopodobniej z niewiedzy – no bo przecież muszą one coś organizować) wioskowe Domy Kultury.
Czyżby nie było u nas żadnych innych świąt, czy nie mamy czego wspominać z naszej historii? Przecież wielu młodych ludzi nie pamięta, kiedy była bitwa na jeziorze Pejpus, na Kulikowym polu, czy pod Borodino. Czy ktoś z młodzieży pamięta wydarzenia z okresu Wielkiej Smuty z XVII w., walki z kampanii anty-napoleońskiej?
Jestem przekonany, że o większości tych wydarzeń młodzież nie ma zielonego pojęcia. Jednak o Kupale i Walentynkach wiedzą wszystko, bo „troskliwi” rodzice, nauczyciele, telewizja nie pozwolą im o nich zapomnieć – a jakże, będą ich tym diabolizmem bombardować – „bo to przecież część naszej kultury”, „no i wszyscy już o tym mówią i tym żyją”.
Jest to niestety charakterystyczny znak naszych czasów – już nie tylko próby, ale i faktyczne opoganienie chrześcijańskich świąt, co niechybnie zmierza do zmiksowania chrześcijaństwa z różnymi formami diabolizmu (pogaństwem, okultyzmem, spirytyzmem, kabałą, itp., itd.) w celu zniszczenia jego zbawczej substancji i zbawczego depozytu, który przechowywało ono od czasów Apostolskich.
Można to zauważyć na przykładzie cerkiewnych świąt, które powoli są pozbawiane swojej duchowej i wychowawczej treści, stają się powodem albo do odciągnięcia człowieka od duchowego przeżywania święta i skupienia się na jego stronie czysto zewnętrznej, albo, co jeszcze gorsze, zainteresowania albo wciągnięcia do okultyzmu.

/Bractwo Spasa

Komentarze
  1. Podpis pisze:

    Ja się dziwię czemu w cerkwiach nie mówią nic o tym „święcie”
    jak można w sobotę świętować kupały (całe bractwa tam jeżdżą), a rano w niedzielę śpiewać w chórze „Jedin Swiat, Jedin Hospod, Iisus Christos, wo sławy Boha Otca.”
    Kiedyś ludzie oddawali życie za to żeby nie mieć nic wspólnego z pogaństwem, a dziś impreza kupały jest uważana za „swoją” przez prawosławnych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s